Według Jean-Noëla Barrota, francuskiego ministra spraw zagranicznych, w kilkunastu krajach dotkniętych obecnym konfliktem przebywa 400 000 Francuzów. Minister zaleca im opuszczenie regionu, jeśli mogą sobie na to pozwolić.
"Chronić siebie, naszych obywateli, nasze interesy w regionie i naszych partnerów". Jean-Noël Barrot, minister spraw zagranicznych i Europy, określił obecne cele Francji na Bliskim Wschodzie we wtorek 3 lutego w wywiadzie dla BFMTV-RMC.
"Przygotowujemy się do wyczarterowania lotów, aby osoby najbardziej narażone, te, które zasługują na towarzystwo, mogły, w razie potrzeby, skorzystać" - ogłosił Jean-Noël Barrot.
Według ministra organizowany jest powrót obywateli francuskich. 400 000 z nich przebywa na terytoriach 13 krajów dotkniętych wojną z Iranem, głównie stałych rezydentów i podwójnych obywateli.
"Większość krajów zamknęła swoją przestrzeń powietrzną, więc trudno jest opuścić te kraje. Ale jeśli masz taką możliwość, zrób to" - oświadczył. Jego apel był skierowany głównie do francuskich turystów.
W przeciwieństwie do swojego amerykańskiego odpowiednika, minister spraw zagranicznych i Europynie wezwał do natychmiastowego powrotu wszystkich obywateli Francji. "Priorytetem jest oczywiście bezpieczeństwo naszych obywateli i naszych interesów, ale także jak najszybsza deeskalacja".
Trwa spis francuskich podróżnych za pośrednictwem programu Ariadne's Thread ["nić Ariadny" - red.] francuskiej dyplomacji. Według Jean-Noëla Barrota, 25 000 osób zostało zarejestrowanych przed rozpoczęciem operacji. Minister wezwał zainteresowanych do rejestracji, aby mogli zostać"zlokalizowani".
Minister podkreślił trudności związane z lotami w czasie, gdy wiele krajów dotkniętych wojną zamknęło swoją przestrzeń powietrzną. "Zamierzamy ułatwić powrót do Francji, gdy tylko będzie to możliwe. Na przykład utworzyliśmy zespoły konsularne na granicach między Izraelem a Egiptem i Jordanią, które ułatwiły przejazd obywatelom francuskim, którzy chcą opuścić kraj drogą lądową, a następnie skorzystać z lotu z Egiptu lub Jordanii".
Minister ogłosił, że wzmocnił zespoły konsularne w Paryżu i na Bliskim Wschodzie oraz że wyczarterowano loty dla najbardziej narażonych osób, nie określając liczby osób, których może to dotyczyć. Według niego lista zostanie sporządzona przez placówki dyplomatyczne.