Polski generał po raz pierwszy obejmie dowództwo Połączonego Dowództwa Sił NATO w Brunssum. To historyczny awans dla Wojska Polskiego i sygnał rosnącego zaufania Sojuszu.
Po raz pierwszy w historii oficer Wojska Polskiego zostanie dowódcą Połączonego Dowództwa Sił NATO (JFC) w holenderskim Brunssum.
Decyzję tę ogłosił szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła, podkreślając, że jest to dowód rosnącego zaufania do polskich sił zbrojnych oraz uznanie dla wkładu Polski w bezpieczeństwo Europy.
"Po raz pierwszy w historii oficer Wojska Polskiego - czterogwiazdkowy generał - stanie na czele dowództwa połączonego NATO - JFC Brunssum! Ważny dowód zaufania do Wojska Polskiego i naszych wysiłków obronnych!" - napisał na platformie X gen. Wiesław Kukuła.
Dotychczas stanowisko to sprawowali wyłącznie Niemcy i Włosi, a od ponad dwudziestu lat nie było precedensu z udziałem Polski.
JFC Brunssum należy do dwóch głównych operacyjnych dowództw NATO i odpowiada za planowanie operacyjne, szkolenia oraz misje wsparcia, w tym na wschodniej flance Sojuszu, a także za Siły Odpowiedzi NATO.
W strukturach dowództwa służy ponad 1500 żołnierzy i pracowników cywilnych.
Polski generał obejmie funkcję po Niemcu, gen. Ingo Gerhartzie, który kieruje JFC od czerwca ubiegłego roku.
Choć nazwisko przyszłego dowódcy nie zostało jeszcze ujawnione, wiadomo, że będzie to czterogwiazdkowy generał.
W czynnej służbie pozostają obecnie dwaj generałowie tego stopnia - gen. Kukuła, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiegooraz gen. Sławomir Wojciechowski, wieloletni przedstawiciel Polski w Komitetach Wojskowych NATO i UE.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk poinformował, że polski generał obejmie dowództwo w Brunssum już w lipcu, po zakończeniu kadencji obecnego dowódcy.
Awanse w Brunssum nie są jedynymi w strukturach NATO, jeśli mówimy o polskich wojskowych.
Gen. bryg. Jarosław Mokrzycki i płk. Mirosław Postołowicz zostali powołani na stanowiska dyrektorów operacyjnych w Sztabie Wojskowym UE oraz w Agencji NATO ds. Łączności i Informatyki.
To kolejny dowód rosnącej obecności Polski w strategicznych strukturach Sojuszu
Zmiany wpisują się w szerszy proces przetasowań w najwyższych dowództwach NATO, który ma zwiększyć rolę Europy w kierowaniu strukturami Sojuszu.
Rotacyjne dowodzenie między Niemcami a Polską, a także przekazanie dowództw w Neapolu i Norfolk Włochom i Brytyjczykom, ma równoważyć odpowiedzialność operacyjną, przy jednoczesnym zachowaniu przez USA nadzoru nad kluczowymi dowództwami lądowymi, powietrznymi i morskimi.