Co najmniej cztery osoby zginęły w izraelskich atakach na Strefę Gazy w czwartek, poinformowały lokalne służby zdrowia. Trzech mężczyzn zginęło w oddzielnych atakach w Gazie, ich ciała przewieziono do szpitala Shifa, a kolejna osoba zginęła, gdy w południowej części Strefy Gazy pocisk trafił w namiot, w którym schronienie znaleźli wysiedleni Palestyńczycy. Kilka innych osób zostało rannych. Armia Izraela twierdzi, że celem nalotów byli bojownicy pod wodzą Hamasu.
Do ataków doszło w czasie, gdy Palestyńczycy wciąż mieszkają w prowizorycznych schronieniach po miesiącach wojny i wielokrotnego przymusowego przesiedlania. W Gazie wysiedlony mieszkaniec Mohammad Hamad mówił 27 sierpnia, że ludzie nadal boją się wypuszczać dzieci na zewnątrz i zastanawiają się, czy zawieszenie broni faktycznie obowiązuje.
Pogarszają się także warunki w przepełnionych obozach dla wysiedlonych. Nagrania z sierpnia, z Chan Junis, pokazują wysiedlone rodziny zmagające się ze szczurami, skorpionami i innymi szkodnikami wśród zniszczonej infrastruktury sanitarnej i zwałów gruzów. ONZ informowała w kwietniu, że gryzonie i inne szkodniki regularnie pojawiają się w 80 proc. miejsc, gdzie przebywają wysiedleni.