Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ krytykują kontrowersyjne plany Izraela dotyczące Zachodniego Brzegu Jordanu

Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ krytykują plany Izraela.
Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ krytykują plany Izraela. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Jerry Fisayo-Bambi z AP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała do trwałego zawieszenia broni w Strefie Gazy i potępiła izraelskie działania na Zachodnim Brzegu Jordanu. Spotkanie odbyło się w przeddzień inauguracji Rady Pokoju Trumpa.

Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ wezwali w środę do trwałego zawieszenia broni w Strefie Gazy i wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec izraelskich działań zmierzających do rozszerzenia kontroli nad Zachodnim Brzegiem Jordanu, uznając je za poważne zagrożenie dla perspektyw rozwiązania dwupaństwowego.

REKLAMA
REKLAMA

Posiedzenie odbyło się w przeddzień pierwszego spotkania Rady Pokoju prezydenta USA Donalda Trumpa, która ma omówić przyszłość terytoriów palestyńskich.

W dyskusji wzięli udział ministrowie spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Izraela, Jordanii, Egiptu i Indonezji, po tym jak wiele krajów arabskich i islamskich w ubiegłym tygodniu zażądało omówienia sytuacji w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, zanim delegacje niektórych państw udadzą się do Waszyngtonu.

"Aneksja jest naruszeniem Karty Narodów Zjednoczonych i podstawowych zasad prawa międzynarodowego"- powiedział palestyński ambasador ONZ Riyad Mansour.

"Stanowi zagrożenie dla planu prezydenta Trumpa i trwających wysiłków pokojowych" - dodał.

Podczas posiedzenia Pakistan, jedyny kraj w 15-osobowej Radzie, który przyjął zaproszenie do Rady Pokoju, potępił izraelski projekt osadnictwa na Zachodnim Brzegu Jordanu jako nieważny i sprzeczny z prawem międzynarodowym.

"Ostatnie decyzje Izraela dotyczące kontroli nad Zachodnim Brzegiem Jordanu są bardzo niepokojące" - podkreślił pakistański minister spraw zagranicznych Ishaq Dar.

Krytyka ze strony Rady Bezpieczeństwa pojawiła się w reakcji na proces regulacji gruntów, który Izrael rozpoczął w celu zwiększenia swojej kontroli nad Zachodnim Brzegiem.

Izraelski minister energetyki Eli Cohen stwierdził, że działania te oznaczają "faktyczną suwerenność" i uniemożliwią utworzenie państwa palestyńskiego, podczas gdy Palestyńczycy, kraje arabskie i organizacje praw człowieka określają je jako nielegalną aneksję terytorium zamieszkanego przez około 3,4 miliona osób.

Spotkanie Rady poświęcone było również zawieszeniu broni wynegocjowanemu przez USA, które weszło w życie 10 października.

Przedstawiciele izraelskiego i palestyńskiego społeczeństwa obywatelskiego przedstawili Radzie swoje relacje po raz pierwszy od początku ataków Hamasu na Izrael, które doprowadziły do wybuchu konfliktu.

Większe ambicje dla Rady Pokoju Trumpa?

Izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar podkreślił w środę, że uwaga międzynarodowa powinna skupić się na spotkaniu Rady Pokoju, a nie na sesji ONZ.

Oskarżył Radę o "zainfekowaną antyizraelską obsesję" i zaznaczył, że żaden naród nie ma większego prawa do ziemi biblijnej niż Izrael.

Początkowo zaplanowana na czwartek wysoka sesja ONZ w Nowym Jorku została przełożona po ogłoszeniu, że posiedzenie Rady Pokoju odbędzie się tego samego dnia.

Zmiana harmonogramu utrudniła udział dyplomatów w obu wydarzeniach i wzmogła obawy, że nowa inicjatywa Trumpa może konkurować z Radą Bezpieczeństwa ONZ w zakresie mediacji w globalnych konfliktach.

Prezydent USA Donald Trump podpisuje statut Rady Pokoju, 22 stycznia 2026 r.
Prezydent USA Donald Trump podpisuje statut Rady Pokoju, 22 stycznia 2026 r. Markus Schreiber/Copyright 2026 The AP. All rights reserved

Rada miała pierwotnie nadzorować realizację 20-punktowego planu Trumpa dotyczącego przyszłości Strefy Gazy, lecz prezydent USA rozszerzył jej mandat, chcąc, aby pełniła rolę mediatora w światowych konfliktach.

To wywołało sceptycyzm głównych sojuszników, którzy nie zdecydowali się przystąpić do inicjatywy, w tym Francję i Niemcy, jednocześnie deklarując wsparcie dla ONZ, która sama przechodzi proces reform i cięć w finansowaniu.

Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz zaznaczył, że Rada Pokoju "nie mówi, ona działa", krytykując kraje, które nie przyjęły jeszcze zaproszenia do członkostwa.

"Słyszymy klasę paplającą krytykującą strukturę rady, że jest niekonwencjonalna, że jest bezprecedensowa. Stare sposoby nie działały" - dodał.

Trump poinformował, że członkowie Rady zadeklarowali 5 miliardów dolarów na odbudowę Strefy Gazy i zobowiązali się wysłać tysiące pracowników do działań na rzecz stabilizacji oraz bezpieczeństwa.

Szczegóły pozostają niejasne, ale indonezyjskie wojsko zapowiedziało, że do końca czerwca 8000 żołnierzy będzie gotowych do ewentualnego rozmieszczenia w Strefie Gazy w ramach misji humanitarnej i pokojowej.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Czy Francesca Albanese z ONZ naprawdę nazwała Izrael "wrogiem ludzkości"?

Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ krytykują kontrowersyjne plany Izraela dotyczące Zachodniego Brzegu Jordanu

Rada Pokoju z Putinem i Łukaszenką? "Dziękujemy, ale bez nas" - mówią sojusznicy USA