Raperka Nicki Minaj publicznie poparła prezydenta USA Donalda Trumpa na wiecu wyborczym Partii Republikańskiej w Port Huron w stanie Michigan w niedzielę 25 października, przed listopadowymi wyborami środka kadencji. Po locie na pokładzie Air Force One artystka pochodząca z Trynidadu dołączyła do niego na scenie, zwróciła się do tłumu słowami „Kochamy Trumpa” i obiecała, że „na zawsze” będzie go popierać.
Coraz wyraźniejsze poparcie Nicki Minaj dla Donalda Trumpa oznacza istotną zmianę polityczną w przypadku raperki, której prowokacyjne występy i wulgarne teksty piosenek wielokrotnie wywoływały kontrowersje.
W 2020 roku krytykowała restrykcyjną politykę imigracyjną jego administracji, zwłaszcza rozdzielanie dzieci od rodziców na granicy USA. W ostatnim czasie zaczęła jednak pojawiać się na wydarzeniach związanych z jego prezydenturą.
Podczas wiecu w Michigan pojawiły się też ponowione ataki Trumpa na Abdula El-Sayeda, demokratycznego kandydata do Senatu USA. Prezydent podawał w wątpliwość lojalność El-Sayeda wobec Stanów Zjednoczonych, co były urzędnik służby zdrowia wielokrotnie stanowczo odrzucał.
Słowa Trumpa padły w momencie, gdy republikanie intensyfikują kampanię przed wyborami środka kadencji, a wystąpienie Minaj dodało wydarzeniu głośnego poparcia ze strony gwiazdy popkultury. Na nagraniu opublikowanym przez dyrektora ds. komunikacji Białego Domu, Stevena Cheunga, widać także raperkę, która żartuje, że mogłaby zostać rzeczniczką prasową administracji.