Ukraina i Arabia Saudyjska podpisały dokument o współpracy w dziedzinie obronności. Kijów poszukuje nowych partnerstw, a kraje Bliskiego Wschodu potrzebują ukraińskiej wiedzy w zakresie zwalczania dronów.
Ukraina i Arabia Saudyjska porozumiały się w sprawie współpracy obronnej w obliczu wojny w Iranie i ataków dronów Teheranu na sąsiednie kraje. To pierwsza tego typu umowa Kijowa w Zatoce Perskiej.
Umowa została podpisana w Dżuddzie w czwartek podczas wizyty ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Arabii Saudyjskiej, miesiąc po wybuchu wojnie w Iranie.
Kijów twierdzi, że dokument "kładzie podwaliny pod przyszłe kontrakty, współpracę technologiczną i inwestycje, jednocześnie wzmacniając międzynarodową rolę Ukrainy jako dawcy bezpieczeństwa".
"Dzięki swojej wiedzy i technologiom nasz kraj pomoże Arabii Saudyjskiej zwiększyć swoje możliwości przeciwdziałania zagrożeniom z powietrza".
Po spotkaniu z saudyjskim księciem Mohammedem bin Salmanem Al Saudem, Zełenski poinformował, że Ukraina jest gotowa "podzielić się swoją wiedzą i systemem współpracy z Arabią Saudyjską w zakresie ochrony życia".
"Od pięciu lat Ukraińcy opierają się tego samego rodzaju atakom terrorystycznym - rakietom balistycznym i dronom - które irański reżim przeprowadza obecnie na Bliskim Wschodzie i w regionie Zatoki Perskiej".
Przyznał, że Arabia Saudyjska "ma możliwości, które są interesujące dla Ukrainy".
Zełenski nie podał więcej szczegółów podczas swojej wizyty. W swoich poprzednich wypowiedziach dał jasno do zrozumienia, czego Kijów chce; przede wszystkim: obrony powietrznej przed rosyjskimi rakietami balistycznymi.
Zełenski spotkał się również z ukraińskimi ekspertami od zwalczania dronów, którzy od ponad tygodnia przebywają w Arabii Saudyjskiej.
"Nawet w tak krótkim czasie ukraińscy eksperci byli w stanie podzielić się rozległą wiedzą" - powiedział.
"Ukraińska wiedza jest wyjątkowa i uznawana za taką, dlatego wszyscy są tak zainteresowani naszymi technologiami i doświadczeniem".
Ukraina wysłała ponad 200 własnych ekspertów w dziedzinie dronów do Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru. Około 30 kolejnych udaje się do Jordanii i Kuwejtu, przekazał Zełenski dziennikarzom za pośrednictwem czatu na WhatsAppie w zeszłym tygodniu.
Wizyta Zełenskiego w regionie Zatoki Perskiej ma miejsce w momencie, w którym Kijów jest silniejszy, ponieważ ukraińska obrona powietrzna osiągnęła imponujący wskaźnik 97 proc. przechwytywania rosyjskich dronów podczas ostatniego ataku Moskwy.
Współpraca w Zatoce Perskiej kwestią europejskiego bezpieczeństwa
Przemawiając na szczycieJoint Expeditionary Force (JEF) w Helsinkach w czwartek, Zełenski określił zaangażowanie Ukrainy w Zatoce Perskiej jako wkład w globalne bezpieczeństwo i stabilność energetyczną.
"Ma to znaczenie, ponieważ bezpieczeństwo energetyczne - i koszty życia, szczególnie w Europie - zależą od ich ropy, gazu i innych zasobów oraz stabilnych rynków światowych".
Podkreślił również, że Europa powinna mieć "pełną zdolność do produkcji wszelkiego rodzaju systemów obrony powietrznej i pocisków rakietowych", w tym ochrony przed dronami, pociskami manewrującymi i zagrożeniami balistycznymi.
"Nie możemy polegać na przemyśle innych partnerów. Musimy być pewni naszego własnego przemysłu w Europie" - powiedział Zełenski.
Jego apele o zwiększenie produkcji obronnej w Europie i nowe umowy podpisane w regionie Zatoki Perskiej pojawiają się w związku z doniesieniami, że USA mogą przekierować pomoc wojskową planowaną dla Ukrainy na Bliski Wschód.
Krok ten pozostawiłby ukraińską obronę powietrzną niezwykle wrażliwą i narażoną na ataki rosyjskich rakiet balistycznych, które Moskwa zintensyfikowała.