Zwycięstwo Pétera Magyara i jego partii w wyborach parlamentarnych na Węgrzech wywołało falę gratulacji od światowych przywódców. Politycy z UE, USA i Wielkiej Brytanii podkreślają proeuropejski zwrot Budapesztu.
"Węgry wybrały Europę" - napisała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w serwisie X komentując wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech.
"Europa zawsze wybierała Węgry. Kraj powracający na europejską ścieżkę czyni Unię silniejszą" - dodała.
Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa ocenił na platformie społecznościowej, że rekordowa frekwencja świadczy o "demokratycznym duchu narodu węgierskiego".
Zapowiedział także współpracę z nowym premierem: Z niecierpliwością czekam na bliską współpracę z Péterem Magyarem, aby uczynić Europę silniejszą i lepiej prosperującą".
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola pogratulowała Péterowi Magyarowi zwycięstwa w wyborach. Podkreśliła, że "miejsce Węgier jest w sercu Europy".
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ocenił, że zwycięstwo Magyara to "historyczny moment nie tylko dla Węgier, ale także dla europejskiej demokracji".
W oświadczeniu na X napisał, że "liczy na współpracę na rzecz bezpieczeństwa i dobrobytu obu krajów".
Prezydent Francji Emmanuel Macron pogratulował Partii TISZA zwycięstwa.
"Francja z zadowoleniem przyjmuje zwycięstwo demokratycznego uczestnictwa, przywiązanie narodu węgierskiego do wartości Unii Europejskiej i zaangażowanie Węgier w Europę" - napisał w serwisie X po telefonicznej rozmowie z Péterem Magyarem.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz również pogratulował wyników wyborów.
"Węgry podjęły decyzję. Moje najserdeczniejsze gratulacje z okazji zwycięstwa w wyborach, drogi Péterze Magyar! Z niecierpliwością czekam na wspólną pracę na rzecz silnej, bezpiecznej i przede wszystkim zjednoczonej Europy" - napisał.
Do wyników wyborów odniósł się także premier Donald Tusk.
"Węgry-Polska-UE znów razem!" - napisał na X.
"Wspaniałe zwycięstwo, drodzy przyjaciele!”, a następnie po węgiersku: "Rosja do domu!"
Czeski minister spraw zagranicznych Petr Macinka ocenił, że Czechy "straciły sojusznika w Unii Europejskiej w osobie Viktora Orbána".
Były prezydent USA Barack Obama napisał na platformie X, że wynik wyborów to "zwycięstwo demokracji nie tylko w Europie, ale i na świecie. To także świadectwo odporności i determinacji narodu węgierskiego".
Z kolei lider Demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries ocenił, że wynik wyborów oznacza porażkę środowisk związanych z Donaldem Trumpem.
"Skrajnie prawicowy autorytarny Viktor Orbán przegrał wybory. W listopadzie następni będą pochlebcy Trumpa i ekstremiści MAGA" - zaznaczył.