Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Euroviews. Od nalotów do ich następstw: kwestia Iranu

Kobieta przechodzi obok budynku, który został uszkodzony po ataku na posterunek policji podczas amerykańsko-izraelskiej kampanii wojskowej w Teheranie, Iran, wtorek, 3 marca 2026 r.
Kobieta przechodzi obok budynku, który został uszkodzony po ataku na posterunek policji podczas amerykańsko-izraelskiej kampanii wojskowej w Teheranie, Iran, wtorek, 3 marca 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/Vahid Salemi
Prawo autorskie AP Photo/Vahid Salemi
Przez Saeid Golkar, irańsko-amerykański politolog, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Tennessee i starszy pracownik naukowy w Instytucie Tony’ego Blaira ds. Zmian Globalnych
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Opinie wyrażone w tym artykule są poglądami autora i w żaden sposób nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Euronews.

W komentarzu dla Euronews, Saeid Golkar, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Tennessee, ostrzega, że militarne osłabienie irańskiego reżimu bez planu transformacji może pozostawić bardziej zradykalizowany system.

Od 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael przeszły od odstraszania do interwencji. Za cel obrały irańskie przywództwo i filary jego systemu przymusu, zabijając ajatollaha Alego Chameneiego i wielu starszych dowódców, jednocześnie degradując infrastrukturę nuklearną i rakietową.

REKLAMA
REKLAMA

To nie jest rutynowy cykl eskalacji. Jest to próba zmiany strategicznej trajektorii Iranu poprzez osłabienie zdolności reżimu do wywierania nacisku w kraju i wywierania wpływu za granicą.

Pojawia się nowe pytanie: czym Iran ma się stać po atakach?

Waszyngton przedstawia kampanię jako wysiłek militarny, koncentrując się na rozszerzaniu operacji i wywieraniu presji na zdolności Iranu w zakresie bezpieczeństwa. Celem jest głównie zapobieganie broni nuklearnej, ograniczenie zdolności rakietowych i morskich oraz osłabienie irańskiej sieci proxy. Izrael opisuje swoje działania jako wymierzone w irańską "ośmiornicę" i demontaż jej "macek", odnosząc się do sieci rakietowych, milicji i infrastruktury.

Taki przekaz ma na celu utrzymanie wojny w politycznym uzasadnieniu, sygnalizując powściągliwość odbiorcom krajowym i sojuszniczym, którzy obawiają się chaosu w regionie. Lekcje z Iraku i Afganistanu pokazują, że kosztowne okupacje i nierealistyczne obietnice prowadzą do zobowiązań, których USA nie są w stanie spełnić. Właśnie dlatego urzędnicy wolą dyskutować o demontażu zdolności niż o zmianie reżimu i dlatego USA pozostają ostrożne w kwestii wojsk lądowych, preferując ograniczone operacje specjalne zamiast inwazji.

Zarówno Waszyngton, jak i Jerozolima wskazują na większą ideę: kampania ma na celu nie tylko zniszczenie obiektów nuklearnych, ale także wymuszenie zmian politycznych. Plan zakłada osłabienie przywództwa, wywarcie presji na siły bezpieczeństwa i pozwolenie Irańczykom na zajęcie się resztą. Ujawnia to jednak sprzeczność: USA i Izrael chcą osłabienia lub upadku reżimu, ale jednocześnie chcą uniknąć nieuporządkowanej transformacji, która jest głównym problemem w Iranie.

Plakat zmarłego Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Alego Chamenei leży na motocyklu pośród gruzów pozostawionych przez strajk w Teheranie w Iranie, poniedziałek, 2 marca 2026 r.
Plakat zmarłego Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Alego Chameneiego leży na motocyklu pośród gruzów pozostawionych przez strajk w Teheranie, Iran, poniedziałek, 2 marca 2026 r. AP Photo/Vahid Salemi

Chamenei nie żyje, ale system to nie tylko jedna osoba. Jest to złożony z warstw układ instytucji: sieć klerykalna, IRGC, siły bezpieczeństwa i biurokracja państwowa. Nawet pod silnym atakiem Republika Islamska może nadal aktywować mechanizmy ciągłości konstytucyjnej.

