Przemawiając z francuskiej bazy okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi w Bretanii, francuski prezydent powiedział, że "nigdy nie zawaha się" chronić "żywotnych interesów" kraju i obiecał "okolicznościowe rozmieszczenie" z europejskimi sojusznikami.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zarządził zwiększenie zapasów głowic nuklearnych w kraju i przyrzekł, że nie cofnie się, jeśli "żywotne interesy" kraju zostaną zagrożone, w przełomowym przemówieniu z bazy okrętów podwodnych z pociskami balistycznymi w północno-zachodniej Francji.
"Zarządziłem zwiększenie liczby głowic nuklearnych w naszym arsenale" - powiedział prezydent.
"Nie będziemy już ujawniać wielkości naszego arsenału nuklearnego, w przeciwieństwie do przeszłości".
"Nigdy nie zawaham się podjąć decyzji, które są niezbędne do ochrony naszych żywotnych interesów. Gdybyśmy mieli użyć naszego arsenału, żadne państwo nie mogłoby tego uniknąć" - powiedział Macron w jednym z najmocniejszych fragmentów przemówienia.
Według najnowszych danych opublikowanych przez Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI), Francja posiada około 290 głowic nuklearnych.
Przemówienie zostało wygłoszone w momencie, gdy bezpieczeństwo europejskie jest testowane na wielu frontach, od pełnej inwazji Rosji na Ukrainę po rozszerzającą się wojnę w Iranie.
Francuscy urzędnicy podkreślili, że przemówienie zostało zaplanowane z dużym wyprzedzeniem i pozostało w harmonogramie pomimo eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Osiem krajów UE na pokładzie
Podczas 45-minutowego przemówienia francuska głowa państwa nakreśliła to, co nazwał "stopniowym wdrażaniem" "zaawansowanej strategii odstraszania nuklearnego".
"Zaawansowane odstraszanie, które proponujemy, jest odrębnym wysiłkiem, doskonale uzupełniającym NATO, zarówno pod względem strategicznym, jak i technicznym" - powiedział, pozycjonując je jako dodatkową warstwę europejską, a nie alternatywę dla NATO.
Macron powiedział, że Francja mogłaby przeprowadzić "okolicznościowe rozmieszczenie" strategicznych zdolności związanych z odstraszaniem nuklearnym "wśród naszych europejskich sojuszników", zaczynając od wspólnych ćwiczeń.
Francuski przywódca powiedział również, że osiem krajów europejskich jest zainteresowanych francuskim programem "zaawansowanego odstraszania" i podkreślił, że podejście to będzie realizowane "w pełnej przejrzystości ze Stanami Zjednoczonymi".
Według prezydenta, kraje te obejmują Wielką Brytanię, Niemcy, Polskę, Holandię, Belgię, Grecję, Szwecję i Danię.
Kraje te będą mogły gościć "strategiczne siły powietrzne" francuskich sił powietrznych, umożliwiając im "rozprzestrzenianie się na kontynencie europejskim".
Macron wyznaczył twardą linię w kwestii suwerenności i kontroli, stwierdzając, że "nie będzie dzielenia się ostateczną decyzją".
"Nie będzie również dzielenia się żywotnymi interesami, które pozostaną suwerenną oceną naszego kraju" - dodał.
Ogłosił również, że Paryż, Londyn i Berlin będą "współpracować nad projektami rakiet bardzo dalekiego zasięgu", przedstawiając to jako część szerszych europejskich wysiłków na rzecz odstraszania i obrony w bardziej niestabilnym krajobrazie bezpieczeństwa.
"To da nam nowe możliwości zarządzania eskalacją w konwencjonalny sposób" - podkreślił francuski prezydent. Współpraca ta jest częścią europejskiego podejścia do uderzeń dalekiego zasięgu uruchomionego w 2024 roku, które obejmuje również Włochy, Polskę i Szwecję.
Macron ogłosił również, że przyszły okręt podwodny z pociskami balistycznymi, który będzie pływał pod francuską banderą, "będzie nosił nazwę Invincible i wypłynie w 2036 roku".
Francja jest jedyną potęgą nuklearną w UE, co jest jednym z powodów, dla których słowa Macrona były uważnie obserwowane przez europejskie stolice.
Na całym świecie uważa się, że dziewięć krajów posiada broń jądrową: Rosja, USA, Francja, Wielka Brytania, Chiny, Indie, Pakistan, Izrael i Korea Północna.
Tylko pięć pierwszych państw jest uznawanych za państwa posiadające broń jądrową na mocy Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.