W sobotni poranek Stany Zjednoczone wraz z Izraelem przeprowadziły skoordynowany atak na Iran, co spotkało się z odwetem na amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Podsumowanie dnia ataku.
Donald Trump w komunikacie zamieszczonym na swojej platformie społecznościowej Truthsocial określił sobotni atak Izraela oraz USA przeciw Iranowi jako "poważne operacje wojskowe".
Celem ataku miały być irańskie obiekty wojskowe, wywiadowcze i rządowe w całym kraju, w tym także uderzenie w miejsca przebywania wysokich przedstawicieli władz Iranu.
Atak to smutny finał toczących się od tygodni rozmów między delegacjami Stanów Zjednoczonych oraz Iranu. Trump domaga się od Teheranu zaprzestania prac nad bronią atomową i badań w sferze nuklearnej.
Atak USA na Iran. Bilans strat
Agencja Associated Press powołując się na irańską telewizję państwową, podała, że w sobotnich atakach zginęło 201 osób, a 747 zostało rannych.
Wśród zabitych mają znajdować się dowódcy wojskowi, a także członkowie rodziny najwyższego przywódcy Iranu. Zginąć mieli zięć i synowa Alego Chemeneiego przekazała agencja Reuters za członkiem rady miasta Teheran.
Sam najwyższy przywódca Ali Chamenei i prezydent Masud Pezeszkian oraz kluczowi urzędnicy mieli być bezpieczni.
Przeczą temu słowa Benjamina Netanjahu o których donosi BBC. Premier Izraela powiedział, że "Chamenei odszedł". Mówił o tym w późnym popołudniem, co wywołało krótkie zamieszenie informacyjne.
Izraelskie źródła i wysocy urzędnicy ostatecznie poinformowali w sobotę wieczorem, że Ali Chamenei nie żyje. Zginąć miał w skutek ataku na jego rezydencję w Teheranie.
"Siły CENTCOM skutecznie obroniły się przed setkami irańskich ataków rakietowych i dronowych. Nie odnotowano żadnych doniesień o ofiarach ani rannych po stronie amerykańskiej. Uszkodzenia instalacji były minimalne i nie wpłynęły na funkcjonowanie" - przekazało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM).
Odwet Iranu, rakiety nad Katarem, drony w Dubaju
Po ataku Izraela oraz USA, Iran zapowiedział "miażdżący odwet". Rakietami oraz znanymi ze stosowania na Ukrainie przez Rosję, dronami Shahed zaatakowane zostały amerykańskie bazy i instalacje wojskowe w regionie Bliskiego Wschodu.
Irański odwet sięgnął także ościennych państw. Katar informował o przechwyceniu oraz zneutralizowaniu kilku irańskich pocisków, które zmierzały w przestrzeń powietrzną Kataru.
O zestrzeliwaniu pocisków informował także resort obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jak podaje agencja AFP, część odłamków spadła w różnych miejscach w okolicach miasta Abu Zabi.
Irański ostrzał dotarł też do Dubaju. W słynnym i popularnym wśród turystów także z Polski mieście doszło do kilku wybuchów i eksplozji.
AFP pisała także, że świadkowie widzieli nad miastem płomienie i blaski, co świadczyć miało o działaniu obrony przeciwlotniczej.
Nie wszystkie pociski udało się zneutralizować. Jeden z nich trafił w hotel na Wyspie Palmowej (Palm Jumeirah), sztucznie usypanej wyspie w kształcie plamy, która jest jednym z najważniejszych symboli Dubaju.
Uderzenie rakiety wywołało pożar, a nad wyspą wznosiły się kłęby czarnego dymu - informowała agencja AFP, dodając: "Obrona Cywilna Dubaju potwierdziła, że pożar został już opanowany. Cztery osoby odniosły obrażenia i zostały przewiezione do placówek medycznych".
Irańskie ataki na islamskie państwa mają związek ze znajdującymi się na ich terenach bazami lub infrastrukturą amerykańską.
Atak na Iran. Polityczne komentarze powściągliwe lub skrajne
Rano, po rozpoczęciu działań w Iranie komunikat zamieścił prezydent Karol Nawrocki.
"Jestem na bieżąco informowany o dzisiejszych atakach na cele w Iranie. Dzięki utrzymywanym kanałom sojuszniczym i koalicyjnym, mieliśmy świadomość podjęcia działań militarnych przez Izrael i USA. Obecnie priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim Polakom w rejonie Bliskiego Wschodu, w tym dyplomatom i żołnierzom naszych kontyngentów wojskowych. Pozostaję w stałej łączności z sojusznikami z NATO i instytucjami państwa" - zamieścił na X.
