Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Najbardziej znany obrońca wolności prasy w Hongkongu, Jimmy Lai został skazany na 20 lat więzienia

Jimmy Lai
Jimmy Lai Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Zoltan Siposhegyi
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

78-letni potentat medialny prawdopodobnie już nigdy nie wyjdzie na wolność. Wszystko to dlatego, że regularnie wypowiadał się na rzecz niepodległości Hongkongu i ostrzegał przed ekspansją Chin.

Sąd w Hongkongu skazał Jimmy'ego Laita, najbardziej znanego potentata medialnego i obrońcę praw człowieka w tym mieście, na 20 lat więzienia.

REKLAMA
REKLAMA

Założyciel nieistniejącej już hongkońskiej gazety "Apple Daily" został aresztowany w 2020 roku pod presją Pekinu pod zarzutem „współpracy z obcymi siłami i publikowania materiałów podżegających do spisku”.

Spędził już pięć lat w więzieniu, a na podstawie wprowadzonej przez Pekin tzw. ustawy o bezpieczeństwie narodowym wszczęto przeciwko niemu szereg nowych postępowań w związku z antyrządowymi protestami z 2019 roku.

W tym czasie stał się symbolem zniesionej wolności prasy. Przed sądem na wyrok czekały setki osób. „Tylko 'Apple Daily' dawało głos mieszkańcom Hongkongu” – powiedział jeden z zamaskowanych sympatyków.

Trzech prochińskich członków składu sędziowskiego chciało skazać go na dożywocie, ale w przypadku 78-letniego Jimmy'ego Lai nawet 20 lat prawdopodobnie oznacza, że pozostanie za kratkami do końca życia.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Globalna wolność prasy na najniższym poziomie od 25 lat - wynika z raportu Reporterów bez Granic

Jimmy Lai. Były prodemokratyczny potentat medialny z Hongkongu został skazany

Donald Trump przybył do Pekinu na kluczowy szczyt z Xi Jinpingiem