Przechwycona rozmowa telefoniczna dotycząca Iranu i zaufanego współpracownika Trumpa wywołuje ściśle tajną skargę informatora przeciwko dyrektor amerykańskich służb wywiadowczych.
Niedawno opublikowany raport Wall Street Journal budzi wątpliwości dotyczące postępowania amerykańskich służb specjalnych z poufnymi informacjami. Raport dotyczy rozmowy telefonicznej między przedstawicielami zagranicznych rządów, która była monitorowana przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). W rozmowie tej poruszono między innymi temat osoby blisko związanej z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Część rozmowy miała również dotyczyć Iranu.
Według raportu ta przechwycona rozmowa była przyczyną skargi złożonej w maju ubiegłego roku przez pracownika amerykańskich służb wywiadowczych przeciwko Tulsi Gabbard, ówczesnej dyrektor Narodowej Agencji Wywiadowczej (DNI). Informator zarzuca Gabbard celowe ograniczenie przepływu informacji i zablokowanie ich szerszego przekazania innym amerykańskim służbom wywiadowczym.
Pełna ocena rozmowy telefonicznej jest trudna, ponieważ nie jest jasne, w jakim stopniu informacje dotyczące osoby blisko związanej z Trumpem odpowiadają rzeczywistości. Według źródeł przedstawiciele służb wywiadowczych i dyplomaci czasami celowo wymieniają się wprowadzającymi w błąd informacjami, zwłaszcza gdy zakładają, że ich rozmowy są podsłuchiwane przez zagraniczne służby.
Gabbard w Białym Domu
Krótko po zebraniu informacji Tulsi Gabbard spotkała się z Susie Wiles, szefową sztabu Białego Domu, i omówiła z nią tę sprawę. Informator twierdzi, że Gabbard podjęła następnie działania mające na celu ograniczenie przekazywania informacji w ramach amerykańskich służb wywiadowczych.
Rzecznik Gabbard nie skomentował szczegółów skargi, ale podkreślił, że wszystkie działania DNI były zgodne z prawem. Rzecznik określił zarzuty jako „umotywowane politycznie i bezpodstawne”. Również poprzedni pełniący obowiązki inspektora generalnego uznał zarzuty wobec Gabbard za niewiarygodne.
Kontekst polityczny i napięcia międzynarodowe
Publikacja raportu zbiegła się w czasie z okresem wzmożonych napięć między Waszyngtonem a Teheranem. Według Wall Street Journal, marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych zestrzeliła niedawno irański dron, który zmierzał w kierunku lotniskowca USS Abraham Lincoln. Ponadto amerykański statek miał uniknąć ataku uzbrojonych irańskich łodzi. W tym samym czasie wysocy rangą przedstawiciele obu krajów prowadzili rozmowy na temat irańskiego programu jądrowego i podkreślali gotowość do dyplomatycznych rozwiązań.
Kontrowersje w Waszyngtonie
Skarga informatora przeciwko Gabbard przez osiem miesięcy pozostawała w DNI, bez poinformowania o tym Kongresu. Dopiero po opublikowaniu raportów Kongres został poinformowany o ich treści. W komunikacie skierowanym do ustawodawców pełniący obowiązki inspektora generalnego służb wywiadowczych wyjaśnił, że informator zarzuca Gabbard ograniczenie publikacji ściśle tajnego raportu z powodów politycznych.
Demokratyczni kongresmeni ostro krytykują Gabbard. Zarzucają jej, że przedłożyła osobiste interesy polityczne Trumpa nad kwestie bezpieczeństwa narodowego. W weekend Gabbard oskarżyła na platformie X Demokratów i media o wykorzystywanie skargi informatora do „fałszywych oskarżeń o podłożu politycznym”.