Według UK Maritime Trade Operations, brytyjskiej organizacji zajmującej się monitorowaniem i koordynacją bezpiecznej żeglugi morskiej na świecie, od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie, co najmniej 21 statków zostało trafionych, zaatakowanych lub zgłoszono ich ataki.
Szef morskiego organu ONZ wezwał w środę do podjęcia konkretnych działań, które ochronią statki handlowe zagrożone wojną na Bliskim Wschodzie. Spotkanie odbyło się w trybie pilnym z powodu obaw o tysiące uwięzionych statków i marynarzy.
Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO), odpowiedzialna za bezpieczeństwo żeglugi międzynarodowej, omawia wysiłki na rzecz złagodzenia kryzysu żeglugowego podczas dwudniowego spotkania w swojej siedzibie w Londynie.
40-osobowa rada IMO może głosować w czwartek nad kilkoma proponowanymi rezolucjami, w tym jedną dotyczącą "ustanowienia bezpiecznego korytarza morskiego w celu umożliwienia bezpiecznej ewakuacji marynarzy i statków, które utknęły w Zatoce Perskiej".
Jednakże, jeśli rezolucje zostaną przyjęte, nie będą one wiążące.
Spotkanie, otwarte dla wszystkich 176 państw członkowskich, a także dziesiątek organizacji pozarządowych i organów przemysłu morskiego, odbywa się w momencie, gdy odwet Iranu na izraelsko-amerykańskie ataki paraliżuje żeglugę handlową w cieśninie Ormuz lub w jej pobliżu.
Według najnowszych informacji IMO około 20 000 marynarzy zostało uwięzionych na około 3200 statkach na zachód od kluczowego morskiego punktu przeładunkowego.
"Ta sytuacja jest nie do przyjęcia i nie do utrzymania" - powiedział sekretarz generalny IMO Arsenio Dominguez, wzywając członków do skupienia się na "praktycznych środkach" w celu jej rozwiązania.
"Żegluga wielokrotnie pokazała swoją odporność, ale geopolityka wystawia ten sektor na ciężką próbę. Za każdym razem, gdy statki handlowe stają się narzędziem lub ofiarą konfliktów, negatywnie odbija się to na całym świecie" - dodał.
"Nieuzasadnione" ataki
Państwa Zatoki Perskiej uderzyły w Iran w swoich oświadczeniach wstępnych.
"Zjednoczone Emiraty Arabskie wyrażają swoje odrzucenie i potępienie w najostrzejszych słowach... niesprowokowanych, nieuzasadnionych, masowych i całkowicie bezprawnych ataków Iranu" - powiedział delegat tego kraju.
Dodał, że "stanowią one poważne naruszenie naszej suwerenności, integralności terytorialnej" i były "rażącym naruszeniem podstawowych reguł i zasad prawa międzynarodowego".
Skuteczna irańska blokada cieśniny Ormuz, przez którą normalnie przepływa jedna piąta światowej ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego, dramatycznie podniosła ceny ropy naftowej i wystraszyła rynki.
Tymczasem co najmniej 21 statków zostało trafionych, namierzonych lub zgłosiło ataki od początku konfliktu, według UK Maritime Trade Operations (UKMTO).
Wielka Brytania, Francja, Niemcy i wiele innych krajów, w tym państwa Zatoki Perskiej, wezwały radę IMO do przyjęcia deklaracji "stanowczo potępiającej rażące ataki" Iranu na swoich sąsiadów.
Zauważając, że Iran "groził i atakował statki handlowe i marynarzy, a także cywilną infrastrukturę morską", kraje stwierdziły, że ataki były "nieuzasadnione i muszą zostać zaprzestane".
Wezwały również do podobnego potępienia "rzekomego zamknięcia cieśniny Ormuz" przez Teheran.
"Bezpieczna ewakuacja"
W swoim oświadczeniu Iran, który jest członkiem IMO, ale nie zasiada w jej radzie, obwinił za "obecną pogarszającą się sytuację w bezpieczeństwie morskim" ataki Izraela i USA.
"Niekorzystne reperkusje morskie, które obecnie dotykają żeglugę i marynarzy, są bezpośrednią i nieuniknioną konsekwencją tych bezprawnych działań i nie mogą być postrzegane w oderwaniu od ich podstawowej przyczyny" - stwierdzono.
Osobno Japonia, Panama, Singapur i Zjednoczone Emiraty Arabskie wezwały IMO do pomocy w "ustanowieniu ram umożliwiających bezpieczną ewakuację marynarzy i statków, które utknęły w Zatoce Perskiej".
W międzyczasie organy przemysłu morskiego przedstawiły żądanie "skoordynowanego międzynarodowego podejścia do bezpieczeństwa", wzywając jednocześnie do "uwzględnienia dobrostanu marynarzy".
Domagają się środków, które zapewnią im "utrzymanie łączności z domem, ułatwią zmiany załogi i zejście na ląd, a zapasy i zaopatrzenie będą adekwatne do potrzeb marynarzy".