Generał Dominique Trinquand nie ma wątpliwości, że konflikt między USA a Iranem wciąż pozostaje nierozwiązany, mimo ogłoszonego zawieszenia broni. Jak podkreśla, trwały pokój może przynieść wyłącznie rozwiązanie dyplomatyczne.
„Bliski Wschód nie znajduje się już w stanie otwartej wojny, ale nadal nie można mówić o pokoju, ponieważ wciąż brakuje porozumienia o zawieszeniu broni” – powiedział generał Dominique Trinquand w programie Euronews „Europe Today”.
Zdaniem Trinquanda konflikt może mieć „wyłącznie dyplomatyczne zakończenie”.
Mimo licznych ataków i szeroko zakrojonych działań wojennych „nic” nie zmieniło się w Iranie, który nadal pozostaje pod ścisłą kontrolą władz.
Generał ocenił jednak, że sytuacja jest „bardzo trudna”, a irański reżim zachowuje dziś „naprawdę silną pozycję”.
Według Trinquanda konflikt utknął obecnie w martwym punkcie. Obie strony sięgają po środki militarne zawsze wtedy, gdy uznają to za konieczne. Tak było po zestrzeleniu śmigłowca oraz podczas kolejnej wymiany uderzeń między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.
Napięcie gwałtownie wzrosło w ostatnich godzinach po zestrzeleniu przez Iran śmigłowca Apache w cieśninie Ormuz. Załogę uratował dron amerykańskiej marynarki wojennej.
W odpowiedzi prezydent USA Donald Trump nakazał przeprowadzenie serii ataków w rejonie cieśniny Ormuz. Doprowadziło to do dalszej eskalacji konfliktu i wciągnęło obie strony w spiralę wzajemnych uderzeń.
W ostatnich godzinach Jordania przechwyciła kilka rakiet wystrzelonych w kierunku amerykańskich baz znajdujących się na jej terytorium oraz w państwach Zatoki Perskiej.
Choć Iran i Stany Zjednoczone ogłosiły w kwietniu zawieszenie broni, sytuacja pozostaje niestabilna. Zdaniem Trinquanda nie doszło jednak do żadnego formalnego „porozumienia”, a jedynie do jednostronnej „deklaracji”.
„Ogłoszenie przez USA zawieszenia broni oznacza, że to właśnie Stany Zjednoczone decydują, czy doszło do jego złamania, ponieważ nie istnieje żadne porozumienie z Irańczykami” – stwierdził generał.
W ocenie Trinquanda kluczową rolę w rozwiązaniu konfliktu może odegrać Liban. Kraj ten stał się istotnym elementem negocjacji, ponieważ Iran uzależnia zawarcie pokoju od „zmiany sytuacji w Libanie”.
„USA nie przejmowały się Libanem” – powiedział Trinquand, dodając, że „w grę wchodzi bezpieczeństwo Izraela”.