Brytyjski aktor David Jonsson został ogłoszony nową Czarną Panterą podczas weekendowego Comic-Conu. 32-latek zasłynął w serialu HBO „Branża”, a potem w filmach „Rye Lane” i „Obcy: Romulus”.
Prezentacji Marvel Studios podczas San Diego Comic-Con w miniony weekend towarzyszył spodziewany szum wokół Avengers: Doomsday i kilka niespodzianek.
Pierwszą z nich była informacja, że Ryan Gosling oficjalnie zagra Ghost Ridera w nowym filmie MCU, który ma trafić do kin w 2028 roku.
Wieloletni fani Marvela i samego Goslinga nie mogli być szczególnie zaskoczeni, bo aktor od dawna otwarcie mówił, że marzy o roli Ghost Ridera – najsilniej kojarzonej z motocyklistą‑kaskaderem Johnnym Blaze’em. Potwierdził to także na scenie Comic-Conu, mówiąc: „To postać, którą chciałem zagrać od bardzo dawna”.
Nicolas Cage wcielił się wcześniej w Blaze’a w filmie Ghost Rider z 2007 roku (w którym zagrała także wieloletnia partnerka Goslinga, Eva Mendes) oraz w jego kontynuacji z 2011 roku, Ghost Rider: Spirit of Vengeance.
Znacznie bardziej zaskakująca okazała się jednak zapowiedź nowego Black Pantera...
Po tragicznej śmierci Chadwicka Bosemana w wieku 43 lat w 2020 roku zapadła decyzja, by nie obsadzać ponownie jego bohatera, T’Challi, znanego z filmów Captain America: Civil War (2016), Black Panther (2018), Avengers: Infinity War (2018) i Avengers: End Game (2019). Szef Marvela, Kevin Feige, mówił wówczas, że kreacja aktora była „ikoniczna i wykracza poza wszelkie inne wcielenia tej postaci w jakimkolwiek medium z przeszłości Marvela”.
„Aby uhonorować dziedzictwo, które Chad pomógł nam zbudować, chcemy nadal eksplorować świat Wakandy i wszystkie bogate, różnorodne postaci wprowadzone w pierwszym filmie” – dodał Feige.
Seria była kontynuowana bez głównego gwiazdora. Reżyser i współscenarzysta cyklu Ryan Coogler stanął za kamerą sequela Black Panther: Wakanda Forever, w którym postać Shuri, grana przez Letitię Wright, przejęła rolę Czarnej Pantery.
Teraz 32‑letni brytyjski aktor David Jonsson ma przejąć superbohaterskie dziedzictwo. Zagra dorosłego syna T’Challi, Toussainta / T’Challę II, którego jako dziecko poznaliśmy w scenie po napisach końcowych drugiej części Black Panther.
„Proszę o gorące powitanie naszego nowego Black Pantera: pana Davida Jonssona” – powiedział Coogler ze sceny w miniony weekend.
„Dziękuję, Ryan. Dziękuję, Kevin. Dziękuję tej wspaniałej rodzinie, do której mam zaszczyt, przywilej i ogromne szczęście dołączyć” – powiedział Jonsson.
Wzruszony dodał: „Nie chcę teraz mówić zbyt wiele, wolę, żeby za mnie przemówił ekran, ale wierzcie mi, zaszczyt jest w pełni po mojej stronie”.
Aktor urodzony w Londynie i wykształcony w RADA zdobył rozpoznawalność rolą Gusa Sackeya w przebojowym serialu HBO Industry, a potem uznanie krytyków dzięki kreacjom w Rye Lane (jednym z naszych ulubionych filmów 2023 roku), Alien: Romulus oraz ubiegłorocznej adaptacji dystopijnego thrillera Stephena Kinga „The Long Walk”. W zeszłym roku otrzymał także nagrodę BAFTA Rising Star.
Po ogłoszeniu obsady Wright przyznała, że jest zachwycona wyborem Jonssona.
„To była przepiękna wiadomość, bo łączy mnie z Davidem osobista więź” – powiedziała Entertainment Weekly (źródło w Angielski). „Dziś widzę, jak ta historia zatacza pełne koło i wciąż to przeżywam. Oboje wciąż rozmawiamy ze sobą o tym doświadczeniu”.
Dodała, mówiąc o swojej bohaterce Shuri: „Teraz to ona ma tę rolę do przekazania dalej, a także może dawać wskazówki i dzielić się mądrością”.
Black Panther 3 zgromadzi na ekranie powracających aktorów Letitię Wright i Winstona Duke’a, a także Denzela Washingtona, który wcześniej potwierdził swój udział w filmie. Coogler po raz trzeci stanie za kamerą, po sukcesie artystycznym i kasowym Sinners, filmu, który w tym roku pobił rekord liczby oscarowych nominacji – zdobył ich łącznie 16, a sięgnął po cztery statuetki, w tym za najlepszy scenariusz oryginalny dla Cooglera.
Pierwsza Black Panther okazała się ogromnym hitem, zarabiając 1,3 mld dol. w światowych kinach. Była pierwszym filmem superbohaterskim nominowanym do Oscara w kategorii najlepszy film oraz pierwszym obrazem MCU nagrodzonym przez Akademię. Zdobyła trzy z siedmiu nominacji – za scenografię, kostiumy i muzykę.
Black Panther: Wakanda Forever stał się najbardziej kasowym filmem MCU ostatnich pięciu lat, z wynikiem 859 mln dol. na świecie.
W naszej recenzji Black Panther: Wakanda Forever pisaliśmy: „Znane już marvelowskie problemy trzeciego aktu, czyli obowiązkowy segment rodem z fajerwerkowego kina akcji – tutaj dość niedorzeczna morska potyczka, której finał nieuchronnie rozczarowuje – przypominają, że to film wtłoczony w ramy disneyowsko‑marvelowskiej machiny. (...) Mimo to chwilowa nierówność filmu sprawia, że doceniamy wysiłki Cooglera i to, jak bardzo udało mu się wymknąć taśmowemu schematowi przez większość czasu trwania”.
Pełną recenzję znajdziecie tutaj.
Black Panther 3 trafi do kin 15 grudnia 2028 roku.