Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Były minister obrony Łotwy: nie ma skutecznego sposobu na powstrzymanie dronów

Andris Sprūds, były minister obrony Łotwy
Andris Sprūds, były minister obrony Łotwy Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Angela Skujins
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Łotwa pogrążyła się w politycznym kryzysie po rezygnacji premier oraz dymisji ministra obrony. Wydarzenia te wywołały obawy o zdolność kraju do reagowania na zagrożenia bezpieczeństwa i potencjalną rosyjską agresję na wschodniej flance Europy.

Były minister obrony Łotwy, Andris Sprūds, powiedział w rozmowie z Euronews, że nie istnieje „srebrna kula”, która pozwoliłaby skutecznie powstrzymać niekontrolowane drony.

REKLAMA
REKLAMA

Podkreślił przy tym, że realistycznie oceniał możliwości łotewskiej obrony powietrznej w czasie tygodnia politycznych napięć, które ostatecznie doprowadziły do dymisji premier kraju.

„Zawsze mówiłem, że niezwykle trudno jest poradzić sobie z dronami, które utraciły swoją trajektorię” – stwierdził w programie „Europe Today”.

Sprūds złożył rezygnację w niedzielę po tym, jak premier Łotwy, Evika Siliņa, zażądała jego ustąpienia w związku z poważnym incydentem naruszającym bezpieczeństwo państwa oraz polityczną burzą, jaka wybuchła po tym wydarzeniu.

W ubiegły czwartek kilka dronów naruszyło łotewską przestrzeń powietrzną i rozbiło się we wschodniej Łatgalii, w pobliżu gmin Balvi i Ludza, niedaleko granicy z Rosją. Jeden z bezzałogowców uderzył w magazyn ropy naftowej, powodując niewielki pożar.

Choć nikt nie ucierpiał, mieszkańcy alarmowali, że ostrzeżenia dotarły do nich dopiero niemal godzinę po incydencie.

Zdaniem Siliņy wydarzenia te „wyraźnie pokazały, że polityczne kierownictwo sektora obrony nie wywiązało się z obietnicy zapewnienia bezpiecznego nieba nad krajem”. W ten sposób premier uzasadniła decyzję o dymisji Sprūdsa.

Kryzys szybko przerodził się jednak w znacznie poważniejsze polityczne przesilenie. W czwartek sama Siliņa podała się do dymisji po rozpadzie koalicji rządzącej, do którego doprowadziły spory wokół reakcji władz na incydenty z dronami.

Łotewskie elity polityczne oskarżały Rosję o elektroniczne przekierowywanie ukraińskich dronów w przestrzeń powietrzną państw bałtyckich. Krytycy w kraju zarzucali natomiast Sprūdsowi, że naraził bezpieczeństwo państwa.

W ostatnich tygodniach na terytorium Łotwy, Litwy i Estonii wielokrotnie przedostawały się drony, które prawdopodobnie miały pierwotnie atakować cele w Rosji. Zdarzenia te wywołały obawy dotyczące gotowości państw bałtyckich do reagowania na zagrożenia militarne.

Jānis Sārts, dyrektor Centrum Doskonałości Komunikacji Strategicznej NATO, ostrzegł na platformie X, że polityczne zamieszanie sprawiło, iż Łotwa stała się „bardziej podatna” na zagrożenia zewnętrzne.

Zapytany przez Euronews, czy opóźniona reakcja na incydenty była jego osobistą odpowiedzialnością, Sprūds odpowiedział, że bierze na siebie „polityczną odpowiedzialność” za ochronę łotewskiej przestrzeni powietrznej.

Jednocześnie zaznaczył, że kraj musi skoncentrować się na budowaniu odporności wobec kolejnych kryzysów, „które z pewnością nadejdą”.

„Pojawiają się pytania o to, co możemy zrobić już teraz i w jaki sposób powinniśmy działać” – powiedział. „Równocześnie kontynuujemy wzmacnianie naszej obrony powietrznej”.

Sprūds ostrzegł również, że zagraniczne wrogie podmioty mogą próbować wykorzystać polityczną niestabilność Łotwy przed październikowymi wyborami parlamentarnymi.

„Mamy do czynienia z manipulacją ze strony państwa-agresora, naszego sąsiada, którego intencje dobrze znamy i jesteśmy ich świadomi” – powiedział, odnosząc się do Rosji.

W niedzielę minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrij Sybiha, stwierdził, że incydenty były „rezultatem rosyjskiej wojny elektronicznej, której celem było celowe odwracanie ukraińskich dronów od ich celów na terytorium Rosji”.

Zaoferował także wsparcie Ukrainy dla Łotwy, Finlandii i całego regionu bałtyckiego, aby zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości.

Łotwa finalizuje obecnie wartą 3,49 mld euro pożyczkę obronną z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE, poświęconego bezpieczeństwu Europy.

Rzecznik łotewskiego Ministerstwa Obrony poinformował, że przygotowywany pakiet ma zostać przeznaczony na dalsze wzmacnianie systemów obrony powietrznej.

Pełny wywiad zostanie wyemitowany w piątek w porannym programie Euronews „Europe Today”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Premier Łotwy Evika Silina ogłasza szokującą dymisję

Dymisja ministra obrony Łotwy po wtargnięciu dronów w przestrzeń powietrzną

Drony z rosyjskiej przestrzeni powietrznej uderzyły w terytorium Estonii i Łotwy