Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce zapowiedział na piątek protest - pociągi zwolnią przy przejazdach kolejowych do zaledwie 20 km/h - to reakcja m.in. na środowy wypadek na Mazowszu.
"Związek zwraca się do wszystkich maszynistów, aby 11 września 2026 roku, w godzinach od 00:00 do 23:59, podczas prowadzenia pociągów przekraczali przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h" - przekazał związek w cytowanym przez media komunikacie.
Pociągi mają zwolnić przy wszystkich przejazdach kolejowo-drogowych, niezależnie od ich kategorii.
To bezpośrednia reakcja nawczorajszy śmiertelny wypadek w Sokolnikach Suchych, jak też zdaniem kolejarzy, reakcja w związku z "dramatycznie pogarszającym się stanem bezpieczeństwa na polskich torach oraz kolejnymi poważnymi wypadkami na przejazdach kolejowo-drogowych".
Uchwała została podjęta jednogłośnie przez Związek.
Spowolnienie przed przejazdami spowoduje w znaczne opóźnienia i prawdopodobny paraliż na kolei. Zmiana prędkości wobec planowanej na trasach wpłynie na czas przejazdów.
Apel na chwilę przed tragedią
Protest poprzedził wydany zaledwie dwa dni przed wypadkiem apel Rady Krajowej Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.
Pismo zostało wystosowana 7 września do wszystkich maszynistów. "Bezpieczeństwo absolutnym priorytetem Rada Krajowa ZZM z apelem do maszynistów 7 września 2026 r. Rada Krajowa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce wystosowała specjalny apel do maszynistów w sprawie bezpieczeństwa ruchu kolejowego" - czytamy w komunikacie.
"To odpowiedź na narastające problemy w zakresie bezpieczeństwa na polskiej kolei, rosnącą presję na maszynistów oraz dokładanie kolejnych obowiązków, które mogą dekoncentrować prowadzącego pociąg i odwracać jego uwagę od obserwacji szlaku" - piszą kolajrze.
Wydany kilka dni przed wypadkiem apel Rada Krajowa ZZM podsumowuje prośbą "do maszynistów, aby bezwzględnie kierowali się zasadami bezpieczeństwa, niezależnie od wszelkiej presji, kwestii punktualności czy oczekiwań przełożonych".
Nowe ustalenia w sprawie wypadku
"Ciężarówka, która doprowadziła do wykolejenia się pociągu Intercity w Sokolnikach Suchych, stała w momencie uderzenia na torach" - mówił dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP Włodzimierz Kiełczyński w czasie konferencji prasowej.
"W wyniku zderzenia lokomotywa podniosła się do góry, obróciła o 180 st. i przewróciła na pierwszy wagon" - opisywał.
Przekazał też, że "wiemy już o tym, że ciężarówka wjechała od strony drogi krajowej nr 12". "Nie jest jeszcze ustalone z której strony, z którego pasa ruchu" - dodał.
"Służby techniczne PLK SA z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu podniosły lokomotywę z wykolejonego składu na szlaku Wolanów - Przysucha. Kontynuujemy prace związane z usuwaniem skutków zdarzenia" - przekazała PKP.
"Przed nami także naprawa uszkodzonej infrastuktury: toru i sieci trakcyjnej. Według wstępnych szacunków nasze straty wyniosły ok. 3 mln zł" - dodano.