Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Państwa Zatoki przygotowują się na odpowiedź Iranu, gdy amerykańskie uderzenia wstrząsają rozmowami

ARCHIWUM – Myśliwiec Lockheed Martin F-16 wykonuje lot pokazowy 22 czerwca 2011 r. podczas 49. Paris Air Show na lotnisku Le Bourget pod Paryżem.
ARCHIWUM – Myśliwiec F-16 firmy Lockheed Martin wykonuje lot pokazowy 22 czerwca 2011 r. podczas 49. Międzynarodowego Salonu Lotniczego na lotnisku Le Bourget pod Paryżem. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Jerry Fisayo-Bambi z AP
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Teheran zapowiedział „znacznie bardziej surową” odpowiedź wykraczającą poza region po nocnych amerykańskich uderzeniach na cele w południowym Iranie – w tym na wyrzutnie rakiet i jednostki podejrzewane o stawianie min – jednocześnie podkreślając, że rozmowy w sprawie porozumienia nadal trwają.

Państwa Zatoki Perskiej przygotowują się na odpowiedź Teheranu na amerykańskie uderzenia w południowym Iranie.

REKLAMA
REKLAMA

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) podkreśliło, że działania miały charakter „samoobrony”, sugerując, że nie były wymierzone w naruszenie kruchego zawieszenia broni, jednocześnie dając do zrozumienia, że Stany Zjednoczone wciąż utrzymują przewagę i inicjatywę w złożonych negocjacjach dotyczących zakończenia wojny z Iranem.

Teheran nie potwierdził ani nie zaprzeczył oficjalnie nocnym atakom USA, jednak rzecznik irańskich sił zbrojnych Abolfazl Shekarchi powiedział agencji Fars, że każdy kolejny atak na Iran spotka się z „znacznie surowszą” odpowiedzią, wykraczającą poza region i cięższą niż dotychczas.

Irańskie media podały, że w rejonie Bandar Abbas słyszano trzy eksplozje, nie podając dodatkowych szczegółów.

Z kolei Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował w oświadczeniu, że wykrył i śledził drony MQ-9 i RQ-4 oraz naruszający przestrzeń powietrzną myśliwiec F-35. IRGC ostrzegł również przed dalszymi naruszeniami zawieszenia broni przez – jak to określił – „agresywne siły zbrojne USA”, podkreślając, że uważa prawo do odwetu za „uzasadnione” i „pewne”.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział we wtorek rano w Indiach, że negocjacje z Iranem wciąż trwają w Katarze i dotyczą – jak to ujął – „konkretnego brzmienia” porozumienia, mimo amerykańskich uderzeń.

„Myślę, że to dużo rozmów, wymiany zdań dotyczących konkretnego języka wstępnego dokumentu, więc zajmie to jeszcze kilka dni” – powiedział Rubio, ostrzegając jednocześnie, że prezydent Donald Trump „albo zawrze dobre porozumienie, albo nie będzie żadnego”.

Tymczasem Katar, wraz z Pakistanem, odgrywa coraz ważniejszą rolę mediacyjną w rozmowach pokojowych. Główny irański negocjator Mohammad Bagher Ghalibaf oraz minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi prowadzą w Dosze rozmowy, które – według Rubio – obejmują „pewne konsultacje” z premierem i ministrem spraw zagranicznych Kataru szejkiem Mohammedem bin Abdulrahmanem Al Thanim.

Choć Ghalibaf i Aragczi nie skomentowali jeszcze rozmów, irański parlamentarzysta Ebrahim Rezaei, rzecznik komisji ds. bezpieczeństwa narodowego i polityki zagranicznej, zaapelował, aby irańska delegacja w Dosze „negocjowała z pozycji zwycięskiej siły” i nie „zmiękczała czerwonych linii”.

„Ostatecznym zwycięzcą wojny był i pozostaje dzielny naród irański” – napisał Rezaei w serwisie X.

Rzecznik katarskiego MSZ dr Majed Al Ansari zdementował doniesienia, jakoby Katar „zaoferował” Iranowi 12 miliardów dolarów w celu zawarcia porozumienia. Jak podkreślił, są to nieprawdziwe informacje rozpowszechniane przez strony próbujące sabotować negocjacje i podważyć wysiłki na rzecz deeskalacji.

„Dyplomatyczna rola Kataru, w koordynacji z partnerami regionalnymi, jest dobrze ugruntowana i publicznie udokumentowana. Takie narracje to jedynie desperackie próby podważenia reputacji Kataru jako zaufanego mediatora” – powiedział Al Ansari.

