Nowa analiza wykazała, że działające już instalacje słoneczne w Europie pozwoliły w 2026 r. zaoszczędzić na kontynencie miliardy euro.
Energia słoneczna pomaga Europie uciec przed paraliżującymi kosztami importu paliw kopalnych, a trwająca wojna przeciwko Iranowi wciąż utrzymuje ceny ropy i gazu na bardzo wysokim poziomie.
Ropa Brent, światowy punkt odniesienia dla cen ropy, pozostaje szczególnie niestabilna, bo Iran ma ścisłą kontrolę nad cieśniną Ormuz, kluczowym szlakiem, którym zwykle płynie około jedna piąta światowych dostaw ropy.
Wczoraj, w czwartek 4 czerwca, ropa Brent była notowana po 95 dol. (81 euro) za baryłkę – o 20 euro więcej niż w przeddzień rozpoczęcia wojny, 27 lutego. Referencyjna holenderska cena gazu ziemnego TTF również mocno wzrosła od początku konfliktu, w części marca skacząc o blisko 50 proc.
Jednak, jak wynika z nowej analizy SolarPower Europe, wykorzystywanie energii słonecznej przyniosło Europie do 2 czerwca oszczędności w wysokości 12,8 mld euro, czyli średnio 136 mln euro dziennie.
Energia słoneczna czyni Europę „bardziej bezpieczną”
„Mieszkańcy Europy w tym kryzysowym momencie zwracają się ku energii słonecznej” – mówi Walburga Hemetsberger, prezeska SolarPower Europe.
„Lekcje z ostatnich 100 dni [wojny] powinny wyostrzyć naszą uwagę na dostarczaniu elastyczności systemu opartej na źródłach innych niż paliwa kopalne, takich jak magazyny energii w bateriach, które mogą wzmocnić korzyści z europejskiej produkcji energii ze źródeł odnawialnych”.
Hemetsberger przekonuje, że takie podejście może obniżyć rachunki za energię w Europie i uczynić ją „bezpieczniejszą i bardziej konkurencyjną”, ale ostrzega, że do utrzymania tego trendu potrzebne są konkretne działania i narzędzia finansowe ze strony Unii.
Jak odnawialne źródła energii chronią Europę przed rosnącymi cenami gazu
Szereg państw europejskich już przed wybuchem wojny przeciwko Iranowi pokazał, jakie korzyści daje przebudowa systemu energetycznego w oparciu o zielone technologie.
Od 2019 roku Hiszpania podwoiła moce wiatrowe i słoneczne, dodając do swojego miksu energetycznego ponad 40 GW. Dla porównania, elektrownia o mocy 1 GW mogłaby zasilać około 876 tys. gospodarstw domowych przez rok, jeśli zużywają one średnio 10 tys. kWh energii elektrycznej rocznie.
„Rozwój energetyki wiatrowej i słonecznej w Hiszpanii od 2019 roku o 75 proc. ograniczył wpływ drogich elektrowni na paliwa kopalne na ceny energii elektrycznej” – stwierdził think tank energetyczny Ember w raporcie opublikowanym w ubiegłym roku.
„Spadek liczby godzin, w których cena energii elektrycznej była powiązana z kosztem wytwarzania w elektrowniach gazowych, był szybszy niż w innych krajach zależnych od gazu, takich jak Włochy czy Niemcy”.
Na europejskich rynkach energii elektrycznej godzinową cenę hurtową wyznacza najdroższa elektrownia potrzebna w danej chwili do zaspokojenia popytu – zwykle są to jednostki na paliwa kopalne. Gdy rośnie produkcja z tańszych technologii, takich jak wiatr i słońce, wypierają one gaz i węgiel, więc paliwa kopalne coraz rzadziej decydują o cenie.
Rekordowa produkcja z wiatru pomogła też Wielkiej Brytanii pobić nowy rekord w energetyce odnawialnej, mimo „oderwanych od rzeczywistości” twierdzeń, że kraj musi wiercić po ropę na Morzu Północnym.
26 marca produkcja energii wiatrowej w Wielkiej Brytanii osiągnęła nowy szczyt – 23 880 megawatów, czyli ilość wystarczającą do zasilenia 23 mln domów.
„W tym rekordowym okresie wiatr dostarczał ponad połowę brytyjskiej energii elektrycznej, a bardzo znaczące jest to, że wcześniej tego samego dnia tania energia z wiatru i słońca wypchnęła z naszego systemu drogą energię z gazu – jego udział spadł do najniższego poziomu od prawie dwóch lat, odpowiadając jedynie za 2,3 proc. naszej produkcji energii” – mówi Tara Singh z organizacji RenewableUK.
„Tak właśnie w praktyce wygląda transformacja energetyczna i dlatego musimy nadal budować ambitny portfel nowych, czystych projektów energetycznych – teraz i w kolejnych latach”.
Który kraj UE prowadzi w wyścigu odnawialnych źródeł energii?
W 2025 roku wiatr i słońce po raz pierwszy w historii wytworzyły w Unii Europejskiej więcej energii elektrycznej niż paliwa kopalne, co eksperci określili jako „ważny kamień milowy” w przechodzeniu na czystą energię.
Z raportu Ember wynika, że udział wiatru i słońca w unijnej produkcji energii elektrycznej sięgnął rekordowych 30 proc., o 1 punkt proc. więcej niż paliw kopalnych.
W 2024 roku liderem była Austria, kraj o najwyższym udziale zielonej energii elektrycznej (90 proc.), napędzany przede wszystkim przez 16 elektrowni wodnych.
Szwecja zajęła niewiele gorsze, drugie miejsce z wynikiem 88 proc., opierając się głównie na wietrze i wodzie, a Dania uplasowała się na trzeciej pozycji – 80 proc. zużywanej tam energii pochodzi ze źródeł odnawialnych.
Za nimi znalazły się kolejno Gruzja (68,4 proc.), Portugalia (65,8 proc.), Hiszpania (69,7 proc.) i Chorwacja (58 proc.). Malta była na końcu stawki, zaledwie 10,7 proc. energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych.