Pięć hiszpańskich prowincji w czerwonej strefie upału; temperatura do 40°C, a samorządy wygaszają ognie św. Jana z obawy przed pożarami.
Wtorkowy świt, ten sam, który od lat świętuje się, rozpalając ogniska na placach i plażach, w tym roku w dużej części kraju nadejdzie bez ognia. Powód widać na termometrach: Hiszpania przeżywa we wtorek najtrudniejszy dzień pierwszej letniej fali upałów, w pięciu prowincjach obowiązuje czerwony alert, a maksymalna temperatura sięga 42°C.
Najgoręcej jest tam, gdzie najmniej się tego spodziewano, na północy kraju. Państwowa Agencja Meteorologiczna (Aemet) ogłosiła czerwony alert w głębi Kraju Basków i Kantabrii. Andaluzja również podnosi dziś ostrzeżenia do poziomu czerwonego z powodu temperatur, a alert pomarańczowy obowiązuje w około dziesięciu wspólnotach autonomicznych: stolica ma sięgnąć 40°C, Andaluzja i Estremadura przekroczą 42°C, a dolina Ebro zamieni się w rozgrzany piec, w którym po południu temperatura przekroczy 41°C.
Noce, również iście toledańskie z powodu upału, nie dadzą wytchnienia: szacuje się, że nad ranem temperatura nie spadnie poniżej 25°C na dużym obszarze kraju.
Skrajne zagrożenie pożarowe
Poza duchotą niepokoi też stały element każdego lata: pożary. Obecnie szczególnie trudna sytuacja panuje w Katalonii, a ekstremalne ostrzeżenia obowiązują m.in. w takich wspólnotach jak Kastylia-La Mancha, Wspólnota Walencka i Galicja.
Pożary lasów zniszczyły w Hiszpanii niemal 38 tys. hektarów między 1 stycznia a 14 czerwca 2026 r., wynika z najnowszych danych Ministerstwa Transformacji Ekologicznej i Wyzwania Demograficznego (MITECO). Spalony obszar jest 2,8 razy większy niż w tym samym okresie 2025 r. i o 24,9% przekracza średnią z ostatniej dekady.
Bez ognisk w dziesiątkach miejscowości
Fala odwoływania obchodów San Juan przyspieszyła w poniedziałek. W Kraju Basków Departament Bezpieczeństwa ogłosił stan prealarmowy i zalecił samorządom, by unikały ognia w pobliżu terenów zalesionych. Sopela, Getxo, Barakaldo, Santurtzi, Gernika i Amorebieta należą do miejscowości, które zrezygnowały z sanjuanowych ognisk.
Nie wszyscy zdecydowali się jednak na całkowite odwołanie. Niektórzy burmistrzowie, jak ten w Bilbao, szukali kompromisu: zezwolili na ogniska tylko w strefach miejskich, na betonowych nawierzchniach i z dala od roślinności, przy uprzedzonych służbach pożarniczych i zaostrzonych środkach bezpieczeństwa. Według meteorologów epizod upałów zacznie słabnąć od czwartku, gdy napływ chłodniejszego powietrza przywróci temperatury do wartości typowych dla tej pory roku.