Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

"Dziś jest dzień nadziei": Hiszpania z zadowoleniem przyjmuje zawieszenie broni między USA a Iranem

FILE: Hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares Bueno przemawia do prasy w Londynie, 12 maja 2025 r.
FILE: Hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares Bueno przemawia do prasy w Londynie, 12 maja 2025 r. Prawo autorskie  AP
Prawo autorskie AP
Przez Rafael Salido
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Hiszpański minister spraw zagranicznych, José Manuel Albares, z zadowoleniem przyjął porozumienie osiągnięte w środę przez Waszyngton i Teheran, które doprowadzi do dwutygodniowego zawieszenia broni i pozwoli na ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.

Hiszpański minister spraw zagranicznych, José Manuel Albares, z zadowoleniem przyjął dwutygodniowe zawieszenie broni uzgodnione przez Stany Zjednoczone i Iran w środę, zaledwie kilka godzin po spełnieniu ostatniego ultimatum postawionego przez prezydenta Donalda Trumpa, co pozwoli na otwarcie, na razie, cieśniny Ormuz.

REKLAMA
REKLAMA

"Dziś jest dzień nadziei", oświadczył Albares w wywiadzie dla RNE. "Dziś jest dzień, w którym otwiera się droga nadziei, za którą, nawiasem mówiąc, Hiszpania i jej polityka zagraniczna opowiadały się od samego początku".

Minister wyraził zadowolenie z faktu, że dzięki osiągniętemu porozumieniu"usunięto możliwość "niedopuszczalnej przemocy i eskalacji", której, jak powiedział, "ludzkość nie widziała od czasów II wojny światowej".

Albares podkreślił znaczenie mediacji Pakistanu, a także krajów arabskich i podkreślił wsparcie rządu Pedro Sáncheza dla tego procesu, w celu ostatecznego zakończenia konfliktu.

"Nie będziemy szczędzić środków, aby wesprzeć pakistańskie wysiłki mediacyjne i uruchomić dyplomację, ale jest jeszcze za wcześnie, aby wiedzieć, gdzie się one zakończą" - powiedział.

Słowa hiszpańskiego ministra spraw zagranicznych pojawiły się zaledwie kilka godzin po tym, jak Waszyngton i Teheran ogłosiły dwutygodniowy rozejm, który pociągnie za sobą tymczasowe zaprzestanie działań wojennych, a także ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, przez której wody przepływa około jednej piątej światowej ropy naftowej i której zamknięcie w ostatnich tygodniach spowodowało załamanie światowej gospodarki.

Wojna na Bliskim Wschodzie. "Wszystkie fronty muszą ustać"

Jednak pomimo zawieszenia broni, które zostało zatwierdzone przez Izrael, rząd premiera Benjamina Netanjahu oświadczył, że porozumienie nie obejmuje Libanu, skąd Hezbollah odpowiada na ofensywę przeciwko Iranowi. Według premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, zawieszenie broni wymaga od Izraela i Hezbollahu zakończenia walk w Libanie.

W tym sensie Albares podkreślił, że "wszystkie fronty muszą ustać" i powiedział, że jest "nie do przyjęcia", że rząd Netanjahu zamierza dokonać inwazji na "suwerenny kraj", masowo bombardować "ludność cywilną w Bejrucie" i atakować siły pokojowe ONZ: "Błękitne hełmy, w których są hiszpańskie oddziały, wykonują godną pochwały pracę".

"Dla mnie są trzy podstawowe rzeczy w ciągu tych dwóch tygodni", powiedział Albares podczas wywiadu. "Między nami wszystkimi - a przede wszystkim zaangażowanymi stronami - ale także społecznością międzynarodową, musimy zapewnić, że bombardowanie Iranu i nieuzasadnione wystrzeliwanie pocisków rakietowych i dronów z Iranu na cały Bliski Wschód ustanie ", dodał.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie: ropa tanieje, europejskie giełdy rosną

Wspierana przez Iran iracka milicja twierdzi, że uwolni uprowadzoną amerykańską dziennikarkę Shelly Kittleson

Ukraina: Rosja przekazała Iranowi informacje o izraelskich zakładach energetycznych