Z gruzów zawalonego budynku w Cali wyciągnięto żywe zwierzę, a kolumbijskie ekipy ratunkowe wciąż szukały ocalałych po trzęsieniu ziemi. Zwierzę ostrożnie wyniesiono na noszach i na miejscu zbadali je weterynarze, którzy opatrzyli uraz jednej łapy oraz zadrapania na ciele. Poinformowano, że jego stan jest stabilny.
Akcja ratunkowa odbyła się w kluczowych pierwszych 72 godzinach operacji. 13 sierpnia zespoły przeszukiwały zawalone budynki w Cali, koncentrując się na miejscach, gdzie pod gruzami wciąż mogli być uwięzieni ludzie.
Przeżycie psa dało ratownikom rzadką chwilę ulgi podczas trudnej, wyczerpującej emocjonalnie akcji ratunkowej. Na razie nie wiadomo, czy udało się odnaleźć właścicieli zwierzęcia.