Izrael ogłosił śmierć ministra wywiadu Iranu Esmaila Khatiba. To kolejny wysoki rangą irański urzędnik zabity w ostatnich dniach konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Minister obrony Izraela Israel Katz, poinformował, że w nocnym ataku zginął irański minister wywiadu Esmail Khatib. Zapowiedział, że "spodziewane są kolejne niespodzianki".
Iran nie potwierdził natychmiast śmierci Khatiba. Dzień wcześniej Izrael zabił najwyższego urzędnika ds. bezpieczeństwa Alego Larijaniego oraz szefa paramilitarnych sił Basij Gholamrezę Soleimaniego.
Katz podkreślił, że izraelskie wojsko wyeliminuje każdego wysokiego rangą irańskiego urzędnika, dla którego krąg wywiadowczy i operacyjny został zamknięty".
Siły Izraela miały też zabić szefa wojskowego skrzydła Islamskiego Dżihadu w Palestynie Akrama al-Ajouriego.
Izrael zapowiedział również śledzenie nowego najwyższego przywódcy Iranu Mojtaby Chameneiego, który od objęcia władzy po ojcu nie pojawił się publicznie.
Iran przysięga pomścić "męczenników"
Według irańskich agencji Fars i Tasnim pogrzeby Larijaniego i Soleimaniego miały odbyć się w środę, razem z uroczystościami ponad 80 irańskich marynarzy zabitych w amerykańskim ataku na ich fregatę u wybrzeży Sri Lanki na początku miesiąca.
Nie było jednak pewności, czy ceremonie odbędą się zgodnie z planem.
Pogrzeb ajatollaha, który miał odbyć się kilka dni po jego śmierci, został przełożony na czas nieokreślony.
Agencja Mehr opublikowała zdjęcie trumny Larijaniego, przykrytej flagą Iranu, obok trumny jego syna.
W odróżnieniu od Mojtaby Chameneiego 68-letni Larijani niedawno uczestniczył w prorządowym wiecu w Teheranie.
Mimo straty ajatollaha, przez niemal cztery dekady kluczowego dla republiki islamskiej, oraz Larijaniego, Strażnicy Rewolucji i całe kierownictwo pozostają nieugięci.
Strażnicy, ideologiczne ramię wojska, poinformowali o wystrzeleniu pocisków w kierunku centralnego Izraela w odwecie za śmierć Larijaniego i ostrzegli przed kolejnymi atakami.
"Czysta krew tego wielkiego męczennika... będzie źródłem honoru, siły i narodowego przebudzenia przeciwko frontowi globalnej arogancji" - podkreślili.