Loader
Śledź nas
Reklama

Demokratyczna Republika Konga. Ataki na medyków utrudniają walkę z ebolą, alarmuje Czerwony Krzyż

Personel medyczny rozmawia w Ewangelicznym Centrum Medycznym w Buni, 3 lipca 2026 r.
Pracownicy służby zdrowia rozmawiają w Ewangelicznym Centrum Medycznym w Bunii, 3 lipca 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/Dirole Lotsima Dieudonne
Prawo autorskie AP Photo/Dirole Lotsima Dieudonne
Przez Gavin Blackburn
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Wybuch epidemii Eboli, wywołany przez rzadki szczep Bundibugyo, na który nie ma szczepionek ani leków, jest największym w historii Demokratycznej Republiki Konga.

Czerwony Krzyż ogłosił w poniedziałek alarm. W ubiegłym tygodniu w Demokratycznej Republice Konga (DRK) w atakach rannych zostało sześciu pracowników zaangażowanych w desperacką próbę powstrzymania śmiertelnego wybuchu epidemii Eboli.

REKLAMA
REKLAMA

„Ataki na wolontariuszy i pracowników organizacji humanitarnych są nie do przyjęcia” – stwierdził w oświadczeniu Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, a także stowarzyszenia Czerwonego Krzyża z DR Konga i Ugandy.

Jak podano w oświadczeniu, 17 sierpnia konwój Ugandyjskiego Czerwonego Krzyża wspierający działania przeciwko Eboli został zaatakowany w prowincji Ituri, epicentrum epidemii. Jedna osoba została poważnie ranna, a dwa ambulanse obrzucono kamieniami i zniszczono.

Następnego dnia dwaj wolontariusze zostali ranni podczas próby przeprowadzenia pochówku w prowincji Haut-Uele. Ewakuowano ich na leczenie, a w trakcie akcji uszkodzono dwa pojazdy.

W środę w mieście Beni, w prowincji Kiwu Północne, zaatakowano i raniono troje wolontariuszy, a sprzęt wykorzystywany w działaniach przeciwko Eboli został zniszczony.

W oświadczeniu podkreślono, że te ataki są niepokojącym przypomnieniem ryzyka, z jakim mierzą się pracownicy organizacji pomocowych podczas zwalczania epidemii i sytuacji kryzysowych.

„Szacunek dla personelu i działań humanitarnych ma kluczowe znaczenie, aby społeczności dotknięte epidemiami i innymi kryzysami nadal otrzymywały pilnie potrzebną pomoc i usługi” – podkreślono.

„Każda ranna osoba z personelu oraz każda uszkodzona karetka, każdy pojazd czy element wyposażenia ogranicza zdolność niesienia doraźnej pomocy medycznej i humanitarnej, naraża kolejne osoby na niebezpieczeństwo i utrudnia opanowanie epidemii”.

Zaatakowani pracownicy, zniszczony sprzęt

Łącznie od ogłoszenia wybuchu epidemii Eboli 15 maja w 11 gwałtownych incydentach rannych zostało 12 wolontariuszy, uszkodzono karetki i zniszczono sprzęt ratunkowy.

„Apelujemy do społeczności, lokalnych liderów i wszystkich zainteresowanych stron, aby wspierali, szanowali i chronili działania humanitarne” – przekazał Czerwony Krzyż.

„Wolontariusze, pracownicy ochrony zdrowia i personel organizacji humanitarnych muszą mieć możliwość wykonywania swojej pracy w pełnym bezpieczeństwie, bez obaw przed przemocą, zastraszaniem czy groźbami”.

Mieszkańcy i pracownicy pierwszej linii rozpoczynają kampanię informacyjną na temat epidemii Eboli w Beni, 21 sierpnia 2026 r.
Mieszkańcy i pracownicy pierwszej linii rozpoczynają kampanię informacyjną na temat epidemii Eboli w Beni, 21 sierpnia 2026 r. AP Photo

Ebola w Demokratycznej Republice Konga

Wirus uderzył w regiony na północy i wschodzie kraju, gdzie brakuje infrastruktury zdrowotnej, a od dziesięcioleci działają liczne grupy zbrojne.

W relacjach z lokalnymi społecznościami narastają napięcia wokół sposobu obchodzenia się ze szczątkami ofiar Eboli. Pochówki muszą być ściśle nadzorowane, ponieważ wirus przenosi się poprzez kontakt z płynami ustrojowymi, co oznacza, że ciała zmarłych mogą pozostawać zakaźne.

Obecną falę zachorowań wywołuje rzadki szczep Bundibugyo wirusa, na który nie ma szczepionek ani skutecznych terapii. To największy wybuch epidemii Eboli w historii DR Konga.

Według WHO w DR Konga odnotowano łącznie 2557 zgonów przy 5375 potwierdzonych przypadkach Eboli.

Dodatkowe źródła • AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Epidemia eboli w Demokratycznej Republice Konga rośnie wykładniczo, ostrzega ONZ

Epidemia Eboli w DR Konga najgorsza w historii, wirus szerzy się w „nadzwyczajnym tempie”

Kongo. Ebola w kolejnej prowincji kraju. Obawy o szerzenie na Sudan Południowy