Trzy osoby zginęły, a 22 zostały ranne w wyniku rosyjskich ataków na wschodnią Ukrainę – poinformowały w niedzielę lokalne władze. Jednocześnie prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że ukraińskie siły uderzyły w zakład przetwórstwa ropy naftowej w rosyjskim obwodzie tiumeńskim.
Rosyjskie ataki na wschodnią Ukrainę pochłonęły życie trzech osób, a 22 kolejne zostały ranne – poinformowały w niedzielę lokalne władze.
Szef Dniepropietrowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, Ołeksandr Hanzha, przekazał, że w wyniku serii ataków na trzy rejony obwodu dniepropietrowskiego zginęła jedna osoba, a dziewięć zostało rannych.
„Przeciwnik przeprowadził ponad 20 ataków z użyciem dronów, artylerii i bomb lotniczych” – napisał Hanzha w serwisie Telegram.
Jak dodał, podczas ostrzału rejonu nikopolskiego zginęła 70-letnia kobieta. Uszkodzeniu uległo również kilka domów oraz samochód.
W sobotę celem ataków stały się także dwa zakłady w obwodzie połtawskim – poinformował szef Połtawskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, Witalij Diakiwnycz.
Według Diakiwnycza w ataku zginęły dwie osoby, a 13 zostało rannych, w tym sześcioro dzieci.
Atak na Syberii
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w sobotę, że ukraińskie siły przeprowadziły atak na zakład przetwórstwa ropy naftowej w obwodzie tiumeńskim na zachodniej Syberii.
„Operację przeprowadziły nowe, zmodernizowane drony FP, które mogą teraz razić cele w odległości do 3 tys. kilometrów. Jestem wdzięczny inżynierom z Fire Point” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych.
W ostatnich tygodniach Ukraina nasiliła ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, koncentrując się przede wszystkim na obiektach związanych z przemysłem naftowym.