Prezydent USA Donald Trump żądał natychmiastowego usunięcia min z cieśniny Ormuz, zakładając że Iran je tam rozmieścił. W przeciwnym razie "konsekwencje militarne dla Iranu sięgną poziomu niespotykanego dotąd".
Trump ostrzegł we wtorek Iran, aby nie minował Cieśniny Ormuz. To reakcja Waszyngtonu wobec władz w Teheranie po ich zapowiedzi, że ropa z Zatoki Perskiej nie będzie przepływać przez kluczowy szlak wodny w czasie trwania wojny na Bliskim Wschodzie.
Iran już od kilku dni grozi blokadą statków i podejmuje mniej lub bardziej udane kroki w tym celu.
"Jeśli z jakiegokolwiek powodu, miny zostały umieszczone i nie zostaną natychmiast usunięte, konsekwencje militarne dla Iranu sięgną poziomu niespotykanego dotąd" – napisał Trump w poście na platformie Truth Social.
Dodał, że "jeśli natomiast usuną to, co mogło zostać podłożone, będzie to ogromny krok we właściwym kierunku".
Skąd miny i pomysł eskorty statków?
O możliwym rozmieszczaniu min informowały amerykańskie media powołując się na dane wywiadowcze.
Amerykańska telewizja CBS News przekazała, że "wywiad zaobserwował sygnały świadczące o tym, że Iran podejmuje kroki, w celu zaminowania cieśniny Ormuz. CNN dodaje do tego, że nie tylko są to sygnały, ale proces już trwa.
Dyskusja o przepustowości cieśniny rozgorzała się we wtorek, po pojawieniu się informacji, jakoby Marynarka Wojenna USA eskortowała tankowiec przez tę cieśninę.
Informacje przekazał amerykański sekretarz ds. Energii Chris Wright, który poinformował o tym w poście w mediach społecznościowych. Wpis został szybko usunięty.
Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt wyjaśniła także we wtorek, że post jest nieprawdziwy.
"Marynarka Wojenna USA nie eskortowała dotychczas tankowca ani statku" - powiedziała Leavitt na konferencji prasowej w Białym Domu. "Oczywiście jest to opcja, z której prezydent powiedział, że z pewnością skorzysta, jeśli zajdzie taka potrzeba w odpowiednim momencie" - dodała.
Leavitt nie wyjaśniła, dlaczego Wright wysunął takie twierdzenie ani na czym oparł swoje informacje.