Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

„Lockdown 2.0”, czyli jak wysokie ceny benzyny napędzają dezinformację w Polsce

Dystrybutory z benzyną, zdjęcie poglądowe
Dystrybutory z benzyną, zdjęcie poglądowe Prawo autorskie  Connor Forsyth/ pexels.com
Prawo autorskie Connor Forsyth/ pexels.com
Przez Katarzyna Kubacka
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Ropa drożeje w zastraszającym tempie, a wraz z nią równie szybko rosną narracje o powrocie pandemicznych zakazów. „Lockdown 2.0” – tak w sieci przedstawiane są zalecenia IEA. Wzmacniają je niektórzy politycy skrajnej prawicy; zdaniem eksperta, sensacyjne wpisy na X napędzają monetyzację treści.

Wzrost cen ropy, spowodowany wojną na Bliskim Wschodzie i blokadą cieśniny Ormuz, rozgrzał do czerwoności polski Internet. Jak informuje w swojej analizie Europejski Kolektyw Analityczny Res Futura, który 15 marca przeanalizował ponad 260 komentarzy z ostatnich czterech miesięcy, „udział treści powiązanych z kosztami życia i cenami paliw wzrósł z 18% do 44%”.

REKLAMA
REKLAMA

Jak pisze dalej kolektyw: „dominująca emocja przy treściach dotyczących bezpieczeństwa to nadal „niepokój” (47%), ale przy treściach dotyczących cen paliwa przeważa „złość” (91%)”.

„Lockdown 2.0” i inne fałszywe narracje

Złość i niepokój to jedno – wraz z reakcją społeczną na wzrost cen pojawiło się jednak także sporo dezinformacji, a z nią – stary, dobrze znany lockdown.

„NADCHODZI NAJWIĘKSZY LOCKDOWN OD CZASU COVID-19 I NIE OSTRZEGĄ CIĘ, DOPÓKI NIE BĘDZIE ZA PÓŹNO”, możemy przeczytać w jednym z wpisów na Facebooku, który został już oznaczony jako zawierający częściowo fałszywe informacje. „To jest DOKŁADNIE to, co mówili w czasie COVID, przekonuje dalej autor. „Unikaj podróży, które nie są niezbędne. Pracuj w domu. Wychodź tylko w niezbędnych celach. W 2020 roku nazwali to środkiem zdrowotnym”.

Inny wpis, na platformie X, przekazuje:

„W planie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) pt. „Lockdown 2.0” przewidziano też ograniczenia prędkości na autostradach, a nr rejestracyjne będą podstawą do określania dni, w które jazda będzie dozwolona”. Wpis został już zedytowany przez autorkę.

Posty w Internecie odnoszą się do zaleceń Światowej Agencji Energii (IEA), która niedawno przedstawiła listę działań mających złagodzić skutki rosnących cen paliw dla konsumentów. W sieci pojawiły się liczne odniesienia do ograniczeń z czasów pandemii COVID-19, sugerujące, że nadchodzi podobna, zaplanowana przez rządy akcja.

Jak jednak wskazuje organizacja fact-checkingowa Demagog, obecna sytuacja różni się od pandemii, ponieważ „działania polegają na wydawaniu rekomendacji, a nie prawnych ograniczeń”. Portal podkreśla, że celem jest m.in. obniżenie kosztów benzyny dla konsumentów, „dlatego jedna z rekomendacji dotyczy wyboru pracy zdalnej”.

„Zamieniając wyświetlenia na pieniądze”: Ekspert o teoriach spiskowych na X

Jak mówi w rozmowie z Euronews Mateusz Cholewa, zastępca redaktora naczelnego portalu Demagog, dziś źródłem dezinformacji są głównie anonimowe anglojęzyczne konta na portalu X. „Obecnie, z uwagi na trwającą wojnę na Bliskim Wschodzie, platforma ta stała się miejscem, gdzie łatwo natknąć się na fałszywą informację, czy teorię spiskową” - mówi.