Artykuł 111 został zaprojektowany specjalnie na wypadek wakatu na stanowisku przywódcy i tworzy tymczasową radę przywódczą, która może rządzić, podczas gdy Zgromadzenie Ekspertów opóźnia ostateczny wybór w warunkach wojennych. Innymi słowy, dekapitacja może wywołać szok, ale nie tworzy automatycznie próżni. Może również przyspieszyć sekurytyzację, ponieważ zraniony reżim ma tendencję do jeszcze większego polegania na przymusie i koordynacji elit.

W tym miejscu logika "unikania Iraku" może przynieść odwrotny skutek. Jeśli Waszyngton i Izrael skupią się tylko na degradacji potencjału nuklearnego i wojskowego, a następnie zaprzestaną interwencji, najbardziej prawdopodobnym rezultatem politycznym nie będzie demokratyczna transformacja. Jest nim konsolidacja ocalałej elity bezpieczeństwa. Częściowe usunięcie jest niebezpieczne. Nagła przerwa może zachęcić do szybkiego odwetu, a także wzmocnić argument wewnątrz reżimu, że tylko broń jądrowa odstrasza obce ataki. Jest to klasyczna dynamika "co nie zabije reżimu, to go wzmocni", ale w wymiarze nuklearnym.

Oprócz strachu przed okupacją, trzy zagrożenia kształtują kalkulacje USA i Izraela

Fragmentacja i watażkowie to najbardziej ryzykowne, ale najmniej prawdopodobne scenariusze, przy czym władza centralna jest bardziej stabilna ze względu na długą historię Iranu jako zjednoczonego państwa. Zróżnicowany skład etniczny Iranu jest zjednoczony przez silną tożsamość narodową i kulturę polityczną podkreślającą prawo, sprawiedliwość i reprezentację, wzmocnioną przez nowoczesną edukację i sekularyzację.

W przeciwieństwie do Afganistanu, rozpad Iranu jest mniej prawdopodobny, zwłaszcza że niestabilność w Iraku i Afganistanie była częściowo spowodowana wsparciem Teheranu dla milicji. Jeśli Republika Islamska upadnie, ten zewnętrzny katalizator chaosu zniknie, zmniejszając szansę na podobne skutki.

Drugim ryzykiem jest otwarta kampania, która doprowadzi do eskalacji konfliktu w regionie. Instynktem Teheranu pod presją jest przetrwanie, nawet jeśli oznacza to lekkomyślne rozszerzenie konfliktu w celu wywarcia presji na państwa Zatoki Perskiej i, pośrednio, wymuszenia deeskalacji. Jest to dokładnie ten rodzaj uwikłania, którego Waszyngton chce uniknąć. Im dłużej trwa wojna, tym więcej jest miejsca na błędne kalkulacje, odwet i poszerzanie frontów, nawet jeśli żadna ze stron pierwotnie tego nie zamierzała.

Zwolennicy Hezbollahu zbierają się, aby opłakiwać śmierć irańskiego najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chamenei na południowych przedmieściach Bejrutu, 1 marca 2026 r.
Zwolennicy Hezbollahu zbierają się, by opłakiwać śmierć Najwyższego Przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego na południowych przedmieściach Bejrutu, 1 marca 2026 r. AP Photo/Hassan Ammar

Instynktem Teheranu pod presją jest przetrwanie, nawet jeśli oznacza to lekkomyślne rozszerzenie konfliktu w celu wywarcia presji na państwa Zatoki Perskiej i pośrednio wymuszenia deeskalacji. Jest to dokładnie ten rodzaj uwikłania, którego Waszyngton chce uniknąć. Im dłużej trwa wojna, tym więcej jest miejsca na błędne kalkulacje, odwet i poszerzanie frontów, nawet jeśli żadna ze stron pierwotnie tego nie zamierzała.

Po trzecie, środowisko po strajku, w którym ulica nie jest bezpieczna. Wielu Irańczyków może chcieć upadku reżimu, ale są oni rozbrojeni. Jeśli aparat bezpieczeństwa będzie w stanie strzelać do tłumów, masowa mobilizacja może szybko przerodzić się w kolejną masakrę. Infrastruktura przymusu reżimu jest zdecentralizowana aż do dzielnic, co oznacza, że nawet jeśli centrala zostanie trafiona, represje mogą być kontynuowane za pośrednictwem lokalnych sieci. Bez wiarygodnego "bezpiecznego momentu" Iranowi grozi stan zawieszenia: reżim jest ranny, ale wciąż śmiertelnie niebezpieczny.

