Loader
Śledź nas
Reklama

Kolumbia kończy rozmowy pokojowe z 3 grupami zbrojnymi z powodu braku „realnej woli pokoju”

Prezydent Kolumbii Abelardo de la Espriella przybywa na czuwanie w intencji ofiar trzęsienia ziemi na placu Bolívar w Bogocie w Kolumbii, 28 sierpnia 2026 r.
Prezydent Kolumbii Abelardo de la Espriella przybywa na czuwanie ku czci ofiar trzęsienia ziemi na placu Bolívara w Bogocie 28 sierpnia 2026 r. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Lucia Blasco
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Prezydent Kolumbii potwierdza zerwanie rozmów z dwiema frakcjami FARC i Autodefensas Conquistadores de la Sierra Nevada, uznając, że nie ma „realnej i weryfikowalnej woli pokoju”.

Prezydent Kolumbii, Abelardo de la Espriella, potwierdził zakończenie rozmów z trzema nielegalnymi ugrupowaniami zbrojnymi, rozpoczętych za rządów swojego poprzednika, Gustavo Petro. Uznał, że te organizacje nie wykazały realnej woli porzucenia przemocy.

REKLAMA
REKLAMA

„Podjąłem tę decyzję, ponieważ nie ma realnej i możliwej do zweryfikowania woli pokoju, a tym bardziej powrotu do życia cywilnego czy poważnego podporządkowania się wymiarowi sprawiedliwości, które uzasadniałoby ich utrzymywanie” – powiedział De la Espriella podczas niedzielnego wystąpienia.

W piątek rząd cofnął nominacje swoich przedstawicieli oraz uznanie delegatów strony przeciwnej w trzech procesach związanych z polityką „paz total” forsowaną przez Petro.

Decyzja dotyczy negocjacji z dwoma odłamami dawnej FARC: Estado Mayor de Bloques y Frente (EMBF) oraz Coordinadora Nacional Ejército Bolivariano (CNEB). Kończy też proces prowadzony z Autodefensas Conquistadores de la Sierra Nevada (ACSN), ugrupowaniem o rodowodzie paramilitarnym.

EMBF wchodziło w skład Estado Mayor Central (EMC), jednego z głównych odłamów, które powstały po zawarciu porozumienia pokojowego z FARC. W 2024 roku oddzieliło się jednak od tej struktury z powodu różnic zdań co do kontynuowania rozmów z rządem Petro. Z kolei CNEB powstała w wyniku rozłamu w Segunda Marquetalia. Tworzą ją Coordinadora Guerrillera del Pacífico oraz Comandos de Frontera.

Koniec rozmów bez efektów

De la Espriella, który objął urząd prezydenta 7 sierpnia, od początku swojej kadencji stawia na zaostrzenie reakcji państwa wobec nielegalnych grup zbrojnych. Prezydent nazwał odziedziczone negocjacje „oddaniem suwerenności w ręce narkoterroryzmu”.

„Nie pozwolę, by słowo «pokój» nadal służyło jako pretekst do bezkarności ani by stół dialogu zamieniał się w schronienie dla tych, którzy wciąż trwają przy przemocy i przestępczości. Koniec stołów bez wyników i korzyści, bez realnych zobowiązań” – oświadczył.

Ta decyzja to kolejny cios w politykę „paz total”, jedną z kluczowych inicjatyw rządu Gustavo Petro. Za rządów Petro zawieszono też rozmowy z Armią Wyzwolenia Narodowego (ELN) oraz z Estado Mayor Central z powodu braku postępów i nasilenia przemocy.

De la Espriella ostrzegł ponadto, że ci, którzy nadal będą sięgać po broń i przestępczość, „napotkają przed sobą całą legalną siłę państwa”. „Moje rozumienie pokoju jest jasne: pokój się zapewnia i narzuca dzięki legalnej sile zbrojnej oraz prawu republiki, pod rządami prawa, w państwie prawa” – podsumował.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Kolumbia: kolejne silne trzęsienie ziemi. Ewakuowano budynki

„Kolumbijczycy na pierwszym miejscu”. Prezydent zaostrza politykę migracyjną

Kolumbia rozpocznie deportacje migrantów, nowy prezydent zapowiada twardy kurs