Kibice świętowali przed stadionem w Santa Clarze w Kalifornii, po tym jak reprezentacja Stanów Zjednoczonych wygrała 2:0 z Bośnią i Hercegowiną i awansowała do 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata.
Folarin Balogun strzelił pierwszego gola, ale w drugiej połowie zobaczył czerwoną kartkę i gospodarze musieli grać w dziesiątkę.
W 82. minucie Malik Tillman podwyższył wynik po rzucie wolnym, przesądzając o zwycięstwie. Kibice chwalili determinację drużyny i atmosferę na trybunach, a część z nich uznała czerwoną kartkę Baloguna za kontrowersyjną.
W 1/8 finału Amerykanie zagrają teraz z Belgią, kontynuując występ w mistrzostwach świata rozgrywanych u siebie.