Kibice Arsenalu zamienili w niedzielę część Londynu w czerwone morze, gdy tysiące osób świętowały znakomity sezon męskiej i żeńskiej drużyny klubu.
Na ulicach odpalano race, unosił się dym i rozlegały się przyśpiewki, gdy przez stolicę przejeżdżały odkryte autobusy z piłkarzami.
Męska drużyna wróciła z Budapesztu po porażce z Paris Saint-Germain w serii rzutów karnych w finale Ligi Mistrzów. Mimo tego rozczarowania kibice mieli jednak wiele powodów do radości. Arsenal zapewnił sobie pierwsze od 22 lat mistrzostwo Premier League, bo remis Manchesteru City z Bournemouth dał zespołowi Mikela Artety przewagę nie do odrobienia na szczycie tabeli. Ten sukces stawia obecną ekipę w jednym rzędzie z najsłynniejszymi drużynami w historii klubu.
Drugim autobusem jechała żeńska drużyna Arsenalu, świętująca lutowe zwycięstwo w FIFA Women's Champions Cup. Gratulacje napływały od przywódców politycznych, a świętowanie szybko wyszło daleko poza północny Londyn, bo kibice zbierali się w całej Wielkiej Brytanii i za granicą.