Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Czy Wenezuelczycy w Hiszpanii wrócą do ojczyzny, jeśli rząd Maduro upadnie? Dylemat diaspory

Zwolennicy Edmundo Gonzaleza biorą udział w proteście w Madrycie, Hiszpania, wtorek, 10 września 2024 r.
Zwolennicy Edmundo Gonzaleza biorą udział w proteście w Madrycie, Hiszpania, wtorek, 10 września 2024 r. Prawo autorskie  Copyright 2024 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2024 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Christina Thykjaer
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Międzynarodowa presja na rząd Maduro ponownie otworzyła dylemat powrotu Wenezuelczyków do Hiszpanii po latach integracji zawodowej i rodzinnej.

W ciągu ostatniej dekady Hiszpania stała się jednym z głównych miejsc docelowych dla wenezuelskiej diaspory. Przybyli tam inżynierowie, specjaliści ds. technologii, marketingu, logistyki i budownictwa; wykwalifikowani specjaliści, którzy opuścili swój kraj w wyniku trwającego od lat kryzysu politycznego, gospodarczego i bezpieczeństwa.

REKLAMA
REKLAMA

Obecnie, w kontekście zwiększonej presji międzynarodowej na Wenezuelę, amerykańskiego ataku na prezydenta Maduro i odnowionych oczekiwań na zmiany polityczne, wśród tych, którzy odbudowali swoje życie w Hiszpanii, powraca pytanie: co się stanie, jeśli reżim upadnie? Czy wrócą?

Pytanie to powróciło już w ostatnich miesiącach w związku z eskalacją napięć między Caracas a Waszyngtonem. Wymiana oskarżeń między Nicolásem Maduro a prezydentem USA Donaldem Trumpem, retoryka dotycząca możliwej interwencji USA w Wenezueli, uważana za mało prawdopodobną, ale powracająca w dyskursie politycznym, oraz niedawne operacje przeciwko statkom związanym z przemytem narkotyków na Karaibach ponownie umieściły ten kraj w centrum międzynarodowej debaty. Po sobotnim ataku USA w Caracas pytanie staje się coraz bardziej aktualne.

Podczas gdy chavismo potępia strategię zewnętrznego oblężenia, opozycja podkreśla, że źródło kryzysu pozostaje wewnętrzne. Reakcja Wenezuelczyków mieszkających w Hiszpanii rzadko jest jednak jednoznaczna: "tak" lub "nie". Jest w niej mieszanka nadziei, optymizmu i poczucia rezygnacji. Jest nadzieja, sceptycyzm i rzeczywistość, którą trudno zignorować: integracja, która z biegiem czasu stała się głęboka.

Sofía, młoda Wenezuelka, która mieszka w Hiszpanii od ponad dekady, zdecydowała się opuścić swój kraj w obliczu eskalacji protestów i pogorszenia sytuacji instytucjonalnej. Historia Sofii, która wolała używać pseudonimu z obawy przed możliwymi represjami ze strony wenezuelskiego reżimu, odzwierciedla historię wielu rodaków zmuszonych do emigracji.

"Budziłam się, oglądałam wiadomości i zaczynałam płakać. To była pętla", wspomina Sofía, która była wówczas studentką uniwersytetu. Niemożność kontynuowania studiów w normalnych warunkach skłoniła ją do emigracji i wznowienia edukacji w Hiszpanii, gdzie obecnie pracuje jako niezależny marketer cyfrowy.

Sofia, która twierdzi, że czuje się zintegrowana, nadal utrzymuje emocjonalny związek ze swoim krajem, ale jej ewentualny powrót jest pełen warunków. "Moją odpowiedzią byłoby warunkowe tak. Istnieją pewne minima (które muszą zostać spełnione przed powrotem). Nie możemy znormalizować tego, że nie można chodzić samotnie przez dziesięć minut w nocy" - powiedziała Euronews.

Według danych Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR), około 7,9 miliona ludzi opuściło Wenezuelę w poszukiwaniu ochrony i lepszego życia.

Korzystna emigracja dla Hiszpanii

Według Carlosa Malamuda, starszego badacza ds. Ameryki Łacińskiej w Królewskim Instytucie Elcano, wenezuelska emigracja była niejednorodna pod względem składu społecznego i ekonomicznego, ale wyraźnie korzystna dla Hiszpanii. "Jest to młoda, wykształcona populacja, chętna do pracy, która produkuje, generuje bogactwo i płaci podatki", podsumowuje, w kraju charakteryzującym się niskim wskaźnikiem urodzeń.

