Loader
Śledź nas
Reklama

Najszybciej rosnące gospodarki Europy w II kw. 2026: kto prowadzi, kto odstaje

dzielnica finansowa Dublina
dzielnica finansowa Dublina Prawo autorskie  Copyright 2010 AP. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2010 AP. All rights reserved.
Przez Piero Cingari
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

PKB strefy euro w drugim kwartale 2026 r. okazał się lepszy od prognoz. Jednak za tym wynikiem kryje się coraz bardziej nierówny wzrost w poszczególnych krajach.

Oczekiwano, że gospodarka strefy euro wyhamuje w drugim kwartale 2026 roku.

REKLAMA
REKLAMA

Stało się jednak inaczej – dane okazały się lepsze od prognoz.

Wstępne szacunki Eurostatu wskazują, że PKB strefy euro wzrósł w ujęciu kwartalnym o 0,4%, po stagnacji w pierwszym kwartale i wyraźnie powyżej oczekiwań ekonomistów, którzy liczyli na 0,2%.

W całej Unii Europejskiej tempo wzrostu przyspieszyło do 0,5% z 0,1% kwartał wcześniej. W skali roku gospodarka strefy euro urosła o 1,0%, a całej UE o 1,2%.

Na pierwszy rzut oka liczby sugerują, że mimo wysokich cen energii i utrzymującej się niepewności geopolitycznej gospodarka bloku radzi sobie lepiej, niż się obawiano.

Za nagłówkowymi danymi kryje się jednak znacznie ciekawsza historia.

Wzrost gospodarczy jest coraz bardziej nierównomierny.

Irlandia, Litwa i Szwecja przewodzą wzrostowi w Europie

„Gospodarka strefy euro w drugim kwartale wyraźnie przebiła konsensus i okazała się jeszcze mocniejsza niż nasza ponadprzeciętna prognoza, mimo szoku cenowego na rynku energii wywołanego wojną USA–Iran” – skomentował Claus Vistesen, główny ekonomista ds. strefy euro w Pantheon Macroeconomics.

Wśród państw, które opublikowały już dane za drugi kwartał, zdecydowanie najsilniejszy wzrost zanotowała Irlandia – jej PKB skoczył o 3,9%.

Według wyliczeń Pantheon Macroeconomics samo odbicie irlandzkiej gospodarki dodało 0,1 pkt proc. do ogólnego wzrostu PKB strefy euro.

Na kolejnych miejscach znalazły się Litwa, gdzie gospodarka urosła o 1,7%, oraz Szwecja z wynikiem 1,4%.

Odporna pozostaje także południowa Europa. Portugalia odnotowała kwartalny wzrost na poziomie 0,8%, a Hiszpania znów wypadła lepiej niż największe gospodarki strefy euro, rosnąc o 0,7%.

Na drugim biegunie są Belgia i Austria, gdzie gospodarka w drugim kwartale stała w miejscu.

Niemcy, Francja i Włochy również zanotowały wzrost, ale wyraźnie wolniejszy niż wcześniej.

Największa gospodarka Europy rośnie wolniej

Gospodarka Niemiec urosła o 0,2%, czyli wolniej niż w pierwszym kwartale, gdy wzrost wyniósł 0,4%, ale wciąż lepiej od oczekiwań rynku mówiących o 0,1%.

Claus Vistesen z Pantheon Macroeconomics ocenia, że dane „rysują obraz odporności w pierwszej połowie roku”, czemu dodatkowo sprzyjają korekty w górę za wcześniejsze kwartały.

Równie istotny jest sam skład wzrostu. „Głównym motorem wzrostu PKB w drugim kwartale był eksport netto, podczas gdy konsumpcja wyhamowała, a inwestycje spadły” – wskazał Vistesen, sugerując, że Niemcy coraz bardziej polegają na popycie zewnętrznym, a mniej na wydatkach krajowych.

Do wzrostu wróciła także Francja: po spadku PKB kwartał wcześniej, teraz gospodarka urosła o 0,2%.

Szczegóły wyglądają jednak mniej przekonująco.

Według Vistesena „odbicie PKB jest zachęcające, ale szczegóły już mniej, zwłaszcza w przypadku inwestycji”, co pokazuje, że mimo odżycia konsumpcji wydatki inwestycyjne pozostają słabe.

Jedną dużą gospodarką, która nadal pozytywnie zaskakuje, pozostaje Hiszpania.

Tamtejszy PKB przyspieszył do 0,7%, co wydłuża serię wyników wyraźnie lepszych niż u większości partnerów ze strefy euro.

„Hiszpańska gospodarka jak dotąd wydaje się niewzruszona szokiem cenowym na rynku energii” – mówi Ankita Amajuri, ekonomistka ds. Europy w Pantheon Macroeconomics.

Pomagają w tym silna konsumpcja gospodarstw domowych, odporny eksport, wsparcie fiskalne oraz rosnące moce w energetyce odnawialnej, które łagodzą wpływ drożejącej energii na konsumentów.

Włoska gospodarka również urosła o 0,2%, wolniej niż w poprzednim kwartale (0,3%), ale lepiej od zakładanych 0,1%.

Amajuri zastrzega jednak, że „gospodarka Włoch jest bardziej wrażliwa na ostatni wzrost cen energii niż gospodarka Hiszpanii”, co sprawia, że w razie utrzymania wysokich kosztów energii w drugiej połowie roku kraj ten będzie jednym z najbardziej narażonych w strefie euro.

Strefa euro w lepszej formie, ale inflacja znów się budzi

Łącznie najnowsze dane sugerują, że strefa euro weszła w lato w znacznie lepszej kondycji, niż sądziło wielu ekonomistów.

Jednocześnie widać, że gospodarki rosną w różnym tempie. Irlandia zanotowała najsilniejszy wzrost kwartalny, Hiszpania pozostaje najmocniejszą spośród dużych gospodarek, a Niemcy, Francja i Włochy rozwijają się znacznie bardziej umiarkowanie.

Gdy wzrost gospodarczy wydaje się odzyskiwać impet, na horyzoncie pojawia się kolejne wyzwanie.

Wstępne odczyty inflacji za lipiec wskazują, że presja cenowa znów rośnie w części krajów Europy.

Pantheon Macroeconomics szacuje, że inflacja CPI w Niemczech odbiła w lipcu do ok. 2,7% z 2,3% w czerwcu, po tym jak dane z poszczególnych landów pokazały szybszy wzrost cen w Bawarii, Nadrenii Północnej-Westfalii, Saksonii i Hesji.

Wyższą inflację zgłosiła też Hiszpania. Wstępne dane pokazują, że ceny konsumpcyjne wzrosły tam w lipcu o 3,5% rok do roku, wobec 3,2% w czerwcu – to najwyższy odczyt od maja 2024 roku. Inflacja bazowa, która nie obejmuje energii i nieprzetworzonej żywności, podniosła się do 3,0%.

Uwaga rynku skupia się teraz na czwartkowym odczycie inflacji w całej strefie euro. Ekonomiści spodziewają się, że roczna inflacja wzrośnie w lipcu do 2,9% z 2,8% w czerwcu.

Jeśli ten trend się utrzyma, Europejski Bank Centralny może pozostawić sobie możliwość kolejnej podwyżki stóp procentowych po okresie letnim.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Inflacja w Hiszpanii rośnie w lipcu do 3,5% z powodu paliw i prądu

Microsoft bije rekord zysku, akcje rosną o 10 proc. Meta rozczarowuje

Bank Anglii utrzymuje stopy procentowe na poziomie 3,75 proc. mimo ryzyka inflacji