Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Ogłoszenie Turcji w sprawie rakiet Patriot na Karpathos

zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Prawo autorskie  ELAINE THOMPSON/Copyright 2004 AP. All rights reserved. This material may not be published, broadcast, rewritten or redistributed.
Prawo autorskie ELAINE THOMPSON/Copyright 2004 AP. All rights reserved. This material may not be published, broadcast, rewritten or redistributed.
Przez Ioannis Karagiorgas
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Rzecznik tureckiego MSZ zaatakował "kręgi, które próbują zatruć dwustronne stosunki z sojusznikiem NATO - Grecją".

Oczekiwano, że wysłanie systemów Patriot na Karpathos wywoła reakcję Turcji, choć prawdopodobnie była ona nieco niezdecydowana i nie była bezpośrednią konfrontacją z Grecją, przynajmniej na pierwszym etapie, co być może pokazuje zakłopotanie Turcji w czasie, gdy Stany Zjednoczone prowadzą wojnę z Iranem, a Donald Trump "atakuje" każdy kraj, który odmawia pomocy.

REKLAMA
REKLAMA

Rzecznik tureckiego MSZ napisał w oświadczeniu:

"Uważamy ostatnie oświadczenia, które zaprzeczają zdemilitaryzowanemu statusowi wysp Morza Egejskiego, za lekkomyślne, niefortunne i przedwczesne.

Obiektywny status prawny wschodnich wysp Morza Egejskiego i Dodekanezu, które zostały objęte stałą demilitaryzacją na mocy traktatu pokojowego z Lozanny z 1923 roku i traktatu pokojowego z Paryża z 1947 roku, nie może być kwestionowany.

Nic więc dziwnego, że pewne kręgi, starając się wykorzystać ostatnie wydarzenia w naszym regionie i próbując przy każdej okazji zatruć nasze dwustronne stosunki z naszym sojusznikiem z NATO, Grecją, próbują stworzyć nowy fakt dokonany.

Każdy krok naruszający prawo międzynarodowe podjęty przez te kręgi, które same oskarżają Turcję o rewizjonizm, jest nieważny i bezpodstawny. Jeszcze bardziej ironiczny jest fakt, że ta sama mentalność, która w przeszłości dążyła do zbiorowej eksterminacji Turków cypryjskich, współwłaścicieli wyspy, teraz twierdzi, że ich chroni. Musi być jasne, że Turcy cypryjscy i Turecka Republika Cypru Północnego są w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwo przy wsparciu ojczyzny i mocarstwa gwaranta, Turcji, i nie potrzebują nikogo innego.

Ostatnie wydarzenia w naszym regionie po raz kolejny pokazują, jak ważne jest szczere zaangażowanie na rzecz pokoju i stabilności. Przy tej okazji powtarzamy, że nie pozwolimy na tworzenie jakiegokolwiek fait accompli przez kręgi, które systematycznie wysuwają bezpodstawne zarzuty, motywowane wewnętrznymi względami politycznymi i rozpowszechniają dezinformację przeciwko Turcji, i wzywamy je do zachowania ostrożności".

Odpowiedź greckiego MSZ

Greckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych skomentowało tureckie oświadczenie po pytaniu reportera, przekazując:

"Jednostronne zarzuty dotyczące demilitaryzacji wysp Morza Egejskiego są bezpodstawne i były wielokrotnie odrzucane w całości. Status greckich wysp we wschodniej części Morza Egejskiego jest regulowany przez traktat pokojowy z Lozanny z 1923 roku, konwencję z Montreux z 1936 roku i traktat pokojowy z Paryża z 1947 roku, którego Turcja nie jest nawet stroną. Traktaty te nie pozostawiają wątpliwości co do statusu wysp. Grecki porządek obronny nie podlega negocjacjom. Wojownicza sytuacja w naszym szerszym sąsiedztwie wymaga niezbędnego przygotowania obronnego kraju. Panująca niepewność i ryzyko dalszej eskalacji wojny wymagają rozwagi i trzeźwości, a nie bezsilnej postawy".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Europa staje po stronie Cypru - wsparcie z Hiszpanii, Holandii i Włoch

Greckie fregaty na Cyprze - operacja F16 i wsparcie Francji oraz Wielkiej Brytanii

Turcja. Myśliwiec F-16 rozbił się w Balıkesir: Pilot stracił życie