Europosłanka i przewodnicząca grupy parlamentarnej Renew Europe Valérie Hayer wypowiedziała się dla Euronews na temat gróźb Trumpa dotyczących zajęcia Grenlandii i nałożenia nowych ceł na kraje europejskie. Jej zdaniem reakcja Europy powinna przejść od "ustępstw" do "odstraszania".
Europa musi "grać twardo", gdy ma do czynienia z nowymi groźbami prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącymi nałożenia ceł na kraje europejskie w związku z retoryką przejęcia kontroli nad Grenlandią - powiedziała eurodeputowana i przewodnicząca grupy parlamentarnej Renew Europe w porannym programie Euronews "Europe Today".
"Powinniśmy być silniejsi niż do tej pory. Powinniśmy uznać, że strategia ustępstw dobiegła końca i że powinniśmy teraz grać twardo, ponieważ Trump rozumie tylko równowagę sił i język siły" - mówiła.
Trump jest w drodze na Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, gdzie jego ambicje dotyczące Grenlandii przyćmiewają jego pierwotny plan wykorzystania jego pojawienia się na spotkaniu globalnych elit w celu rozwiązania kwestii przystępności cenowej w kraju.
Groźba Trumpa dotycząca ceł na Danię i siedmiu innych europejskich sojuszników zacznie obowiązywać od 10 proc. w przyszłym miesiącu, wycofując się z umowy handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi podpisanej w Szkocji zeszłego lata. Taryfy mogą wzrosnąć nawet do 25 proc. w czerwcu, jeśli nie dojdzie do porozumienia w sprawie "całkowitego zakupu Grenlandii" przez USA, jak powiedział Trump.
Ponieważ prezydent Stanów Zjednoczonych zasygnalizował, że wykorzystuje cła jako dźwignię przeciwko krajom europejskim w sprawie Grenlandii, Hayer powiedział, że Europa powinna pokazać swoją własną "ekonomiczną dźwignię" i gotowość do jej wykorzystania.
"Możemy zdecydować o nowych taryfach. Możemy zdecydować się na sprzedaż amerykańskiego długu. Czy wiecie, że mamy ponad 1 bilion dolarów amerykańskiego długu?" - pytała europosłanka.
Hayer opowiedziała się również za wykorzystaniem unijnego mechanizmu przeciwdziałania przymusowi w celu deeskalacji napięć. Tak zwana "bazooka handlowa" wspólnoty, czyli instrument przeciwdziałania przymusowi, jest jedną z rozważanych opcji, środkiem, który mógłby odciąć amerykańskim firmom dostęp do jednolitego rynku europejskiego.
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział we wtorek, że Europa "woli szacunek od tyranów" i że Unia Europejska "nie powinna się wahać" przed jego użyciem.
Hayer wezwała inne grupy w Parlamencie Europejskim do zajęcia bardziej agresywnego stanowiska. "Jesteśmy spokojni od pierwszego dnia z Donaldem Trumpem. I musimy przyznać, że to nie działa".