Wydaje się, że plan upadku Waszyngtonu i Jerozolimy jest bardziej widoczny niż plan transformacji. Teoria jest dość prosta. Celują w przywództwo i główne punkty przymusu oraz tworzą niepewność w łańcuchu dowodzenia. Celem jest sprawienie, by lojalność była bardziej ryzykowna niż odejście i zachęcenie do dezercji poprzez wskazanie, że odejście może być bezpieczne. Jeśli ten plan się powiedzie, otworzy to drzwi dla nowych alternatyw politycznych.

To zdjęcie satelitarne dostarczone przez Vantor przedstawia widok uszkodzonej bazy marynarki wojennej Konarak w Iranie w środę, 4 marca 2026 roku.
Zdjęcie satelitarne dostarczone przez Vantor przedstawia widok uszkodzonej bazy marynarki wojennej Konarak w Iranie w środę, 4 marca 2026 roku. Satellite image ©2026 Vantor via AP

Ale transformacja to coś więcej niż nadzieja

Jeśli zewnętrzna koalicja chce stabilnego, niejądrowego i nie wrogiego wyniku politycznego, musi spojrzeć poza cele i ramy czasowe. Po pierwsze, priorytetem musi być integralność terytorialna Iranu i ciągłość państwa. Jakikolwiek flirt z separatystycznymi projektami stworzyłby więcej problemów niż rozwiązał, ponieważ wywołałby konflikt domowy i regionalną interwencję.

Po drugie, musi skonfrontować się z tym, gdzie znajduje się prawdziwa władza. W Iranie władza rozciąga się nie tylko na organy konstytucyjne, ale także na sieci elit bezpieczeństwa, które kontrolują przez przymus i koordynację. Każda transformacja będzie zależała od tego, czy sieci te zostaną rozbrojone, rozdrobnione, dokooptowane, czy też pozostaną nienaruszone.

Członek Demokratycznej Partii Irańskiego Kurdystanu PDKI stoi na punkcie kontrolnym prowadzącym do ich bazy w dzielnicy Koya w Irbilu w Iraku, piątek, 27 lutego 2026 r.
Członek Demokratycznej Partii Irańskiego Kurdystanu PDKI stoi na punkcie kontrolnym prowadzącym do ich bazy w dzielnicy Koya w Irbilu w Iraku, piątek, 27 lutego 2026 r. AP Photo/Rashid Yahya

Po trzecie, ucieczki są niezbędne, ale nie dojdzie do nich na dużą skalę, jeśli dowódcy średniego szczebla uznają, że nie ma rampy wyjściowej i czeka ich tylko kara. Ramy przejściowe muszą zatem łączyć warunkową amnestię z odpowiedzialnością, oferując ścieżkę wyjścia dla tych, którzy nie są zamieszani w poważne przestępstwa, jednocześnie izolując głównych architektów represji.

Interwencja już zmieniła irański kalendarz polityczny. Jeśli jednak Stany Zjednoczone i Izrael nie połączą presji militarnej z wiarygodną koncepcją transformacji, ryzykują najgorszym rezultatem: zranionym reżimem, który przetrwa, zradykalizuje się i odbuduje wokół zemsty, represji i szybszego sprintu w kierunku broni jądrowej.

Saeid Golkar jest irańsko-amerykańskim politologiem, profesorem nadzwyczajnym UC Foundation na Uniwersytecie Tennessee w Chattanooga, starszym pracownikiem Tony Blair Institute for Global Change i starszym doradcą ds. polityki w United Against Nuclear Iran (UANI).

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Wojna z Iranem: na ile zagrożone są gospodarki Europy?

Ciała irańskich marynarzy w kostnicy na Sri Lance po zatonięciu okrętu wojennego

Zjednoczone Emiraty Arabskie wzywają USA, Izrael i Iran do powrotu do stołu negocjacyjnego