O 9:00 rano czasu lokalnego pociąg ze 195 osobami na pokładzie wykoleił się po tym, jak dźwig budowlany zawalił się podczas przejazdu. Potwierdzono śmierć 22 osób, inne ofiary są poszukiwane, a dochodzenie wszczęte.
Według lokalnych władz, dźwig budowlany zawalił się w środę na pociąg pasażerski w północno-wschodniej Tajlandii, zabijając co najmniej 22 osoby.
Policja zaktualizowała liczbę ofiar śmiertelnych, początkowo podawaną przez rząd w Bangkoku na godzinę 12:00 i mówiła o około 80 osobach rannych.
Jak podało państwowe przedsiębiorstwo transportowe, State Railway of Thailand, uderzony pociąg poruszał się między stolicą Tajlandii a prowincją Ubon Ratchathani, ze 195 osobami na pokładzie.
Dźwig, używany do budowy linii kolejowej dużych prędkości, spadł w momencie wykolejenia się pociągu, około godziny 9:00 rano czasu lokalnego (3:00 rano w Polsce) w prowincji Nakhon Ratchasima na północ od Bangkoku.
Ratownicy wciąż poszukują ofiar uwięzionych we wraku. Wicepremier i minister transportu Tajlandii, Phipat Ratchakitprakarn, zarządził "dokładne i pełne" śledztwo w sprawie przyczyn wypadku.