Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Groźne meduzy także w Niemczech: gdzie uważać podczas kąpieli

Meduzy uszne w Akwarium Berlin, fot. Andreas Augstein
Meduzy uszate w akwarium w Berlinie, fot. Andreas Augstein Prawo autorskie  Andreas Augstein, CC BY 3.0
Prawo autorskie Andreas Augstein, CC BY 3.0
Przez Nela Heidner
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Rosnąca temperatura wody sprawia, że meduzy znów są częstym widokiem na plażach, także nad Bałtykiem i Morzem Północnym. Krótki przegląd gatunków meduz w popularnych regionach wakacyjnych.

Zdecydowanie najczęściej spotykanym gatunkiem meduzy w naszych wodach Morza Bałtyckiego i Północnego jest chełbia modra (Aurelia aurita). Pojawia się głównie latem i wczesną jesienią; w niektórych latach można ją obserwować w ogromnych skupiskach, tzw. zakwitach meduz.

REKLAMA
REKLAMA

Dla chełbii modrej charakterystyczne są cztery pierścieniowate narządy rozrodcze pośrodku przezroczystego parasola. Przypominają małe uszy, od których wzięła się nazwa gatunku. Średnica parasola wynosi od około 5 do 40 cm, a czułki mogą mieć od kilku centymetrów do mniej więcej metra długości.

Chełbia modra uchodzi dla ludzi za w dużej mierze nieszkodliwą, ponieważ jej komórki parzące na ogół nie wywołują wcale lub tylko niewielkie podrażnienia skóry.

W Bałtyku i Morzu Północnym żyje jednak także żółta meduza włosowata (Cyanea capillata). Znana jest również jako żółta meduza parząca, a mieszkańcy wybrzeża potocznie mówią o niej „ognista meduza”. Jej długie czułki mogą powodować bolesne oparzenia. Nawet oderwane fragmenty czułków przez pewien czas zachowują właściwości parzące.

Na tle chełbii modrej ognista meduza jest wyraźnie większa: średnica jej parasola sięga około 20–50 cm, a czułki mogą mieć nawet 10–30 metrów długości.

Ognista meduza znacznie częściej występuje w Morzu Północnym niż w Bałtyku. Preferuje chłodniejszą, bardziej zasoloną wodę. Szczególnie często obserwuje się ją, a także wyrzucone na brzeg czułki, u wybrzeży Syltu, Amrum, Norderney i wysp wschodniofryzyjskich, ale także w północnym Atlantyku oraz u wybrzeży Wielkiej Brytanii, Norwegii i Islandii. Spotykana jest również u wybrzeży Hiszpanii, Francji, Włoch, Grecji, Chorwacji i Turcji.

Meduzy w Morzu Śródziemnym: jedne łagodniejsze, inne groźniejsze

Osoby kąpiące się podczas urlopu nad Morzem Śródziemnym znacznie częściej spotykają także inne, silniej parzące gatunki meduz.

Meduza świecąca (Pelagia noctiluca) uchodzi za jedną z najbardziej dokuczliwych meduz dla kąpiących się w Morzu Śródziemnym. Występuje głównie w zachodniej części tego akwenu, m.in. u wybrzeży Hiszpanii, Francji i Włoch, ale także w Adriatyku (między innymi u wybrzeży Chorwacji i Czarnogóry), na Morzu Egejskim, w części wschodniego Morza Śródziemnego oraz u wybrzeży Afryki Północnej.

Meduza świecąca u wybrzeży Sardynii.
Meduza świecąca u wybrzeży Sardynii. Hans Hillewaert, CC BY-SA 4.0

Ta charakterystyczna meduza ma zwykle fioletowe, różowe lub czerwonowawe ubarwienie i osiąga średnicę parasola około 5–15 centymetrów. Jej długie, cienkie czułki mogą ciągnąć się na kilka metrów. Kontakt z nimi wywołuje piekący ból, zaczerwienienie skóry, bąble i długotrwały świąd. U osób wrażliwych mogą wystąpić silniejsze reakcje.

Nazwę zawdzięcza zdolności do słabej bioluminescencji: w ciemności może emitować delikatne światło.

Meduza kompasowa (Chrysaora hysoscella) to kolejny charakterystyczny gatunek meduzy w Morzu Śródziemnym. Ma żółtawobrązowy parasol z wyraźnymi liniami przypominającymi różę wiatrów oraz długie czułki. Typowe rejony wakacyjne, gdzie można ją spotkać, to wybrzeża Hiszpanii, Włoch, Grecji, Turcji i Adriatyku.

Dotknięcie jej czułków może być bolesne, jednak dolegliwości są najczęściej mniej nasilone niż w przypadku meduzy świecącej.

