Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Moment "zburzenia muru berlińskiego" w Iranie - czy Europa teraz zawodzi?

Moment muru berlińskiego w Iranie? Jak Europa może pomóc
Moment muru berlińskiego w Iranie? Jak Europa może pomóc Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Diana Resnik
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

We wspólnym oświadczeniu Friedrich Merz, Emmanuel Macron i Keir Starmer zdecydowanie potępili przemoc wobec protestujących w Iranie. Dlaczego to nie wystarczy i czego domagają się teraz irańscy aktywiści.

Gwałtowne stłumienie masowych protestów w Iranie wywołało międzynarodowe oburzenie. Europejscy szefowie państw i rządów również wyrazili swoje zaniepokojenie zamieszkami:

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni doniesieniami o przemocy ze strony irańskich sił bezpieczeństwa i zdecydowanie potępiamy zabijanie protestujących" - napisali we wspólnym oświadczeniu kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.

Szefowie państw wezwali irańskie władze do ochrony własnego narodu. Muszą zezwolić na wolność słowa i pokojowe zgromadzenia.

"Wzywamy władze Iranu do zachowania powściągliwości, powstrzymania się od przemocy i przestrzegania podstawowych praw obywateli Iranu" - powiedzieli szefowie państw.

Inni, tacy jak irańska działaczka na rzecz praw człowieka Masih Alinejad, oczekują protestów z nadzieją. Prezydent USA Donald Trump określił protesty jako "największe protesty", jakie kiedykolwiek widział.

Czy Iran przeżywa "moment zburzenia muru berlińskiego"?

Antyrządowe demonstracje odbywają się w stolicy Iranu, Teheranie, od końca grudnia. Organizacje praw człowieka donoszą o licznych ofiarach śmiertelnych.

Od czwartku wieczorem daleko idące zakazy internetowe ograniczyły komunikację z Iranem. Rząd rozprawia się z demonstrantami.

Nagrania wideo pokazują podpalenie meczetu. Materiał filmowy pokazuje pożary i chaotyczne sceny na ulicach.

"Nie panikuj. To nie jest chaos. To 47 lat gniewu", komentuje Alinejad.

Alinejad: Demokracje świata muszą się zjednoczyć i wesprzeć ruch protestu w Iranie

W wywiadzie dla BBC irańska działaczka na rzecz praw człowieka wyraża swoje zaufanie i wzywa demokracje do zjednoczenia się i pomocy ruchowi protestacyjnemu w Iranie, tak jak kiedyś pomogły Niemcom w ich zjednoczeniu.

"Jesteśmy Niemcami Wschodnimi", mówi Alinejad. "To jest moment zburzenia Muru Berlińskiego dla Iranu", mówi działaczka na rzecz praw człowieka.

Książę Reza Pahlawi, który mieszka na wygnaniu, również wzywa do wsparcia protestów w Iranie. W mediach społecznościowych X poprosił Trumpa o pomoc:

"Panie Prezydencie, jest to pilny i natychmiastowy apel o Pana uwagę, wsparcie i działanie. Zeszłej nocy widział Pan miliony odważnych Irańczyków na ulicach w obliczu latających kul. Dziś muszą stawić czoła nie tylko kulom, ale także całkowitemu brakowi łączności. Brak internetu. Brak telefonów stacjonarnych".

Od czasu objęcia urzędu po raz drugi jako prezydent USA, Donald Trump stara się wyrobić sobie markę rozjemcy.

Pomógł Armenii i Azerbejdżanowi osiągnąć porozumienie pokojowe - przynajmniej na papierze.

Ostatnio Stany Zjednoczone porwały prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro ze stolicy Caracas. Ma on być teraz sądzony w USA.

USA działają również jako mediator w wojnie na Ukrainie, choć wielu europejskich szefów państw i rządów krytykuje prorosyjską politykę prezydenta USA. Obejmuje to projekt traktatu pokojowego, który został w dużej mierze sformułowany na korzyść Rosji.

Donald Trump zagroził prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi sankcjami. Jednak wielu krytykowało fakt, że był on bardzo niechętny do ich wdrożenia - zdaniem ekspertów, ponieważ chciał nadal robić interesy z Putinem.

Czy Trump będzie bardziej konsekwentny wobec reżimu mułłów w Iranie? USA już na początku stycznia groziły irańskiemu rządowi konsekwencjami. W oświadczeniu Trump napisał: "Jeśli Iran będzie strzelał i brutalnie zabijał pokojowych demonstrantów, jak to ma w zwyczaju, Stany Zjednoczone Ameryki przyjdą im z pomocą".

A UE? Szefowa polityki zagranicznej UE Kaja Kallas znalazła jasne słowa na temat tego, co dzieje się w Iranie:

"Irańczycy walczą o swoją przyszłość. Ignorując ich uzasadnione żądania, reżim pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Obrazy z Teheranu pokazują nieproporcjonalną i ostrą reakcję sił bezpieczeństwa. Jakakolwiek przemoc wobec pokojowych demonstrantów jest niedopuszczalna. Zamykanie internetu przy jednoczesnym brutalnym tłumieniu protestów obnaża reżim, który boi się własnego narodu" - napisał Kallas na X.

Trump domaga się jednak większego zaangażowania ze strony Europy. Już w 2020 roku mówił o "NATO-ME" (NATO-Bliski Wschód). Powiedział, że UE musi wykazać większą obecność wojskową na Bliskim Wschodzie.

Jak dotąd Stany Zjednoczone tylko grożą, Europa obserwuje, a aktywiści wzywają do nacisków politycznych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Iran. Kobiety w proteście zapalają papierosy zdjęciem Chameneiego

Demonstracje w Iranie: Jakie są możliwe scenariusze rozwoju sytuacji w Iranie?

Ajatollah Chamenei oskarża protestujących o spełnianie zachcianek Trumpa