Sprawcą ataku nożem był 44-letni major Piotr K., funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa z Warszawy, pirotechnik z długoletnim stażem. Mężczyzna przebywał na urlopie wypoczynkowym z żoną oraz dwójką dzieci w domu teściów.
W poniedziałek wieczorem, około godziny 21:30, policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące awantury domowej w mieszkaniu przy ulicy Bałtyckiej w Ustce (woj. pomorskie).
Piotr K. z nieustalonych jeszcze przyczyn zaatakował ostrym narzędziem pięcioro członków rodziny: żonę, teściową, teścia oraz dwoje dzieci. Ranił także siebie samego. Pomimo intensywnej reanimacji nie udało się uratować jego czteroletniej córki – dziewczynka zmarła na skutek odniesionych obrażeń.
Podkom. Jakub Bagiński, oficer prasowy słupskiej policji, podał w komunikacie:
„Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny oraz siebie. Mimo długiej reanimacji czteroletniej dziewczynki nie udało się uratować. Ranne osoby, w tym zatrzymany napastnik, zostały przewiezione do szpitali.”
Drugie dziecko wraz z dziadkiem zdołało uciec z mieszkania i nie odniosło poważnych ran; zostało już wypisane ze szpitala.
Poszkodowane kobiety trafiły do szpitali na Pomorzu: młodsza w stanie ciężkim (na OIOM), starsza w stanie stabilnym. Sam sprawca, po obezwładnieniu przez policję, również trafił do szpitala; jego stan nie jest zagrożony.
Piotr K. - funkcjonariusz SOP, 23 lata stażu, ważne badania, odznaczenie prezydenta RP
Służba Ochrony Państwa poinformowała w wydanym komunikacie, że Piotr K. miał długi staż w tej formacji (około 23 lat). Jak ustalił portal WP.pl, służył na misjach zagranicznych, m.in. w Iraku, za co w 2012 otrzymał odznaczenie państwowe "Gwiazda Iraku" od ówczesnego prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego.
Rzecznik prasowy SOP, płk Bogusław Piórkowski, w rozmowie z PAP zapowiedział uruchomienie specjalnej procedury, która poskutkuje tym, że mężczyzna zostanie wydalony ze służby: „Musimy zgromadzić wszystkie dokumenty z policji i prokuratury, przeanalizować je, a następnie uruchomić procedurę, w wyniku której mężczyzna zostanie wydalony ze służby, najprawdopodobniej w trybie dyscyplinarnym.”
Zaznaczył również, że funkcjonariusz miał aktualne badania okresowe, w tym psychologiczne: „Gdyby nie miał tych badań, musiałby zostać zawieszony w służbie. W tym przypadku tak się nie stało, mężczyzna był w służbie czynnej.”
W komunikacie SOP poinformowało, że uruchomiło wsparcie psychologiczne dla rodziny poszkodowanego.
Płk Piórkowski dodał: „Przez komendanta została wszczęta odpowiednia procedura. Mamy tutaj zespół psychologów, który działa, z którego pomocy mogą skorzystać ci pracownicy naszej formacji, którzy tego potrzebują.”
Bogucki: zadanie dla MSWiA
Sprawę skomentował także szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w Radiu ZET, składając kondolencje rodzinie i podkreślając potrzebę dogłębnego wyjaśnienia okoliczności: „To jest zadanie przede wszystkim dla ministra spraw wewnętrznych i administracji, któremu ta służba podlega, i dla premiera, który poprzez MSWiA nadzoruje służby.”
Prokuratura Okręgowa w Słupsku prowadzi intensywne czynności procesowe pod nadzorem prokuratora.