Izrael i USA przeprowadziły skoordynowane ataki na irańskie obiekty wojskowe i nuklearne. Eksperci ostrzegają, że to początek szerszej kampanii wobec Iranu.
Niewielu ekspertów rozumie architekturę bezpieczeństwa Bliskiego Wschodu tak dobrze jak Yossi Kuperwasser. Emerytowany generał brygady przez dziesięciolecia pracował w sercu izraelskiego wywiadu, kierując Wydziałem Wywiadu Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela (IDF). Obecnie pozostaje jedną z czołowych postaci w analizach zagrożeń regionalnych.
Od lat ostrzega przed irańskim programem nuklearnym i rozległą siecią pełnomocników Teheranu, działających od Bejrutu po Sanę.
Ostatnie skoordynowane ataki Izraela i Stanów Zjednoczonych na irańskie obiekty wojskowe i nuklearne potwierdzają wagę jego wcześniejszych ocen.
Ekspert twierdzi, że działania te tworzą praktyczną mapę drogową dla przyszłych operacji.
Iran został zaatakowany: co teraz?
Kuperwasser podkreśla, że ostatnie uderzenia nie są pojedynczym incydentem, lecz początkiem szerszej kampanii. "To dopiero początek" - stwierdza.
Jego zdaniem kolejne cele obejmą przywództwo reżimu, irańskie zdolności rakietowe, strategiczne instalacje nuklearne i wojskowe oraz siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Generał nie ma wątpliwości co do legalności działań. Uważa je za zgodne z prawem międzynarodowym, wskazując, że Iran "wzywał do śmierci Izraela i Stanów Zjednoczonych i rozwijał arsenał w tym celu".
Jednak reakcje międzynarodowe były zróżnicowane. Unia Europejska, reprezentowana przez Ursulę von der Leyen, Josepa Borrella i Kaję Kallas potępiła ataki, powołując się na prawo międzynarodowe.
Krytykę wyraziła też Hiszpania, za pośrednictwem premiera Pedro Sáncheza i ministra spraw zagranicznych José Manuela Albaresa.
Legalność operacji pozostaje zatem przedmiotem debaty.
Izrael, USA i ich przeciwnicy: Czy Rosja i Chiny przyłączą się do konfliktu?
Kuperwasser podkreśla, że koordynacja między Izraelem a Stanami Zjednoczonymi jest kluczowa.
"Kiedy nasze kraje działają razem, jesteśmy znacznie silniejsi"- mówi.
Zaznacza, że planowanie operacji na skalę zmiany reżimu wymaga precyzyjnego podziału ról, który - jego zdaniem - już funkcjonuje.
Generał wyklucza jednak bezpośrednie zaangażowanie wojskowe Rosji i Chin, spodziewając się jedynie ich wysiłków dyplomatycznych na rzecz utrzymania reżimu przy władzy.
Horyzont konfliktu: odwet, Chamenei i możliwe dalsze działania
Po zapowiedziach irańskiego odwetu Kuperwasser przewiduje kolejne ataki rakietowe, próby wciągnięcia sojuszników w konflikt oraz działania terrorystyczne.
Jednocześnie zaznacza, że cel strategiczny nie ogranicza się do operacji militarnych.
Chodzi o stworzenie warunków umożliwiających zmianę reżimu i zmuszenie Iranu do porzucenia programów nuklearnego i rakietowego.
W kontekście roli Alego Chameneiego generał jest jednoznaczny: jego śmierć jest ważnym i niezbędnym krokiem, ale sama w sobie nie gwarantuje sukcesu, ponieważ przywódca może zostać zastąpiony przez innego fanatyka".
Zdaniem Kuperwassera ostatecznym celem jest wymuszenie na reżimie "złożenia broni i odejścia od władzy".
W Iranie pojawiają się już doniesienia o ludziach świętujących śmierć Chameneiego.
Tymczasem prezydent Donald Trump napisał na portalu Truth Social, że "jeśli Iran zrealizuje groźby odwetu, spotka się z militarną siłą jakiej nigdy wcześniej nie widziano”.