Xavier de Abreu, inżynier przemysłowy mieszkający w Madrycie od 2017 r., uosabia ten profil. W Wenezueli zarabiał równowartość 40 dolarów miesięcznie (około 34 euro) jako inżynier, co sprawiało, że jakikolwiek projekt życiowy był nieopłacalny. W Hiszpanii, po niepewnych początkach, rozpoczął pracę w sektorze logistycznym, gdzie pracuje od ponad siedmiu lat. "Nigdy nie czułem się dyskryminowany, wręcz przeciwnie, zawsze byłem mile widziany", mówi.

Hiszpania gwarantuje prawa, które nie istnieją jeszcze w moim kraju.
Xavier de Abreu
Inżynier przemysłowy

Dla niego podstawową różnicą jest normalność. "Tutaj masz stabilną pracę, bezpieczeństwo prawne i wolność osobistą". Jako homoseksualista podkreśla również, że "Hiszpania gwarantuje prawa, które nie istnieją jeszcze w moim kraju". Jeśli chodzi o ewentualne zmiany polityczne w Wenezueli, zachowuje ostrożną nadzieję: "Zawiedliśmy się już tyle razy, że każda nowa iluzja pozostawia gorzki posmak".

Jego dylemat podsumowuje dylemat dużej części diaspory: "Moja głowa mówi, że nie mogę wrócić, ponieważ system opieki zdrowotnej nie gwarantuje, że przeżyję chorobę. Ale moje serce mówi "tak".

Wrócić czy zostać: decyzja naznaczona integracją

Według Malamuda, to napięcie między tym, co emocjonalne, a tym, co praktyczne, będzie kluczowe, jeśli w Wenezueli dojdzie do transformacji politycznej. Nie wszyscy migranci zareagują w ten sam sposób. "To zależy od tego, dlaczego wyjechali, w jaki sposób dotarli do Hiszpanii i jakie realne możliwości oferuje odbudowująca się Wenezuela", wyjaśnia. Międzynarodowe doświadczenie pokazuje, że ci, którzy wyemigrowali z powodów politycznych, zwykle rozważają powrót, podczas gdy ci, którzy osiągnęli stabilność zawodową i rodzinną, zwykle zostają.

Tak było w przypadku Carlosa i Patricii, którzy przybyli do Hiszpanii w 2016 r. wraz z dziećmi, zmuszeni niepewnością. Dziś, gdy mają stabilną pracę, a ich dzieci są w pełni zintegrowane, powrót nie jest częścią ich planów. "Przyjechałem, aby zaoferować mojej rodzinie inną przyszłość", mówi Carlos, inżynier w dużej hiszpańskiej firmie infrastrukturalnej. "Nie sądzę, bym wrócił, ale chciałbym uczestniczyć w odbudowie kraju z moim doświadczeniem zawodowym".

Patricia zgadza się. Po latach odbudowywania swojego życia zawodowego przyznaje, że więź z Wenezuelą osłabła. "Wyjechaliśmy ze względu na nasze dzieci i nie wrócilibyśmy bez nich. Skończyliśmy tutaj. Nie widzę siebie jadącej tam, by spędzić tam starość".

Jak powrót wpłynąłby na hiszpańską gospodarkę?

Ewentualny częściowy powrót diaspory miałby również wpływ na Hiszpanię. Odpływ wykwalifikowanych specjalistów mógłby być odczuwalny w niektórych sektorach, choć Malamud wyklucza, by państwo interweniowało, by temu zapobiec. "To są indywidualne decyzje. Hiszpania również nie wdrożyła konkretnych polityk, aby ich przyciągnąć", podkreśla, choć przyznaje, że niektóre firmy mogą próbować zachować osoby na strategicznych stanowiskach.

Ostatecznie przyszłość Wenezuelczyków w Hiszpanii nie będzie zależeć tylko od upadku reżimu, ale od czegoś bardziej złożonego: zdolności Wenezueli do zagwarantowania bezpieczeństwa, praw i trwałych możliwości w czasie. Do tego czasu dla wielu z nich Hiszpania przestała być krajem przejściowym, a stała się miejscem, w którym po latach niepewności osiągnęli coś istotnego: przewidywalne życie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Prokurator generalny USA potwierdza oskarżenie Maduro o "spisek narkotykowo-terrorystyczny"

Wenezuela. Co stanie się po schwytaniu Nicolása Maduro i atakach USA?

Kulisy kryzysu USA z Wenezuelą. "Niebieskie złoto", surowce i pas Orinoko