Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

"Nie dla wojny": Sánchez potwierdza stanowisko Hiszpanii wobec ofensywy Trumpa przeciwko Iranowi

Premier Hiszpanii, Pedro Sánchez, na zdjęciu podczas Mobile World Congress Barcelona 2026.
Premier Hiszpanii, Pedro Sánchez, na zdjęciu podczas Mobile World Congress Barcelona 2026. Prawo autorskie  X: Moncloa
Prawo autorskie X: Moncloa
Przez Rafael Salido & Euronews
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Hiszpański premier zorganizował konferencję prasową w odpowiedzi na zapowiedź Donalda Trumpa, że zablokuje handel z Hiszpanią z powodu jego niechęci do wzięcia udziału w ofensywie USA przeciwko Iranowi i nie scedowania korzystania z baz Rota i Morón.

Premier Hiszpanii, Pedro Sánchez, wystąpił w środę przed mediami, aby, jak powiedział, wyjaśnić "stanowisko" swojego rządu w obliczu "kryzysu" rozpętanego na Bliskim Wschodzie w wyniku ataków Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, a także po tym, jak jego amerykański odpowiednik określił wczoraj Hiszpanię jako "okropnego partnera" i ogłosił, że zablokuje wszelką wymianę handlową między tymi dwoma krajami.

REKLAMA
REKLAMA

"Zwracam się do was, aby poinformować was o kryzysie, który wybuchł na Bliskim Wschodzie, stanowisku hiszpańskiego rządu i działaniach, które podejmujemy" - rozpoczął konferencję prasową Sánchez. "Stanowisko hiszpańskiego rządu można podsumować w trzech słowach: nie dla wojny".

Wystąpienie Sáncheza nastąpiło po zawetowaniu wykorzystania baz Morón i Rota w kampanii przeciwko Iranowi, co zostało uznane przez La Moncloa za "nielegalne". W związku z tym prezydent uznał, że w żadnym wypadku nie można "odpowiadać na jedno bezprawie innym" i wyraził "solidarność" narodu hiszpańskiego z dziewięcioma krajami, które ucierpiały w wyniku "masowych" ataków irańskiego reżimu po pierwszym ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela w ubiegłą sobotę.

"Stanowisko Hiszpanii w tym momencie jest jasne i zdecydowane, jest to to samo stanowisko, które utrzymywaliśmy w Ukrainie, a także w Strefie Gazy: po pierwsze, nie dla łamania prawa międzynarodowego, które chroni nas wszystkich - zwłaszcza najbardziej bezbronnych, ludność cywilną - a po drugie, nie dla zakładania, że świat może rozwiązać swoje problemy tylko poprzez konflikt, poprzez bomby" - oświadczył Sánchez.

"Nie chodzi o to, czy popieramy ajatollahów, bo nikt ich nie popiera", powiedział. "Z pewnością nie popierają ich Hiszpanie i oczywiście nie popiera ich także hiszpański rząd. Z drugiej strony, pytanie brzmi, czy jesteśmy po stronie prawa międzynarodowego, a tym samym pokoju".

"Błędy przeszłości" i Azorskie Trio

Socjalistyczny przywódca wezwał do "nie powtarzania błędów przeszłości", w odniesieniu do wojny rozpętanej 23 lata temu przez administrację Busha przeciwko Irakowi, pod pretekstem, że reżim Saddama Husajna rozwijał broń masowego rażenia, co ostatecznie okazało się nieprawdą.

Według Sáncheza, wojna ta, w której ówczesny prezydent USA, George W. Bush, miał poparcie swoich brytyjskich i hiszpańskich odpowiedników, Tony'ego Blaira i José Maríi Aznara, "przyniosła efekt odwrotny do zamierzonego", wyzwalając "największą falę niepewności, jakiej doświadczył nasz kontynent od czasu upadku muru berlińskiego".

Bush, w środku, rozmawia z José Maríą Aznarem, po prawej, i Tonym Blairem podczas szczytu w sprawie Iraku w marcu 2003 r.
Bush, w środku, rozmawia z José Maríą Aznarem, po prawej, i Tonym Blairem podczas szczytu w sprawie Iraku w marcu 2003 r. AP Photo

"To był prezent Azorskiego Trio dla ówczesnych Europejczyków: bardziej niepewny świat i gorsze życie" - powiedział Sánchez. Hiszpański przywódca przyznał jednak, że "jest jeszcze za wcześnie", aby wiedzieć, jak zakończy się obecny konflikt na Bliskim Wschodzie, ale kategorycznie stwierdził, że jasne jest, że jego rezultatem nie będzie "bardziej sprawiedliwy porządek międzynarodowy".

Z tego powodu socjalista podkreślił, że Hiszpania jest "przeciwna tej katastrofie" i wezwał USA, Izrael i Iran do zakończenia konfliktu "zanim będzie za późno".

"Nikt nie wie, co się teraz stanie", podkreślił Sánchez."Nie jest nawet jasne, kto rozpoczął pierwszy atak, ale musimy być przygotowani, jak mówią jego promotorzy, na to, że będzie to długa wojna".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Zjednoczone Emiraty Arabskie wzywają USA, Izrael i Iran do powrotu do stołu negocjacyjnego

Czym jest irańskie Zgromadzenie Ekspertów i kto zastąpi Chameneiego?

USA i Izrael atakują Bejrut i Teheran. Trump ma bronić przed Kongresem decyzji o wojnie z Iranem