Na przełomie lipca i sierpnia nad Polską pojawią się amerykańskie mikrobalony stratosferyczne. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zapewnia, że misja ma charakter defensywny i badawczy, ale apeluje, by nie dotykać elementów, które mogą spaść na ziemię.
Obiekty, które wkrótce będzie można obserwować na polskim niebie, są elementem szkolenia Amerykańskiego Dowództwa Wielodomenowego w Europie, prowadzonego w ramach wzmacniania interoperacyjności z NATO. Ćwiczenia te wpisują się w koncepcję działań wielodomenowych, czyli łączenia różnych obszarów operacyjnych w jeden system – od wojsk lądowych i lotnictwa, po przestrzeń kosmiczną i cyberprzestrzeń. Polska od lat jest w tym kontekście kluczowym partnerem Sojuszu, biorąc udział w licznych ćwiczeniach rozwijających współpracę na wschodniej flance.
Mikrobalony stratosferyczne nad Polską. NATO testuje nowe możliwości
Jak poinformowało w komunikacie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, na przełomie lipca i sierpnia w wybranych regionach Polski odbędą się loty amerykańskich mikrobalonów stratosferycznych. To bezzałogowe platformy powietrzne wykorzystywane m.in. do realizacji zadań wojskowych, przede wszystkim związanych z obserwacją i rozpoznaniem.
Szkolenie to ma służyć testowaniu nowych technologii wykrywania i łączności, które w przyszłości mogą wspierać operacje wielodomenowe (Multi-Domain Operations – MDO).
Czym dokładnie są operacje tego rodzaju? To nowoczesna koncepcja prowadzenia działań wojskowych, zakładająca ścisłą współpracę różnych rodzajów sił zbrojnych. Wojska lądowe, lotnictwo, marynarka wojenna oraz jednostki działające w cyberprzestrzeni i przestrzeni kosmicznej wymieniają informacje, koordynują działania i wspólnie reagują na zagrożenia. Takie podejście pozwala szybciej podejmować decyzje oraz zwiększać skuteczność działań na współczesnym polu walki.
Czym są mikrobalony stratosferyczne?
Mikrobalony stratosferyczne, określane jako Micro High-Altitude Balloons (Micro-HAB), to zaawansowane platformy powietrzne wykorzystywane do prowadzenia różnego rodzaju badań i testów. Stosuje się je m.in. do analizy składu chemicznego atmosfery, monitorowania klimatu i zjawisk meteorologicznych, a także do sprawdzania technologii kosmicznych oraz systemów telekomunikacyjnych (wykorzystuje się je na przykład do dostarczania Internetu w trudno dostępne regiony świata).
Platformy te mają jednak również szerokie zastosowanie wojskowe i obronne. W tym kontekście umożliwiają one testowanie technologii wykrywania i łączności, a także weryfikację zaawansowanych systemów obserwacji. W przypadku obecnych działań armia USA sprawdza dodatkowo, w jaki sposób mikrobalony mogą wspierać i koordynować operacje prowadzone jednocześnie na lądzie, w powietrzu, w przestrzeni kosmicznej, a nawet w cyberprzestrzeni.
To nie pierwszy raz, kiedy platformy tego typu pojawiają się w Europie. W kwietniu 2026 roku z ich wykorzystaniem przeprowadzono ćwiczenia Arcane Thunder 26, prowadzone jednocześnie w Polsce, Niemczech i Stanach Zjednoczonych. W maju natomiast odbyły się testy w regionie Morza Bałtyckiego – platformy wystartowały w Szwecji, a następnie zostały odzyskane na terytorium Łotwy.
Wojsko apeluje: nie dotykać pozostałości mikrobalonów
Choć Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zapewnia, że działania nie stanowią zagrożenia dla mieszkańców i nie wpłyną na codzienne funkcjonowanie, w przypadku znalezienia elementów platform nie należy ich dotykać ani samodzielnie zabezpieczać. Jak przekazano, o takim znalezisku trzeba poinformować odpowiednie służby.
Same mikrobalony nie stanowią zagrożenia, jednak wykorzystywane w celach obronnych platformy mogą zawierać elementy elektroniczne, systemy zasilania lub inne podzespoły wymagające odpowiedniego zabezpieczenia. Nie można wykluczyć również potencjalnego wpływu niektórych komponentów na środowisko.
Na ten moment nie wiadomo dokładnie, w jakich dniach ani nad którymi regionami Polski będzie można obserwować mikrobalony. Nie podano również, jak długo potrwają zaplanowane ćwiczenia.