W serii bezpośrednich ostrzeżeń i w związku z terminem USA dla Iranu, MSZ Kataru wezwało do "sposobu zakończenia wojny, zanim wymknie się ona spod kontroli", dodając, że wciąż jest czas, aby dyplomacja zwyciężyła, "zanim eskalacja wymknie się spod czyjejkolwiek kontroli".
Na kilka godzin przed upływem terminu wyznaczonego reżimowi Iranu przez USA, Katar wydał we wtorek bezpośrednie ostrzeżenie, "wzywając wszystkie strony do znalezienia rozwiązania, do znalezienia sposobu na zakończenie tej wojny, zanim wymknie się ona spod kontroli".
W serii surowych ostrzeżeń przed atakami którejkolwiek ze stron na infrastrukturę cywilną, rzecznik katarskiego MSZ dr Majed al-Ansari powiedział dziennikarzom w Dosze, że "ostrzegamy od 2023 roku, że eskalacja pozostawiona bez kontroli doprowadzi nas do sytuacji, w której nie będzie można jej kontrolować. I jesteśmy bardzo blisko tego punktu".
Podkreślając powagę tej chwili, rzecznik katarskiego MSZ wyszedł poza dyplomatyczny ton briefingów prasowych i powiedział, że "jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym, co się teraz dzieje i wszyscy czekamy na to, co wydarzy się w ciągu najbliższych kilku godzin".
"Wspieramy wysiłki Pakistanu i innych mediatorów w znalezieniu rozwiązania tej sytuacji, zanim dojdzie do jej eskalacji poza czyjąkolwiek kontrolą".
W wiadomości skierowanej do USA i Izraela, a także Iranu, Al-Ansari wyraził stanowisko Kataru, że "wszelkie ataki na infrastrukturę cywilną w regionie spowodują, że infrastruktura cywilna w innych krajach, w tym w Katarze, stanie się celem ataków i dlatego sprzeciwiamy się wszelkim atakom na infrastrukturę cywilną przez jakąkolwiek stronę".
Ponadto podkreślił, że "ataki na infrastrukturę cywilną, zwłaszcza energetyczną, narażają nas wszystkich na niebezpieczeństwo".
"Ataki te są całkowicie bezużyteczne i wywołują efekt domina na światowych rynkach energii" - powiedział.
"Ataki na infrastrukturę krytyczną od początku wojny doprowadziły nas na skraj i nie chcemy, aby działo się tak więcej" - ostrzegł Al-Ansari.
"Istnieje wiele niebezpieczeństw, jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe, bezpieczeństwo wodne, bezpieczeństwo środowiskowe, że wciąż jesteśmy u progu tych wyzwań".
"Każdego dnia przekraczana była granica"
Rzecznik katarskiego ministerstwa spraw zagranicznych wydał konkretne ostrzeżenie dotyczące zagrożeń nuklearnych w regionie. Stwierdził, że "jest to bardzo niebezpieczne, gdy widzimy tego rodzaju ataki na obiekty nuklearne, widzieliśmy to podczas wojny w Ukrainie, widzieliśmy to teraz podczas tej wojny i naraża to ludzi w regionie na niewiarygodne ryzyko".
Katarski dyplomata powiedział, że Doha jest w stałym kontakcie ze Stanami Zjednoczonymi i "bardzo blisko z nimi współpracuje (...) nawet jeśli nie patrzymy sobie w oczy przez cały czas", ale także, że premier Kataru rozmawiał z irańskim ministrem spraw zagranicznych, aby "jasno powiedzieć, że ataki na infrastrukturę cywilną, przez jakąkolwiek stronę, nie powinny być akceptowane".
"Od początku tej wojny każdego dnia przekraczana była granica, niezależnie od tego, czy był to atak na infrastrukturę krytyczną, czy były to cele cywilne w naszym regionie, czy też fakt, że nasze kraje zostały wciągnięte w tę wojnę" - powiedział Al-Ansari.
"Nie ma zwycięzców w kontynuacji tej wojny, są tylko przegrani, a sieć przegranych rozszerza się każdego dnia w wyniku konsekwencji sytuacji gospodarczej".
Katar nie jest bezpośrednio zaangażowany w trwające mediacje prowadzone przez Pakistan, ale wspiera je w dążeniu do szybkiego rozwiązania konfliktu.
"Pozostajemy oczywiście wspierający i mamy nadzieję, że forma eskalacji nastąpi dzięki pracy mediatorów kierowanych przez Pakistan i jesteśmy gotowi pomóc, ale teraz z pozycji obronnej jesteśmy absolutnie gotowi na wszelkie wyzwania, które mogą nadejść w najbliższych dniach" - powiedział rzecznik MSZ.
"Będziemy bronić naszego kraju przed agresją z jakiejkolwiek strony" - zapowiedział jasno.
Tymczasem, odnosząc się do kryzysu w cieśninie Ormuz, Al-Ansari powiedział, że wojna powinna się najpierw zakończyć, zanim rozpocznie się dyskusja na temat sposobu zarządzania kluczową drogą wodną na świecie.
Jasno wyraził stanowisko Kataru: "To jest otwarta cieśnina, naturalnie występująca otwarta cieśnina, którą wszyscy dzielimy i wszyscy powinniśmy mieć wpływ na to, jak jest zarządzana. Nigdy nie musieliśmy tego robić, ponieważ jest to naturalne otwarcie i wszyscy używali go z korzyścią dla wszystkich ludzi w regionie i poza nim".