Jak wskazuje, sensacyjne treści, nawet jeśli nieprawdziwe, mogą jednak przynieść duże pieniądze. „ Od momentu przejęcia platformy przez Elona Muska i wprowadzenia możliwości monetyzowania treści wiele kont zaczęło publikować sensacyjne przekazy, które mają przykuć uwagę ludzi na X, tym samym zamieniając wyświetlenia w pieniądze” - mówi. „Z teoriami spiskowymi już jest tak, że jeżeli tylko są dostatecznie uniwersalne, to zdobędą popularność, niezależnie od języka czy miejsca, gdzie zostały opublikowane”.

Jak twierdzi, narracja opiera się głównie na niepewności związanej ze wzrostem cen paliw i brakiem widocznego końca kryzysu, co sprzyja spekulacjom. Twórcy teorii spiskowych wykorzystują te obawy, podsycając je w mediach społecznościowych, a pamięć o lockdownie z 2020–2021 roku sprawia, że łatwiej wyobrazić sobie kolejne restrykcje.

Konfederacja mówi o „mechanizmach lockdownu”

Narracje o lockownie są także napędzane przez niektórych polityków skrajnej prawicy. O „lockdownie energetycznym” pisze na przykład oficjalna strona partii Konfederacja Wolność i Niepodległość. Artykuł, pod tytułem „Lockdown energetyczny”. Globaliści chcą ograniczeń w przemieszczaniu się i codziennym życiu” twierdzi, że zalecenia IEA to w istocie „10 punktowy plan reagowania na kryzysy paliwowe, który w praktyce oznacza daleko idącą ingerencję w codzienne życie obywateli”, a pod pretekstem bezpieczeństwa energetycznego „pojawia się zestaw rozwiązań przypominających mechanizmy znane z czasów lockdownów”.

Artykuł wskazuje na możliwość ograniczenia podróży samochodem, a także „ograniczenie podróży samolotami o 40%”.

Jak jednak wskazuje Demagog, w 2020 roku ograniczenia w podróżowaniu były wynikiem decyzji państw i Unii Europejskiej. Obecnie zmniejszenie liczby lotów przez niektóre linie i wyższe ceny biletów to decyzje biznesowe, a nie polityczne. Reuters podaje, że od początku wojny na Bliskim Wschodzie cena paliwa lotniczego podwoiła się, a w Azji wzrosła o prawie 80%.

Tusk obniża ceny paliw

Choć benzyna w dystrybutorach drożeje, w debacie publicznej pojawiło się inne paliwo – polityczne. Były premier Mateusz Morawiecki napisał na X, że wysokie ceny to „nie tylko efekt sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale także świadomych decyzji rządu”.

Media spekulowały już o obniżeniu VAT i akcyzy, a dziś (środa) premier Donald Tusk potwierdził, że na nadzwyczajnym posiedzeniu o 18.00 rząd przyjmie pakiet decyzji mających obniżyć ceny paliw.

Jak mówił w rozmowie z TVP Info Wojciech Balczun, Minister Aktywów Państwowych, w Orlenie, największym koncernie paliwowym w Polsce, „dwa razy dziennie zbiera się sztab kryzysowy”.

„Rząd pracuje nad rozwiązaniami, które pomogą ograniczyć te wzrosty cen paliw, które widzieliśmy na stacjach. Przypomnę tylko, że te wzrosty wynikają bezpośrednio z sytuacji na Bliskim Wschodzie, cena ropy Brent wyraźnie wzrosła, chociaż tutaj też odrobinę dobrych informacji w ostatnich dniach widzimy stabilizację, a nawet spadki cen ropy” - mówił Balczun.

Nie wiadomo na razie, ile potrwa kryzys. Jasne jest jednak, że narracje w sieci mocno rozmijają się z oficjalnymi informacjami.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Europa "sama się podcina"? Rzeczniczka rosyjskiego MSZ wyśmiewa UE

Ropa drożeje do 110 dol. za baryłkę po atakach Izraela na infrastrukturę Iranu

Rosyjska propaganda łączy Ukrainę z konfliktem w Iranie