Loader
Śledź nas
Reklama

Festiwal bramek w meczu o trzecie miejsce. Anglia pokonała Francję 6:4

Harry Kane wraz z kolegami z reprezentacji Anglii świętuje po wygranej 6:4 z Francją, która dała im trzecie miejsce na mundialu.
Harry Kane i jego koledzy z reprezentacji Anglii świętują po wygranej 6:4 z Francją, która dała im trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sonja Issel
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Najbardziej efektowny mecz mundialu padł łupem Anglików. Bukayo Saka zdobył trzy bramki, a Anglia pokonała Francję 6:4, sięgając po brązowy medal i osiągając najlepszy wynik na mistrzostwach świata od triumfu w 1966 roku.

Anglia pokonała Francję 6:4 w niezwykle emocjonującym meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata. Bohaterem spotkania został Bukayo Saka, który ustrzelił hat tricka, a Synowie Albionu wywalczyli najlepszy wynik na mundialu od czasu zdobycia mistrzostwa świata w 1966 roku.

REKLAMA
REKLAMA

Saka otworzył wynik w 37. minucie, po raz drugi trafił do siatki w doliczonym czasie pierwszej połowy, a w 87. minucie skompletował drugiego hat tricka w reprezentacyjnej karierze, pewnie wykorzystując rzut karny. Na listę strzelców wpisali się również Declan Rice i Ezri Konsa, dzięki czemu Anglicy schodzili na przerwę z prowadzeniem 4:0. Po zmianie stron musieli jednak odeprzeć imponujący pościg Francuzów.

„Mam nadzieję, że z czasem zawodnicy będą mogli być z tego dumni” – powiedział selekcjoner reprezentacji Anglii Thomas Tuchel.

„Jesteśmy niezwykle ambitni, dlatego niemal nie pozwalamy sobie cieszyć się z trzeciego miejsca, bo półtora roku temu wyznaczyliśmy sobie najwyższy cel. Mieliśmy wielkie marzenie, żeby dotrzeć do finału i wygrać mistrzostwa świata. Dlatego świadomość, że się nie udało, bardzo boli” – dodał.

Obie reprezentacje nie ukrywały przed spotkaniem, że wolałyby walczyć w niedzielnym finale. Mimo to mecz o trzecie miejsce przeszedł do historii, ustanawiając kilka rekordów.

Było to najbardziej bramkostrzelne spotkanie mistrzostw świata od zwycięstwa Węgier 10:1 nad Salwadorem w 1982 roku. Łącznie padło dziesięć goli, co jest również rekordem meczów o trzecie miejsce w historii mundiali.

W głębokim doliczonym czasie gry wynik ustalił Jude Bellingham, zdobywając swoją siódmą bramkę na turnieju. To najlepszy dorobek angielskiego piłkarza w trakcie jednego mundialu.

Po stronie Francji dwukrotnie po przerwie trafiał Kylian Mbappé. Dzięki tym golom wyprzedził Lionela Messiego w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii mistrzostw świata. 27-letni napastnik ma obecnie na koncie 22 bramki zdobyte na mundialach, a z dorobkiem 10 trafień prowadzi również w wyścigu o Złotego Buta, wyprzedzając Messiego o dwa gole.

Messi będzie miał jednak ostatnią szansę, by odrobić stratę w niedzielnym finale mistrzostw świata. Broniąca tytułu Argentyna zmierzy się w East Rutherford w stanie New Jersey z reprezentacją Hiszpanii.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Stadiony mundialu powstały z myślą o dawnym klimacie: czy przenieść mecze?

Tańsze bilety na mundial i koncerty gwiazd obniżają koszty klimatyczne wielkich imprez

Tango kontra flamenco. Argentyna i Hiszpania zatańczą o mistrzostwo świata