Meduza kompasowa w akwarium w Genui we Włoszech
Meduza kompasowa w akwarium w Genui we Włoszech Francesco Crippa CC BY 2.0

Meduza płucna (Rhizostoma pulmo) również występuje w Morzu Śródziemnym i należy tam do największych gatunków. Średnica jej parasola może dochodzić do około 60 centymetrów. Mimo imponujących rozmiarów na ogół nie stanowi większego zagrożenia dla ludzi, ponieważ jej komórki parzące są stosunkowo słabe. Kontakt zwykle nie powoduje żadnych albo tylko łagodne dolegliwości.

Ze względu na okazały wygląd i niewielką szkodliwość uchodzi za „łagodnego olbrzyma” wśród meduz Morza Śródziemnego.

Meduza płucna w porcie w Piranie w Słowenii.
Meduza płucna w porcie w Piranie w Słowenii. Ales Kladnik, Ljubljana CC BY 2.0

Co zrobić, gdy poparzy nas meduza?

W razie oparzenia przez meduzę nie należy pocierać ani drapać miejsca kontaktu, ponieważ może to aktywować kolejne komórki parzące. Skórę trzeba ostrożnie spłukać wodą morską, a widoczne czułki usunąć możliwie szybko pęsetą lub krawędzią plastikowej karty.

Przy oparzeniach meduzą należy unikać słodkiej wody, ponieważ może ona uaktywnić dotąd niewystrzelone komórki parzące. Różnica w zasoleniu między wodą słodką a morską powoduje zmiany osmotyczne w komórkach, przez co uwalniają one dodatkową porcję toksyny do skóry. Może to nasilić ból i zaostrzyć reakcję skórną.

Aby złagodzić ból, poparzone miejsce można na 20–45 minut zanurzyć w ciepłej, ale oczywiście nieparzącej wodzie (około 40–45 °C) lub przykładać ciepłe kompresy.

Należy unikać stosowania alkoholu, a także moczu, bo może to nasilić dolegliwości. W razie duszności, obrzęku, silnego bólu, problemów z krążeniem lub innych ciężkich objawów trzeba jak najszybciej zgłosić się do lekarza.

Meduzy żyją także w Jeziorze Bodeńskim

Typowych meduz morskich w Jeziorze Bodeńskim i innych rodzimych akwenach co prawda nie ma, lecz sporadycznie pojawia się tam meduza słodkowodna (Craspedacusta sowerbii). To niewielki gatunek pochodzący pierwotnie z Azji Wschodniej, który rozprzestrzenił się już w słodkich wodach na całym świecie. Meduza ta żyje przede wszystkim w wolno płynących lub stojących wodach, gdzie płytkie strefy przybrzeżne mogą się silnie nagrzewać.

Meduza słodkowodna, nazywana też słodkowodną meduzą, w jeziorze Vogelstangsee w Mannheimie
Meduza słodkowodna, nazywana też słodkowodną meduzą, w jeziorze Vogelstangsee w Mannheimie CrazyBiker 84 - Eigenes Werk, CC BY-SA 3.0

Pojawia się zazwyczaj pod koniec lata, osiąga zaledwie 1–3 centymetry średnicy i uchodzi za nieszkodliwą dla ludzi, ponieważ jej komórki parzące na ogół nie są w stanie przebić ludzkiej skóry. Jej średnica wynosi maksymalnie 2,5 centymetra.

Ciekawostka: w sierpniu 2025 roku w elektrowni jądrowej Gravelines w północnej Francji trzeba było tymczasowo całkowicie wstrzymać pracę, gdy masowy rój meduz zatkał filtry pomp wody chłodzącej. Cztery reaktory zostały automatycznie wyłączone, a dwa pozostałe i tak nie pracowały z powodu przeglądów technicznych.

Już w 2013 roku rój meduz czasowo unieruchomił jeden z reaktorów elektrowni jądrowej Oskarshamn nad cieśniną Kalmarsund na wschodnim wybrzeżu Szwecji, po tym jak zwierzęta zablokowały system chłodzenia. Podobne incydenty odnotowano także w Japonii, na przykład w elektrowni jądrowej Hamaoka w 2006 roku.

Według operatorów elektrowni w żadnym momencie nie istniało zagrożenie dla personelu, ludności ani środowiska. Zagrożone były co najwyżej same meduzy, bo ciśnienie w systemie filtrów może być dla nich śmiertelne.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Hiszpańscy naukowcy odkrywają w Katalonii gatunek psa-niedźwiedzia sprzed 15,9 mln lat

Emeryci żyją ramię w ramię z bocianami w chorwackiej wsi Cigoc

Gołębie, żaby i chrząszcze w ratuszu Mediolanu debatują o prawach miejskich zwierząt