Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

USA: Nicolas Maduro nie przyznaje się do zarzutów związanych z narkotykami

Nicolas Maduro (po lewej) i jego żona Cilia Flores pojawiają się w sądzie na Manhattanie wraz ze swoimi adwokatami 5 stycznia 2026 r., w Nowym Jorku.
Nicolas Maduro (po lewej) i jego żona Cilia Flores pojawiają się w sądzie na Manhattanie wraz ze swoimi adwokatami 5 stycznia 2026 r., w Nowym Jorku. Prawo autorskie  Elizabeth Williams/AP
Prawo autorskie Elizabeth Williams/AP
Przez Christina Thykjaer & Euronews z AP
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Prawnicy Maduro mają zamiar zakwestionować legalność jego aresztowania, argumentując, że jako głowa państwa ma immunitet i nie może być ścigany.

Nicolás Maduro nie przyznał się do zarzutów związanych z narkotykami podczas swojego pierwszego wystąpienia przed amerykańskim sądem w poniedziałek, zaledwie kilka dni po tym, jak został pojmany w Caracas w wyniku operacji wojskowej USA.

„Jestem niewinny. Nie jestem winny niczego, o czym tu mowa” – powiedział sędziemu Alvinowi Hellersteinowi.

„Jestem porządnym człowiekiem, prezydentem mojego kraju”.

Maduro pojawił się wraz z żoną Cilią Flores, która również nie przyznała się do podobnych zarzutów, oświadczając przed sądem, że jest „całkowicie niewinna”.

Zgodnie z dokumentami sądowymi Maduro zatrudnił adwokata Barry'ego Joela Pollacka, znanego przede wszystkim z reprezentowania założyciela Wikileaks Juliana Assange'a.

63-letni Maduro został doprowadzony do sądu w kajdankach. Eskortowała go liczna grupa silnie uzbrojonych funkcjonariuszy organów ścigania.

W opublikowanym w sobotę, 25-stronicowym akcie oskarżenia Maduro i inni są oskarżeni o współpracę z kartelami narkotykowymi.

Według prokuratury mieli oni ułatwiać transport tysięcy ton kokainy do Stanów Zjednoczonych.

W przypadku skazania grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Opancerzony pojazd przewożący prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żonę Cilię Flores do Sądu Federalnego na Manhattanie, 5 stycznia 2026 r.
Opancerzony pojazd przewożący prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i jego żonę Cilię Flores do Sądu Federalnego na Manhattanie, 5 stycznia 2026 r. AP Photo

Choć akt oskarżenia stwierdza, że wenezuelskie władze współpracowały z gangiem Tren de Aragua, kwietniowa ocena amerykańskiego wywiadu nie potwierdziła takich powiązań. Dokument oparto na analizach 18 agencji wywiadowczych.

Prokuratura zarzuca Maduro i jego żonie zlecanie porwań, pobić oraz zabójstw osób, które miały zalegać z płatnościami za narkotyki lub utrudniały działalność przestępczą. Wśród zarzutów znalazło się również zabójstwo lokalnego bossa narkotykowego w Caracas.

Cilia Flores została dodatkowo oskarżona o przyjęcie w 2007 roku setek tysięcy dolarów łapówek. W zamian miała zorganizować spotkanie między wpływowym handlarzem narkotyków a szefem Wenezuelskiego Krajowego Urzędu ds. Zwalczania Narkotyków. Według aktu oskarżenia skutkowało to późniejszymi, regularnymi łapówkami, z których część trafiała do żony Maduro.

Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro podczas uroczystości wojskowej w dniu inauguracji trzeciej kadencji w Caracas, 10 stycznia 2025 r.
Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro podczas uroczystości wojskowej w dniu inauguracji trzeciej kadencji w Caracas, 10 stycznia 2025 r. AP Photo

Jako oskarżony w amerykańskim systemie prawnym Maduro korzysta z pełni praw procesowych. Obejmuje to prawo do procesu przed ławą przysięgłych złożoną z mieszkańców Nowego Jorku.

Obrona zapowiada kwestionowanie legalności jego aresztowania. Prawnicy argumentują, że Maduro jako głowa suwerennego państwa powinien korzystać z immunitetu.

Podobną linię obrony bezskutecznie stosował panamski dyktator Manuel Noriega po schwytaniu przez USA w 1990 roku.

Stany Zjednoczone nie uznają jednak Maduro za prawowitego prezydenta Wenezueli. Dotyczy to zwłaszcza okresu po kontrowersyjnych wyborach prezydenckich z 2024 roku.

Nowa tymczasowa prezydent Wenezueli, dotychczas wiceprezydent Maduro, Delcy Rodríguez, zażądała od Stanów Zjednoczonych wydalenia Maduro, który zaprzecza jakiemukolwiek udziałowi w handlu narkotykami.

Zapewniła jednocześnie, że Maduro nie ma nic wspólnego z handlem narkotykami. W niedzielny wieczór złagodziła jednak ton w mediach społecznościowych, deklarując gotowość do współpracy z administracją Donalda Trumpa i zapowiadając „pełne szacunku relacje” z USA.

Aktywiści Komunistycznej Partii Indii (marksistowsko-leninowskiej) Wyzwolenie palą kukłę Donalda Trumpa w Kalkucie, 5 stycznia 2026 r.
Aktywiści Komunistycznej Partii Indii (marksistowsko-leninowskiej) Wyzwolenie palą kukłę Donalda Trumpa w Kalkucie, 5 stycznia 2026 r. AP Photo

Jeszcze przed zatrzymaniem Maduro oraz jego sojusznicy twierdzili, że działania Stanów Zjednoczonych mają na celu przejęcie kontroli nad bogatymi złożami ropy naftowej i minerałów Wenezueli.

W sobotę podczas operacji wojskowej siły USA zatrzymały Maduro i jego żonę w ich silnie ufortyfikowanej rezydencji.

Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone będą tymczasowo "zarządzać" Wenezuelą. Sekretarz stanu Marco Rubio podkreślił jednak, że Waszyngton nie zamierza sprawować codziennej władzy, poza egzekwowaniem obowiązującej "kwarantanny naftowej".

W niedzielę Trump zasugerował również chęć rozszerzenia wpływów USA na zachodniej półkuli. Przemawiając na pokładzie Air Force One, ostro skrytykował prezydenta Kolumbii Gustavo Petro, nazywając go "chorym człowiekiem, który produkuje kokainę i sprzedaje ją do Stanów Zjednoczonych".

Trump wezwał także Delcy Rodríguez do zapewnienia "całkowitego dostępu" do Wenezueli. Zapowiedział konsekwencje w przypadku odmowy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Szwajcaria: Rada Federalna blokuje aktywa należące do Nicolása Maduro "jako środek zapobiegawczy"

Rubio mówi, że USA nie będą rządzić Wenezuelą, ale będą naciskać na zmianę polityki poprzez blokadę ropy naftowej

Administracja Trumpa nie zdradza szczegółów po stwierdzeniu, że będzie "zarządzać" Wenezuelą