Ceny ropy naftowej nieznacznie wzrosły w poniedziałek rano, ponieważ inwestorzy monitorowali rozwój wojny w Iranie. Kontrakty miesięczne na ropę Brent i WTI są o około 1 proc. wyższe i wynoszą odpowiednio 109 dol. i 103 dol. za baryłkę.
Ceny ropy naftowej nieznacznie wzrosły po otwarciu rynków europejskich, a inwestorzy przetrawili komentarze prezydenta USA Donalda Trumpa, że Waszyngton pomoże statkom opuścić cieśninę Ormuz od poniedziałku. Iran odrzucił jednak ten plan.
W momencie pisania tego tekstu cena baryłki amerykańskiej benchmarkowej ropy naftowej (WTI) wzrosła o 1 proc. do około 103 dol. za baryłkę, a ropa Brent, międzynarodowy standard, była również o 1 proc. wyższa i wynosiła około 109 dol. za baryłkę.
Rynki europejskie otworzyły się bez zmian, a indeks Euro Stoxx 50 i szerszy ogólnoeuropejski indeks Stoxx 600 wahały się w przedziale 0,1 proc.
Niemiecki DAX 30, francuski CAC 40 i włoski FTSE MIB notowane były w przedziale 0,2 proc.
Wiele zależy teraz od postępów w kierunku zakończenia wojny z Iranem i odblokowania wąskiego gardła przez cieśninę Ormuz.
Rynek ropy naftowej "pozostaje punktem podparcia, a setki tankowców, masowców i statków towarowych nadal utknęły w Zatoce Perskiej, pracując na biegu jałowym, ponieważ ograniczenia magazynowe zmuszają producentów do zamykania [...] produkcji po prostu dlatego, że nie ma gdzie jej przechowywać" - przekazał Stephen Innes z SPI Asset Management w komentarzu.
Trump powiedział, że to, co nazwał "Projektem Wolność [Project Freedom]", rozpocznie się w poniedziałek rano na Bliskim Wschodzie. Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych stwierdziło, że obejmie on niszczyciele pocisków kierowanych, ponad 100 samolotów i 15 tys. członków służby, ale Pentagon nie odpowiedział od razu na pytania dotyczące sposobu ich rozmieszczenia.
Rynki Azji i Pacyfiku oraz USA
Podczas nocnego handlu akcjami w Azji indeks Hang Seng w Hongkongu wzrósł o 1,4 proc. do 26 135,47. Rynki w Chinach kontynentalnych i Japonii były zamknięte z powodu "Złotego Tygodnia". W Australii S&P/ASX 200 spadł o 0,3 proc. do 8,704.70.
Silne zakupy akcji spółek technologicznych spowodowały gwałtowny wzrost akcji w Korei Południowej, gdzie Kospi zyskał 3,8 proc. Tajwański Taiex wzrósł o 4,2 proc.
W piątek S&P 500 wzrósł o 0,3 proc. do kolejnego rekordowego poziomu 7230,12, zamykając piąty z rzędu zwycięski tydzień. Dow Jones Industrial Average spadł o 0,3 proc. do 49 499,27, a Nasdaq composite dodał 0,9 proc. do rekordowego zamknięcia na poziomie 25 114,44.
Apple był liderem po osiągnięciu lepszego zysku niż oczekiwano. Ponieważ jest to jedna z największych akcji na Wall Street pod względem wielkości, jej wzrost o 3,3 proc. był zdecydowanie najsilniejszą siłą podnoszącą S&P 500.
Ceny akcji generalnie podążają ścieżką zysków przedsiębiorstw w perspektywie długoterminowej, a amerykańskie firmy przekroczyły oczekiwania dotyczące zysków w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku. Dzieje się tak nawet w obliczu wojny z Iranem i wysokich cen ropy, które podważają zaufanie wielu amerykańskich gospodarstw domowych.
Silne zyski napędzają S&P 500
Nieco ponad jedna czwarta spółek z indeksu S&P 500 opublikowała już raporty, a 84 proc. z nich przekroczyło szacunki analityków, według FactSet. Indeks jest na dobrej drodze do osiągnięcia około 15 proc. wzrostu zysków w porównaniu z rokiem poprzednim.
Główną niewiadomą dla globalnej gospodarki jest to, w jakim kierunku podążą ceny ropy naftowej w związku z wojną w Iranie. Ceny ropy naftowej wzrosły w zeszłym tygodniu w związku z obawami, że wojna może spowodować zamknięcie cieśniny Ormuz na długi czas, co spowoduje, że tankowce z ropą naftową zostaną uwięzione w Zatoce Perskiej, zamiast dostarczać ropę naftową do klientów na całym świecie.
Ropa Brent była sprzedawana za nieco ponad 70 dol. za baryłkę przed rozpoczęciem wojny, a rosnące ceny pomogły dwóm największym amerykańskim firmom naftowym odnotować wyższe zyski za ostatni kwartał niż oczekiwali analitycy. Niemniej jednak ceny akcji spadły zarówno w przypadku Exxon Mobil (1 proc.), jak i Chevron (1,4 proc.), ponieważ ceny ropy spadły w piątek i każda z nich odnotowała spadek dochodu netto w porównaniu z rokiem poprzednim.
W innych transakcjach na początku poniedziałku dolar wzrósł do 157,18 jena japońskiego z 156,80 jena. Euro spadło do 1,1724 dol. z 1,1746 dol.