Francuski minister ds. europejskich i zagranicznych Jean-Noël Barrot ogłosił w telewizji TF1, że 60 ton pomocy humanitarnej zostanie wysłanych do Libanu, gdzie Izrael prowadzi operacje wojskowe przeciwko proirańskiemu Hezbollahowi.
Francja potroi swoją pomoc humanitarną dla Libanu, ogłosił Jean-Noël Barrot, minister ds. europejskich i zagranicznych. Kilka dni temu jego kolega odpowiedzialny za francuskich obywateli mieszkających za granicą ogłosił, że do Libanu zostanie wysłanych 20 ton pomocy humanitarnej. Zaproszony do porannego programu TF1, Jean-Noël Barrot ogłosił, że 60 ton pomocy zostanie ostatecznie wysłanych do Libanu.
"Zestawy sanitarne, zestawy higieniczne, materace, lampy, a także mobilny punkt medyczny", wyjaśnił francuski minister spraw zagranicznych. Ponadto "bezpośrednie wsparcie finansowe" zostało już udzielone "czterem organizacjom humanitarnym na miejscu".
Od rozpoczęcia działań wojennych na Bliskim Wschodzie w dniu 28 lutego, kraj ten znajduje się w potrzasku. Izrael zintensyfikował ataki na swojego sąsiada, celując w personel i infrastrukturę proirańskiego Hezbollahu. Stolica Libanu, Bejrut, i jego południowe przedmieścia są regularnie bombardowane. Jak donosi Narodowa Agencja Informacyjna (Ani), w nocy z 10 na 11 marca trafione zostało mieszkanie w gęsto zaludnionej dzielnicy Aïcha Bakkar.
W czwartek 5 marca Izrael zarządził masową ewakuację południowego Bejrutu, co spowodowało, że dziesiątki tysięcy Libańczyków opuściło swoje domy. Według najnowszych danych władz lokalnych, od początku konfliktu w kraju przesiedlono łącznie 759 300 osób. Zginęło już prawie 500 osób.
Jean-Noël Barrot ogłosił również, że "kilkadziesiąt" pojazdów opancerzonych zostanie dostarczonych do Bejrutu w celu wsparcia libańskich sił zbrojnych. "Uważamy, że tylko one mają legitymację do zapewnienia bezpieczeństwa Libanowi", powtórzył minister. Ponownie wezwał Hezbollah do "zaprzestania ataków na Izrael" i "przekazania broni władzom libańskim".