Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Europejczycy stawiają zielone ogrodzenia z tanich paneli słonecznych

Dom z ogrodzeniem z paneli słonecznych.
Dom otoczony ogrodzeniem z paneli fotowoltaicznych. Prawo autorskie  Supplied by Jacksons Fencing
Prawo autorskie Supplied by Jacksons Fencing
Przez Liam Gilliver
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

W Europie rośnie popularność ogrodzeń fotowoltaicznych, a gospodarstwa domowe nadal inwestują w odnawialne źródła energii w czasie wojny z Iranem.

Europejczycy zamieniają ogrodzenia w swoich ogrodach w małe farmy słoneczne. Pytanie, czy to tylko chwilowa moda, czy sprytne rozwiązanie na drodze do uniezależnienia się energetycznego.

REKLAMA
REKLAMA

Energia słoneczna już teraz chroni Europę przed paraliżującymi kosztami paliw kopalnych w czasie wojny z Iranem i bywa określana jako „jasna gwiazda” transformacji energetycznej UE.

Zgodnie z najnowszą analizą SolarPower Europe wykorzystanie światła słonecznego do produkcji energii elektrycznej pozwoliło kontynentowi zaoszczędzić już 12,8 mld € dzięki ograniczeniu importu gazu od początku konfliktu.

To średnio 136 mln € dziennie – mimo że przestarzała europejska sieć przesyłowa blokuje obecnie projekty czystej energii warte około 100 mld €.

Boom fotowoltaiki w Europie

Zainteresowanie tradycyjnymi panelami słonecznymi montowanymi na dachach wystrzeliło po tym, jak Iran zacisnął kontrolę nad cieśniną Ormuz – newralgicznym szlakiem, którym zwykle transportuje się około jedną piątą światowych dostaw ropy.

W Niemczech firma z branży odnawialnych źródeł energii Enpal BV odnotowała wzrost liczby zapytań o panele słoneczne o 30 proc. po wybuchu konfliktu, a marka fotowoltaiczna 1KOMMA5° GmbH informuje o niemal podwojeniu zainteresowania.

Brytyjska firma energetyczna EON zanotowała wzrost zainteresowania fotowoltaiką o 23 proc. między 23 lutego a 1 marca, a w dniach 2–8 marca popyt skoczył o kolejne 63 proc.

Na fali są jednak nie tylko instalacje dachowe. Wielka Brytania stała się ostatnio kolejnym europejskim krajem, który zlikwidował ograniczenia dotyczące fotowoltaiki plug-in, dzięki czemu tanie panele będzie można wkrótce kupić w sklepach dyskontowych, takich jak Lidl czy Iceland.

Europejczycy idą teraz o krok dalej – montują ogrodzenia fotowoltaiczne w swoich ogrodach.

Zalety i wady ogrodzeń fotowoltaicznych

Jak podkreśla firma Jacksons Fencing, sprzedająca ogrodzenia z panelami słonecznymi w Wielkiej Brytanii i Francji, takie rozwiązanie pozwala maksymalnie wykorzystać działkę, bo łączy „fizyczną granicę z wytwarzaniem energii odnawialnej”.

Jednym z głównych atutów jest brak konieczności kosztownej instalacji, która często wymaga ustawienia rusztowań. Ogrodzenia fotowoltaiczne dobrze wykorzystują przestrzeń, co jest idealne dla właścicieli domów z ograniczoną powierzchnią dachów albo z dachami nieprzystosowanymi do montażu paneli.

Takie futurystyczne ogrodzenia można też rozbudowywać stopniowo – Europejczycy mogą dokładać kolejne panele z czasem, zamiast inwestować od razu w kompletną instalację.

Panele ustawione pionowo wychwytują jednak mniej światła słonecznego niż te na dachach. Według firmy Bluetti Power (źródło w Angielski), typowe ogrodzenie słoneczne może w optymalnych warunkach wytwarzać od 100 do 150 watów na metr bieżący.

W przypadku muru o długości 10 metrów może to oznaczać około 1–1,5 kW mocy. Przy mniej więcej pięciu godzinach maksymalnego nasłonecznienia daje to od 5 do 7,5 kilowatogodziny (kWh) energii elektrycznej dziennie.

To za mało, by zasilić cały dom, ale wystarczy do pracy podstawowych urządzeń, na przykład energooszczędnej lodówki czy telewizora LED.

Dla porównania przeciętny domowy zestaw fotowoltaiczny wytwarza zwykle 2 kWh energii elektrycznej dziennie.

„Wydajność [także] zależy od ustawienia, zacienienia i długości dostępnego odcinka ogrodzenia” – mówi Maguire.

„W niektórych miejscach instalację mogą regulować wymogi formalne lub przepisy, szczególnie w otoczeniu wrażliwym albo objętym ochroną konserwatorską.”

Niemiecka firma fotowoltaiczna Next2Sun zrealizowała 479 projektów ogrodzeń słonecznych w sześciu krajach Europy, łącznie na długości około 10 km.

Spółka podaje, że pionowe instalacje fotowoltaiczne (PV) mogą kosztować już od 250 € – choć ceny rosną, jeśli gospodarstwa domowe chcą bardziej naturalnego wyglądu ogrodzenia. Inwestycja może się zwrócić w ciągu ośmiu lat, co stawia ją na podobnym poziomie co tradycyjne panele dachowe.

Przyszłość ogrodzeń fotowoltaicznych

Next2Sun nie ogranicza się do budowy ogrodzeń słonecznych przy domach. Oferuje także pionowe panele dla gospodarstw rolnych oraz obiektów komercyjnych, takich jak lotniska.

„Ogrodzenia fotowoltaiczne najlepiej sprawdzają się w infrastrukturze i otoczeniu komercyjnym, gdzie istnieją już długie granice, dziś niewykorzystywane z punktu widzenia energii” – wyjaśnia Maguire.

„Magazyny, centra logistyczne i parki biznesowe często mają rozległe ogrodzenia, gdzie takie instalacje mogą wspierać lokalne zapotrzebowanie na energię. Szkoły, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i władze lokalne mogłyby włączać ogrodzenia fotowoltaiczne do swoich programów zrównoważonego rozwoju.”

Maguire dodaje, że choć trzeba uwzględnić kwestie trwałości, norm bezpieczeństwa, odblasków i utrzymania w miejscach o dużym natężeniu ruchu, sama koncepcja „bardzo dobrze wpisuje się w szerszy trend” integrowania odnawialnych źródeł energii z istniejącą infrastrukturą.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Tajemniczy „Cold Blob” w Atlantyku: jedyne miejsce na Ziemi, które stale się ochładza

Francuski minister edukacji: egzaminy w chłodniejszych godzinach dnia

Europejczycy stawiają zielone ogrodzenia z tanich paneli słonecznych