Nowy dowódca zbrojnego skrzydła Hamasu zginął w izraelskim nalocie na północną część Strefa Gazy - poinformowały Siły Obronne Izraela, podkreślając, że operacja była efektem wielomiesięcznych działań wywiadowczych.
Nowy dowódca zbrojnego skrzydła Hamasu zginął w wyniku nalotu na północną część Strefa Gazy – poinformowały w środę Siły Obronne Izraela.
Jak przekazało izraelskie wojsko, Mohammed Odeh był celem uderzenia w mieście Gaza, przeprowadzonego po „miesiącach pracy wywiadowczej i śledzenia operacyjnego”.
Dotychczas Odeh kierował sztabem wywiadu Hamasu, a według doniesień objął dowództwo zbrojnego skrzydła po śmierci poprzedniego lidera, Izz ad-Dina al-Haddada, na początku tego miesiąca.
„W ramach operacji mającej na celu eliminację Odeha siły IDF uderzyły w obiekty infrastruktury terrorystycznej w Gazie, z których korzystał Odeh oraz inni członkowie Hamasu” – poinformowało wojsko w komunikacie.
„Jednocześnie IDF zaatakowały pobliską kryjówkę należącą do bojownika Hamasu, który przedostał się do Izraela podczas masakry z 7 października i działał w siatce Odeha” – dodano, przy czym chodzi o wydarzenia określane jako atak 7 października.
Biuro premiera Izraela, Benjamina Netanjahu, określiło Odeha jako jednego z „architektów” ataków z 7 października.
„Odeh był odpowiedzialny za zabójstwa, porwania i zranienie wielu obywateli Izraela oraz żołnierzy IDF” – przekazano.
Do ataku doszło w czasie, gdy Izrael nasila operacje wojskowe w Libanie, gdzie jego siły ścierają się ze wspieranym przez Iran ugrupowaniem Hezbollah.