Izraelska armia zbombardowała libańską stolicę w kilku falach po tym, jak Hezbollah zaatakował Izrael rakietami krótko po północy w niedzielę. Libańska szyicka organizacja terrorystyczna oświadczyła, że to odwet za likwidację najwyższego przywódcy religijnego Iranu.
Izraelska armia rozpoczęła nalot na Liban o świcie w poniedziałek w odpowiedzi na atak rakietowy przeprowadzony przez Hezbollah kilka godzin wcześniej. Siły powietrzne zbombardowały również południowe dzielnice Bejrutu w kilku falach.
Libańska szyicka organizacja terrorystyczna wystrzeliła rakiety w kierunku Izraela kilka godzin wcześniej. Jedna z nich została przechwycona przez izraelską obronę powietrzną w pobliżu Hajfy, podczas gdy kilka innych trafiło w niezamieszkane obszary.
Po ataku rakietowym Hezbollahu izraelska armia wezwała mieszkańców ponad 50 libańskich osiedli na południu i wschodzie kraju do opuszczenia swoich domów, podczas gdy izraelskie siły powietrzne przygotowywały się do rozpoczęcia ataków na pozycje Hezbollahu.
Hezbollah, który dokonał ataku o północy, twierdząc, że jest to zemsta za likwidację najwyższego przywódcy religijnego Iranu i powtarzającą się izraelską agresję, zaatakował Izrael po raz pierwszy od czasu porozumienia o zawieszeniu broni z listopada 2024 roku.
Hezbollah był najpotężniejszym zbrojnym sojusznikiem Iranu w regionie, dopóki armia izraelska nie rozwiązała go w swojej ofensywie jesienią 2024 r. I od tego czasu korzysta z prawa wynikającego z porozumienia o zawieszeniu broni, aby regularnie uderzać w pozostałe pozycje organizacji w Libanie.