W podobnym tonie wypowiedział się także premier Donald Tusk, pisząc na X: "Odebrałem meldunki MON i MSZ w związku z atakiem Izraela i USA na Iran. W tej chwili nasi obywatele, w tym personel polskiej ambasady w Teheranie, są bezpieczni, ale jesteśmy przygotowani na różne scenariusze. Jedność Polaków w kwestii bezpieczeństwa jest dziś szczególnie ważna".
"Wraz z sojusznikami monitorujemy dramatyczną, piekielnie skomplikowaną sytuację" - dodał szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że "Nasi żołnierze w PKW Irak i PKW Liban obserwują wraz z sojusznikami sytuację i działają wg podwyższonych zasad bezpieczeństwa".
Komunikaty polskich władz pozostały zachowawcze i bez słów potępienia żadnej ze stron konfliktu
Po długotrwałym milczeniu głos zabrała Rosja. Agencja TASS cytuje komunikat rosyjskiego MSZ jednoznacznie potępiający USA za atak na Iran. "Skala i charakter przygotowań wojskowych, politycznych i propagandowych, które poprzedziły ten lekkomyślny krok, w tym rozmieszczenie dużego amerykańskiego kontyngentu wojskowego w regionie, nie pozostawiają wątpliwości, że jest to zaplanowany i nieprowokowany akt agresji zbrojnej przeciwko suwerennemu i niezależnemu państwu członkowskiemu ONZ, który stanowi naruszenie fundamentalnych zasad i norm prawa międzynarodowego" - czytamy w komunikacie.
Zdanie Rosji, prowadzącej od czterech lat wojnę w Ukrainie, brzmi ironicznie, zwłaszcza we fragmencie: "Domagamy się natychmiastowego powrotu sytuacji na drogę rozwiązania polityczno-dyplomatycznego. Rosja, jak dotąd, jest gotowa przyczyniać się do poszukiwania pokojowych rozwiązań opartych na prawie międzynarodowym, wzajemnym szacunku i równowadze interesów".
"Przez długi czas ciężko pracowaliśmy nad rozwiązaniem konfliktów przy stole negocjacyjnym. Rozmawiałem telefonicznie z panem Trumpem i prezydentem Iranu, kryzysu zaufania między stronami nie dało się przezwyciężyć. Pożądany rezultat nie został osiągnięty, ponieważ wysiłki Izraela, by zatruć ten proces, trwały" - mówił z kolei prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan.
Stwierdzając, że suwerenność Iranu została wyraźnie naruszona, Erdoğan dodał: "Żałujemy ataków mających na celu zagrożenie przeciw pokojowi przyjaznego narodu irańskiego."
Pojawiła się też krytyka Iranu. Ataki bezzałogowych dronów Shahed na kraje Zatoki Perskiej jako "nie do przyjęcia".
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez jednoznacznie potępił ataki Izraela i USA na Iran. Sanchez pozostał w awangardzie wobec głosów ze starego kontynentu.
Kanclerz Niemiec Frederic Merz jako winnego eskalacji wskazał Iran. "W ostatnich tygodniach reżim w Teheranie brutalnie tłumił pokojowe protesty odważnych irańskich kobiet i mężczyzn. Zamiast chronić własnych obywateli, władze Iranu zignorowały wielokrotne wezwania do zakończenia przemocy. Jednocześnie irańskie przywództwo rozwijało swój wojskowy program nuklearny i rakietowy, stwarzając zagrożenie wykraczające daleko poza region. Przyczyniło się to do destabilizacji sytuacji regionalnej oraz do wspierania międzynarodowego terroryzmu" pisał na profilu na X kanclerz Niemiec.
"Zdecydowanie potępiam ataki Iranu na kilka krajów regionu. Ataki te stanowią niebezpieczną eskalację sytuacji militarnej na Bliskim Wschodzie" - pisał z kolei szef Rady Europejskiej Antonio Costa.
Głos zabrała też szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. "Jesteśmy zdecydowani na dalszą bliską współpracę ze wszystkimi naszymi partnerami regionalnymi w celu zagwarantowania stabilności i bezpieczeństwa w regionie oraz ochrony życia cywilnego" - pisała na X.
Cieśnina Ormuz. Kluczowy szlak transportowy zamknięty
Iran zamknął dla ruchu Cieśninę Ormuz, kluczowy szlak wodny dla transportu ropy i gazu. Argumentem ku temu, jak podają irańskie media, jest to, że jest ona niebezpieczna z powodu sobotnich ataków USA i Izraela.
Irańscy Strażnicy Rewolucji (IRGC) wysłali ostrzeżenie do statków znajdujących się w pobliżu cieśniny dotyczące agresji militarnej ze strony USA i Izraela oraz odpowiedzi Teheranu, stwierdzając, że "obecnie przepływanie przez cieśninę nie jest bezpiecznie", podała agencja prasowa Tasnim.
Nasze zespoły w Teheranie, Doha i Europie bardzo uważnie śledzą to wydarzenie. Więcej informacji wkrótce...