W swoich wypowiedziach dla mediów w Indiach Rubio stwierdził również, że cieśnina Ormuz „zostanie otwarta tak czy inaczej”.

W ciągu ostatnich 24 godzin dane morskie wskazały, że 32 jednostki – w tym tankowce – przepłynęły przez Cieśninę Ormuz za zgodą Iranu.

Uderzenia w trakcie negocjacji

Amerykańskie siły zbrojne poinformowały, że w poniedziałek przeprowadziły ataki „w samoobronie” w południowym Iranie, w tym na wyrzutnie rakiet i jednostki stawiające miny, mimo że – jak twierdził Donald Trump w mediach społecznościowych – negocjacje „przebiegają pomyślnie”.

Według CENTCOM celem były „wyrzutnie rakiet oraz irańskie łodzie próbujące rozstawiać miny”. Rzecznik Timothy Hawkins podkreślił, że siły USA „kontynuują obronę swoich jednostek, zachowując jednocześnie powściągliwość w trakcie obowiązującego zawieszenia broni”.

Nie podano dodatkowych szczegółów dotyczących zagrożeń ze strony Iranu ani wpływu tych działań na negocjacje.

Ataki te mają miejsce w trakcie potencjalnego porozumienia między stronami dotyczącego zakończenia wojny, które miałoby umożliwić ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz – kluczowego szlaku dla około 20 proc. globalnego handlu morskiego, który od początku wojny 28 lutego był w praktyce blokowany przez Iran.

W poniedziałek irańscy urzędnicy twierdzili, że wiele kwestii zostało już uzgodnionych z USA, choć samo porozumienie nie jest jeszcze bliskie finalizacji.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghai podkreślił, że nie ma „ram czasowych ani terminu” zakończenia rozmów.

To wyraźnie kontrastowało z wypowiedziami Trumpa z soboty, kiedy stwierdził, że umowa z Iranem – obejmująca także otwarcie cieśniny Ormuz – została „w dużej mierze wynegocjowana” po rozmowach z Izraelem i sojusznikami w regionie.

„Końcowe aspekty i szczegóły są obecnie omawiane i wkrótce zostaną ogłoszone” – napisał Trump w mediach społecznościowych, nie podając szczegółów.

Kilka godzin później, w niedzielę, prezydent USA stwierdził jednak, że polecił przedstawicielom, aby wstrzymali się i nie przyspieszali potencjalnego porozumienia.

Oczekiwania wobec Porozumień Abrahamowych

Donald Trump powiedział również w poniedziałek, że każde porozumienie kończące wojnę z Iranem powinno zawierać wymóg, aby kilka dodatkowych państw – w tym Arabia Saudyjska i Pakistan – przystąpiło do Porozumień Abrahamowych, czyli sponsorowanych przez USA umów normalizujących relacje z Izraelem.

Propozycja ta pojawiła się w momencie, gdy negocjacje były krytykowane przez część Republikanów opowiadających się za twardszym podejściem wobec Iranu, i może dodatkowo skomplikować rozmowy dyplomatyczne.

Trump stwierdził, że Arabia Saudyjska i Katar powinny „natychmiast” przystąpić do porozumień, podobnie jak Pakistan, Turcja, Egipt i Jordania. Bahrajn i Zjednoczone Emiraty Arabskie były pierwszymi krajami, które dołączyły w 2020 roku.

„Po całej pracy wykonanej przez Stany Zjednoczone nad tym niezwykle złożonym układem, powinno być obowiązkowe, aby wszystkie te kraje co najmniej jednocześnie przystąpiły do Porozumień Abrahamowych” – powiedział Trump.

Trump od dawna wyraża nadzieję, że Arabia Saudyjska dołączy do porozumień, jednak królestwo utrzymuje, że normalizacja relacji z Izraelem wymaga najpierw wyraźnej ścieżki do powstania państwa palestyńskiego. Podobne stanowisko zajmuje Pakistan, który również nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z Izraelem.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Iran: egzekucja dwóch osób za protesty i szpiegostwo, kolejne cztery skazane na śmierć

Państwa Zatoki przygotowują się na odpowiedź Iranu, gdy amerykańskie uderzenia wstrząsają rozmowami

Trump: porozumienie w sprawie zakończenia wojny z Iranem w dużej mierze uzgodnione