Ziemia znów zatrzęsła się w Kolumbii. Wstrząs o magnitudzie 5,1 był odczuwalny m.in. w Bogocie, gdzie ewakuowano kilka budynków. To najsilniejsze trzęsienie w kraju od czasu katastrofalnych wstrząsów z 10 sierpnia, w których zginęło ponad 300 osób.
W środę w Kolumbii odnotowano kolejne trzęsienie ziemi, tym razem o magnitudzie 5,1. Wstrząsy były silnie odczuwalne w kilku regionach centralnej i północno-wschodniej części kraju, w tym w Bogocie.
Do trzęsienia doszło zaledwie 16 dni po wstrząsie o magnitudzie 7,4, który nawiedził zachodnią Kolumbię i spowodował śmierć ponad 300 osób.
Wstępny raport wskazywał na magnitudę 5,4 i głębokość 140 kilometrów. Później dane skorygowała Kolumbijska Służba Geologiczna (SGC), która obecnie podaje magnitudę 5,1 i głębokość 149 kilometrów.
Wstrząsy były odczuwalne w różnych częściach departamentu Santander, między innymi w Bucaramandze, Piedecueście i Floridablance, a także w stolicy kraju. W Bogocie uruchomiono alarmy i ewakuowano kilka budynków. Z kolei w Bucaramandze zarządzono prewencyjne opuszczenie części obiektów.
Na razie władze nie informują o ofiarach ani stratach materialnych spowodowanych nowym wstrząsem. To najsilniejsze trzęsienie ziemi odnotowane w Kolumbii od niszczycielskich wstrząsów z 10 sierpnia.